Logo Przewdonik Katolicki

Ruszaj się, bo zardzewiejesz

Renata Krzyszkowska
Fot.

Ruch to zdrowie. To obiegowe powiedzonko powinni sobie wziąć do serca zwłaszcza chorzy. Lekarze są zgodni, że odpowiednio dawkowany wysiłek fizyczny poprawia kondycję pacjentów w niemal wszystkich schorzeniach. Ostatnio pojawia się coraz więcej doniesień, że to najtańsze i ogólnodostępne lekarstwo może także zmniejszać ryzyko rozwoju raka i zwiększać szanse na przeżycie pacjentów...

Ruch to zdrowie. To obiegowe powiedzonko powinni sobie wziąć do serca zwłaszcza chorzy. Lekarze są zgodni, że odpowiednio dawkowany wysiłek fizyczny poprawia kondycję pacjentów w niemal wszystkich schorzeniach. Ostatnio pojawia się coraz więcej doniesień, że to najtańsze i ogólnodostępne lekarstwo może także zmniejszać ryzyko rozwoju raka i zwiększać szanse na przeżycie pacjentów już zaatakowanych przez tę chorobę.


Naukowcy amerykańscy i chińscy pracujący w Uniwersyteckim Centrum Medycznym Vanderbilta w Nashville zaobserwowali, że regularne ćwiczenia, np. spacery, a nawet prace w domu, mogą obniżyć ryzyko zachorowania na raka trzonu macicy aż o 30-40 procent. Ich badania objęły kilkaset pacjentek z rakiem endometrium (czyli błony śluzowej wyściełającej trzon macicy) oraz grupę kobiet zdrowych. Przeanalizowano dane na temat ich codziennych rutynowych czynności, jak piesze przemieszczanie się, zajęcia domowe oraz ćwiczenia fizyczne. Jak się okazało, kobiety, które ćwiczyły regularnie w młodym i późniejszym wieku, miały wyraźnie niższe ryzyko zachorowania na raka endometrium (30-40 procent), niż kobiety mało aktywne. Aktywność w czasie prac domowych (4 godziny lub więcej) oraz codzienne spacery (powyżej 60 minut dziennie) także wiązały się z 30-procentowym spadkiem ryzyka. Co ważne, intensywna aktywność fizyczna była nawet w stanie obniżyć negatywny wpływ otyłości na ryzyko raka.

Uciekaj przed rakiem na własnych nogach


Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda i z Centrum Badań nad Rakiem Freda Hutchinsona w Seattle wykazali z kolei, że aktywność fizyczna nawet o umiarkowanym natężeniu (np. 30-minutowy spacer przez większość dni w tygodniu) wyraźnie zwiększa szanse na przeżycie u pacjentek, które przeszły leczenie z powodu raka piersi. Badania naukowców z University of Southern California w Los Angeles wykazały, że ruch fizyczny (kilka godzin ćwiczeń tygodniowo) o 35 procent obniża ryzyko wystąpienia pierwotnego nowotworu piersi, który nieleczony może zmienić się w postać inwazyjną, tj. dająca przerzuty do innych organów. Wcześniejsze badania wskazywały, że aktywność fizyczna może obniżać także ryzyko przejścia nieinwazyjnej postaci tej choroby w inwazyjną. W grupie kobiet, których matka lub siostra cierpiała na nowotwór piersi, ćwiczenia fizyczne nie ograniczały ryzyka zachorowań. Na razie badacze nie potrafią dokładnie wyjaśnić, w jaki sposób aktywność fizyczna obniża ryzyko raka piersi. Zgodnie z jedną z hipotez, jej korzystny wpływ polega na obniżaniu poziomu estrogenów - żeńskich hormonów płciowych pobudzających komórki raka piersi do wzrostu.

Na serce, astmę, reumatyzm


Odpowiednio dawkowana aktywność ruchowa sprzyja zachowaniu prawidłowej wagi, spowalnia postępy chorób układu krążenia. W czasie wysiłku fizycznego mięśnie wychwytują z krwi kwasy tłuszczowe, które ulegają spaleniu. Tuż po wykonaniu dość intensywnego ćwiczenia fizycznego obniża się ciśnienie krwi. Już po półgodzinnej jeździe na rowerze u pacjenta z nadciśnieniem ciśnienie spada o ok. 10 mm słupka rtęci. Efekt ten utrzymuje nawet przez 13 godzin. ćwiczenia fizyczne także zwiększają objętość krwi. Dzięki temu serce wypełnia się "po brzegi" i może bić wolniej. Także osoby z astmą poddane umiejętnemu treningowi mogą być bezpiecznie obciążone dość sporym wysiłkiem, co poprawia ich wydolność fizyczną. Przed wysiłkiem należy jednak stosować zalecone przez lekarza odpowiednie leki wziewne. Ruch fizyczny spowalnia także rozwój chorób reumatycznych, zmniejsza typową w tym schorzeniu bolesność stawów. Udowodniono również, że odpowiednio dawkowany wysiłek fizyczny korzystnie działa na cukrzyków. Zwiększa wrażliwość mięśni na insulinę, ułatwia utratę masy ciała, zmniejsza liczbę i natężenie powikłań.
Osoby prowadzące wybitnie siedzący tryb życia nie powinny przystępować do wykonywania ćwiczeń fizycznych nagle, z dnia na dzień. Wysiłek powinien być stopniowo intensyfikowany i zawsze powinien być dozowany przez lekarza. Dobre na początek są spokojne i relaksujące ćwiczenia, takie jak spacer, powolne ruchy rękami czy obroty ciała. Dopiero z czasem powinno się je zastąpić ruchami wymagającymi większego wysiłku. Każdy taki trening należy rozpocząć 10-15-minutową rozgrzewką, o umiarkowanym i narastającym natężeniu. Czas trwania zajęć właściwych powinien wynosić około 30 minut.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki