Dzisiaj oni, jutro my

Średnia długość życia w Polsce wynosi 73 lata dla mężczyzn i 81 lat w przypadku kobiet. W 2060 r. w Polsce ma mieszkać 11,9 mln osób starszych, stanowiąc 38,3 proc. ogółu ludności.
Czyta się kilka minut
Kluczem do realizacji marzeń jest ich subiektywna wartość. Zarówno lot na paralotni, jak i kawa z przyjaciółką mogą być spełnieniem najskrytsztych marzeń seniora | fot. Archiwum Fundacji
Kluczem do realizacji marzeń jest ich subiektywna wartość. Zarówno lot na paralotni, jak i kawa z przyjaciółką mogą być spełnieniem najskrytsztych marzeń seniora | fot. Archiwum Fundacji

Obraz życia seniora, który każdy z nas ma zinterioryzowany, jest wypadkową naszych doświadczeń, wiedzy i obaw. Mimo indywidualnych wyobrażeń, w ogólnospołecznym ujęciu przez ostatnie dziesięciolecia powoli, acz konsekwentnie, odchodziliśmy od wizji 60-, 70- czy 80-letniej letniej babci jako tej, która siedzi otoczona gromadą wnucząt w bujanym fotelu w ciepłych kapciach, czy też dziadku – nestorze rodu, który raczy rodzinę barwnymi opowieściami z zamierzchłych, a sobie współczesnych czasach. Dziś, w dobie różnorodnych przemian technologiczno-społecznych, trudno wyłonić jednorodny obraz okresu życia zwanego senioralnym. Tak wiele czynników ma wpływ na to, w jakich warunkach żyją i na jakim poziomie kondycji psychofizycznej znajdują się seniorzy, że ikoniczna reprezentacja tego – skądinąd rozpiętego wiekowo – okresu życia nie istnieje.

Paleta możliwości

Jeszcze kilkanaście lat temu seniorzy zrzeszali się głównie w ramach środowiskowych centrów samopomocy czy klubów seniora. Emerytura jednak nierzadko wiązała się z ograniczeniem kontaktów społecznych lub podtrzymywaniem ich tylko w ramach własnej grupy wiekowej. Dziś coraz częściej osoby w wieku senioralnym można spotkać na ścieżkach biegowych, na zajęciach jogi, fitness czy tańca. Mimo że mnóstwo zajęć dedykowanych jest specjalnie tej grupie wiekowej, seniorzy nie stronią od zajęć przeznaczonych dla wszystkich kategorii pokoleniowych. Wystarczy wybrać się do miejskiego klubu sportowego wieczorową porą na zajęcia jogi, stretchingu czy pilates, aby przekonać się, że osoby w wieku emerytalnym chętnie podejmują tego typu aktywności. W wielu gminach i powiatach działają programy dla seniorów, w ramach których organizowane są zajęcia sportowe czy artystyczne. Wpisując w wyszukiwarkę internetową hasło „zajęcia dla seniorów”, otrzymujemy niemałą liczbę różnorodnych propozycji.

Ponad codzienność

Maria Chechelska-Czerwonka o spełnianiu marzeń seniorów

W Polsce działa wiele stowarzyszeń i fundacji wspierających seniorów. Większość z nich towarzyszy starszym osobom w codzienności, pomagając finansowo czy towarzysząc w zwyczajnych aktywnościach. Powstała dwa lata temu krakowska fundacja Bajka o babci i dziadku postanowiła wesprzeć seniorów w zupełnie inny sposób.

– Organizacje bardzo często wspierają seniorów w doraźnym życiu, umawiając wizytę u lekarza, wykupując lekarstwa, dbając o posiłki czy wyszukując ulgi finansowe, z których seniorzy według prawa mogą skorzystać. Według nas brakowało działań, które pokazywałyby seniorom, że życie nie kończy się po 60., 70. czy 80. roku życia. Może zabrzmi to górnolotnie, ale przyświecała nam prawda o tym, że zawsze warto mieć marzenia – opowiada Maria Chechelska-Czerwonka, odpowiedzialna za prowadzenie fundacji.

– Bardzo często młodzi ludzie obiecują sobie, że później, gdy już będą na emeryturze, zrobią coś, czego do tej pory nie zrobili, spełnią swoje marzenia. Po latach okazuje się, że to „później” nigdy nie przychodzi. Nierzadko nagle okazuje się, że człowiek zostaje sam i nie chce już ruszać w podróż, o której marzył całe życie. Naszymi działaniami chcemy pokazać, że zawsze warto marzyć, a na spełnienie marzeń nigdy nie jest za późno. Ktoś może zarzucić nam, że osoby starsze mają bardziej palące potrzeby niż skok ze spadochronem, lot balonem czy wizyta w teatrze. Owszem, wyzwania codzienności są bardzo ważne, jednak wierzymy, że w naszym życiu nie chodzi tylko o to, żeby mieć gdzie mieszkać i co zjeść. Marzenia są siłą sprawczą, która pomaga mierzyć się z niejednokrotnie trudną rzeczywistością – podsumowuje.

Nie czerwone ferrari

Jakie marzenia mają nasze babcie, mamy, ojcowie, dziadkowie ... seniorzy?

Niedawno fundacja obchodziła swoje drugie urodziny. Spełnianie marzeń to jedna strona jej działalności, drugą jest budowanie relacji. Obchody dwulecia pokazały, że wokół fundacji powstała mała społeczność, zbudowana z osób, których marzenia się ziściły, przyjaciół fundacji i dobroczyńców.

– Do naszej fundacji nie można zgłosić się samemu. Nie działa to tak, że osoba na emeryturze chciałaby nowy samochód, zgłosi się do nas i my podarujemy jej czerwone ferrari – śmieje się Maria Chechelska-Czerwonka

– Osobę, która ma marzenie, zgłasza ktoś z jej otoczenia. Może to być wnuk, mąż, sąsiadka, pani ze sklepu, pracownik MOPR-u czy opiekunka z domu pomocy społecznej. Chcemy spełniać marzenia wyjątkowych osób, które z jakichś powodów nie mogą ich spełnić na własną rękę. Oczywiście każdy zasługuje na to, aby spełniać jego marzenia, ale my szukamy takich osób, które odznaczają się czymś wyjątkowym. Na naszej stronie bajkaobabciidziadku.pl dostępny jest formularz, który jest pierwszym krokiem weryfikacji. Drugim jest poznanie się: z osobami z Krakowa i okolic na żywo, a z tymi z innych części Polski online – tłumaczy przedstawicielka fundacji.

Rodzaj marzenia również bywa pewnym kluczem do weryfikacji. – Bliżej nam do spełniania marzeń, które mają charakter doznań, emocji i przeżyć. Oczywiście w marzeniach materialnych nie ma nic złego, ale na obecnym etapie działalności fundacji chcemy spełniać te, których realizacja pozostawi jakiś ślad w sercu, przypominający o sobie przez następne lata – przekonuje Maria Chechelska-Czerwonka.

Marzeniodawcy

Błahe czynności dla jednych mogą być marzeniem innych

Każde marzenie do spełnienia wiąże się z poszukiwaniem sponsorów.

Szukanie dróg realizacji marzeń naszych podopiecznych pokazuje mi, jak duże pokłady dobra są w ludziach – opowiada przedstawicielka fundacji.

– Kiedy podejmiemy decyzję, że chcemy spełnić czyjeś marzenie, zaczynam szukać firm, instytucji, prywatnych osób, które chciałyby nam w tym pomóc. Częściej prosimy o usługę niż pieniądze do jej realizacji. Ktoś marzy na przykład o wizycie u fryzjera, szukamy wówczas fryzjera, który za darmo wykonałby wymarzoną fryzurę. Założyliśmy także zbiórkę na portalu internetowym i również tam otrzymujemy niemałe wsparcie – wyjaśnia.

Marzenia seniorów, które spełnia fundacja, są różne. Pani Agata zamarzyła sobie tatuaż na udzie, a 90-letnia niewidoma pani Aldona chciała się wybrać do Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, aby przypomnieć sobie atmosferę, która zachwyciła ją przed laty. Jedną z osób, które wsparła fundacja, jest też pani Stasia, osoba leżąca od kilku lat, której marzeniem było wypić kawę z koleżanką z innej miejscowości.

– Mamy tendencję uważać za marzenia tylko wielkie rzeczy: wyjazd na Malediwy, skok ze spadochronem, złoty zegarek. Tymczasem ktoś obok nas może marzyć o czymś, co na pierwszy rzut oka wydaje się błahe, nic nieznaczące. Praca w fundacji bardzo pozmieniała moje priorytety i nauczyła wdzięczności za codzienność. Oczywiście nie ma nic złego w wielkich marzeniach, ale to te małe pozwalają mi zmienić perspektywę i doceniać to, co mam – opowiada przedstawicielka fundacji.

Najważniejsi

Radość osoby, której marzenie spełniono jest celem

Maria Chechelska-Czerwonka, mimo że od początku do końca organizuje spełnienie marzenia, nie zawsze jest jego świadkiem.

– Nie tak dawno towarzyszyłam panu Rafałowi podczas wizyty w zoo. Wspaniale było obserwować jego radość, gdy przekonywał mnie, że popatrzyła na niego żyrafa albo gdy spotkaliśmy słonie. Nie zawsze jednak biorę udział w spełnianiu marzenia, bo najważniejszy jest komfort osoby, której pomagamy – uważa Maria Chechelska-Czerwonka.

– Jeśli pan Zbyszek marzy o wytwornej kolacji, to nie ja z nim pójdę, lecz jego małżonka. We wspomnianym teatrze Słowackiego pani Aldona była ze swoją asystentką, która jest jej przyjaciółką, gdyż to z nią czuje się najbezpieczniej. Najczęściej towarzyszę osobom, które mieszkają w DPS albo cierpią z powodu samotności – przyznaje.

Cienie

Walka z przekonaniami i ageizmem w Polsce

Mimo licznych możliwości spędzania czasu w sposób nietuzinkowy i wielu przykładów pójścia w poprzek wyobrażeniom społecznym, wciąż tu i ówdzie pokutuje stwierdzenie, że „starość się Panu Bogu nie udała”. Niskie emerytury, niełatwy dostęp do służby zdrowia, samotność sprawiają, że rzeczywistość wielu seniorów nie rozmija się zbytnio z prawdą płynącą z pesymistycznego przysłowia. Termin ageizm to dyskryminacja oraz wyznawanie irracjonalnych poglądów i przesądów dotyczących jednostek lub grup społecznych opartych na ich wieku. Podobnie jak inne uprzedzenia, również i to miewa się całkiem dobrze w naszym społeczeństwie. Przykłady różnych uprzedzeń płynących z zaawansowanego wieku można by mnożyć. Jak inaczej nazwać fakt, że osobom tuż przed emeryturą trudno znaleźć pracę? Wykluczenie technologiczne seniorów również nie jest dziś czymś wyjątkowym.

Dużo zależy od nastawienia osoby starszej do zmian technicznych i wynikających z nich wyzwań, ale przedarcie się przez skomplikowane procedury związane np. z założeniem konta bankowego, profilu zaufanego czy innych przestrzeni świata wirtualnego stanowi czasem dla seniora wyzwanie nie do przejścia. Kampanie społeczne czy działania wielkich organizacji działających na rzecz seniorów nie są odtrutką na trudną codzienność osób starszych czy uprzedzenia wynikające z wieku. Zmiany w systemie prawnym, lepszy dostęp do służby zdrowia, poprawa warunków bytowych w domach pomocy społecznej czy wsparcie finansowe oczywiście w pewnym stopniu mogą wpłynąć na dobrostan psychofizyczny seniorów, jednak to uważność, otwartość i wrażliwość młodszych pokoleń wydają się kluczowymi elementami poprawy codziennego życia osób starszych w naszym społeczeństwie.

Długofalowo

Co trzeci Polak to senior w 2060 roku?

Przedstawiciele pokoleń X, Y i Z są tymi, którzy mogą w znaczący sposób wpływać na codzienność seniorów, zarażając tym samym młodsze pokolenia wrażliwością i uważnością na starszych. Niewątpliwie jest to inwestycja w ich własny okres senioralny, gdyż jak podaje raport GUS Sytuacja osób starszych w 2022 r.,

„Na koniec 2022 r. liczba osób w wieku 60 lat i więcej wyniosła 9,8 mln i w stosunku do roku poprzedniego zwiększyła się o 0,7 proc. Udział osób starszych w populacji mieszkańców Polski osiągnął poziom 25,9 proc., co oznacza wzrost o 0,2 p. proc. w porównaniu do roku poprzedniego. (…) W 2060 r. w Polsce ma mieszkać 11,9 mln osób starszych, tj. o 21,0 proc. więcej niż w 2022 r., stanowiąc 38,3 proc. ogółu ludności”.

Średnia długość życia w Polsce wynosi 73 lata dla mężczyzn i 81 lat w przypadku kobiet. Wraz z ukończeniem setnego roku życia jubilaci uzyskują prawo do tzw. renty honorowej. Przyznawane przez państwo świadczenie jest wypłacane dożywotnio co miesiąc. Obecnie wynosi 6246,13 zł brutto dla osób, które ukończyły sto lat po 29 lutego 2024 r.

Według danych ZUS, w całym kraju żyje 3337 świadczeniobiorców renty honorowej. Najwięcej stulatków żyje w województwie mazowieckim. Tam wypłaca się 557 świadczeń tego rodzaju, a najmniej w województwie opolskim, gdzie świadczenia pobiera 68 osób.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Weronika Frąckiewicz
frackiewicz@swietywojciech.pl

Artykuł pochodzi z numeru 3/2025