Rozpraszać ciemności

Czy jest we mnie pragnienie i gotowość, by włączyć się w niesienie światu Chrystusowej światłości?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Światło na oświecenie pogan – ta mocna fraza z kantyku Symeona nadaje świętowaniu Ofiarowania Pańskiego właściwy ton. Została przetłumaczona na zwyczaj święcenia i zapalania w kościołach świec, które zyskały z czasem niebanalny tytuł „gromnic” – jako zapalanych także w czasie burzy dla ochrony przed gromami. Zwyczaj używania świec tworzy – co jeszcze istotniejsze – liturgiczną aluzję: jak uroczyste wniesienie Jezusa do świątyni 40 dni po Bożym Narodzeniu obwieszcza, że jest On światłością świata, tak Wigilia Paschalna, wieńcząca 40-dniowy Wielki Post i rozpoczynająca się od orędzia na część świecy paschalnej (Exsultet), jest ogłoszeniem zwycięstwa nad ciemnością Tego, który jest światłością świata.
Świeca posiada program wpisany w siebie. Chociaż jest zawsze wystawiona na podmuchy, które mogą odebrać jej płomień, daje światło i odrobinę ciepła, które pozwalają odnaleźć się w ciemnościach, uwierzyć w swoje siły, ruszyć do przodu. Zarazem jednak, pomagając nam odnaleźć drogę, traci siebie. Podobnie ma też być z tymi, którzy noszą miano utworzone od imienia Chrystusa. I my – mimo wszelkich wystawiających nas na ryzyko słabości – możemy i mamy nieść innym odrobinę światła, ciepła, nadziei i miłości. Nie da się jednak tego czynić, nie tracąc siebie, nie ofiarowując siebie hojnie innym w darze.
Właściwie wszyscy bohaterowie przywoływani w opowieści o ofiarowaniu – nie tylko, co oczywiste, Jezus, ale i Jego Matka, Józef, Symeon i prorokini Anna – 
na różne sposoby ilustrują tak przedstawiony ideał. Niosą życie i światło innym, umierając dla siebie i swoich życiowych planów. Mają stać się dla nas inspiracją. Kościół nie bez powodów wiąże jednak od dawna święto Ofiarowania także z ideałem życia konsekrowanego. Od wieków przecież rzesze tych, którzy decydują się na życie w posłuszeństwie, ubóstwie i czystości, są żywą pochodnią wskazującą współczesnemu światu drogę do Chrystusa. Tak, tak, wszyscy to wiemy – zdarza się, że to nie wychodzi. Pochodnia bardziej kopci, niż świeci… Bądźmy jednak wdzięczni za sytuacje – tak liczne przecież – gdy wychodzi. I starajmy się razem, by jak najczęściej – zawsze! – wychodziło. Pomóżmy Chrystusowi w rozpraszaniu ciemności!

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 5/2025