Co kryje się w tym krótkim, trzykrotnie powtórzonym pozdrowieniu (J 20, 19.21.26)?
Szalom
Pozdrowienie Jezusa to greckie Eirēnē hymin, jak wiemy z Septuaginty – będące bezpośrednim tłumaczeniem hebrajskiego Szalom alejchem. Jednak szalom to znacznie więcej niż tylko „pokój” rozumiany jako brak wojny czy konfliktu. To jedno z najbogatszych słów w hebrajskiej tradycji. Oznacza pełnię, harmonię, pomyślność, zdrowie, bezpieczeństwo, błogosławieństwo, a nade wszystko właściwą relację z Bogiem, z innymi ludźmi i z samym sobą. „Pokój” to jedno z imion Boga. Izaak Abarbanel w XV w. pisał: „Bóg jest nazywany pokojem, ponieważ to On spaja świat i porządkuje wszystkie rzeczy według ich szczególnego charakteru i postawy. Gdy bowiem rzeczy będą we właściwym porządku, zapanuje pokój”. Zmarły kilka lat temu naczelny rabin Wielkiej Brytanii Jonathan Sacks podkreślał, że szalom nie oznacza braku różnicy, lecz harmonię w różnorodności. Nauczał, że szalom to zdolność do życia razem z tymi, którzy myślą inaczej niż my – nie wbrew nim, lecz razem z nimi.
Duchowy sens szalom pomaga poznać Abraham Joshua Heschel, który postrzegał pokój jako doświadczenie mistyczne – nie tyle efekt polityki, ile efekt duchowego przebudzenia. Przekonywał, że pokój nie jest tylko celem, ale sam w sobie jest sposobem realizowania go. Nie można pokoju osiągnąć przemocą. Pokój to doświadczanie Bożej bliskości między ludźmi. Szalom zaczyna się, gdy człowiek dostrzega obraz Boga w twarzy drugiego człowieka, gdy przestaje widzieć w nim wroga, a zaczyna – brata. Jego zaangażowanie dla pokoju, razem z Martinem Luterem Kingiem, było prostą konsekwencją tych refleksji, wynikało właśnie z rozumienia religii jako służby pokojowi. Mówił, że słowa modlitwy muszą poruszać do odpowiedzialności. A odpowiedzialność religii widział w niesieniu pokoju.
Majmonides pisał, że cała Tora została dana, aby zaprowadzić pokój na świecie. W Pierwszym Testamencie pokój jest darem Boga, owocem przymierza. Jest ściśle związany ze sprawiedliwością – „dziełem sprawiedliwości będzie pokój” (Iz 32, 17). Prorocy tęsknie zapowiadali erę mesjańską jako czas powszechnego szalom, kiedy to „wilk zamieszka wraz z barankiem” (Iz 11, 6), a Bóg „otrze z ich oczu wszelką łzę” (por. Iz 25, 8). Pokój w Starym Testamencie nie jest więc stanem pasywnym, lecz dynamiczną rzeczywistością obejmującą wszystkie wymiary życia, zakorzenioną w wierności Bogu i Jego Prawu. Mesjasz zapowiadany jest właśnie jako Książe Pokoju” (Iz 9, 5). Oczekiwany Mesjasz przyniesie pokój nie jako efekt politycznego kompromisu, militarnego zwycięstwa, tylko jako duchową rewolucję, która dotknie każdego serca.
Pokój Chrystusa
„Pokój wam!” w ustach Jezusa to zapewnienie, że pokój jest. On daje pokój, który nie jest z tego świata (por. J 14, 27). To nie „pax Romana”. To pokój, który przekracza ludzkie lęki, zamyka rozdział grzechu i śmierci, przynosi pojednanie z Bogiem. Jego pokój to owoc odkupienia. Tego pokoju nie może dać świat, a więc świat nie może też go zabrać. Święty Tomasz z Akwinu w Komentarzu do Ewangelii św. Jana wyjaśniał, że trzykrotnie wypowiedziane słowa „Pokój wam” były konieczne dla uczniów w Wieczerniku, bo potrzebowali pojednania z Bogiem, ze sobą i z prześladowcami.
Ważny jest tu też kontekst: Jezus pokazuje uczniom swoje rany. Jego pokój nie ignoruje cierpienia. To pokój zrodzony z ran, pokój, który przeszedł przez krzyż. Pokój, który daje Jezus, jest owocem Jego zwycięstwa przez krzyż i zmartwychwstanie nad grzechem i śmiercią. To pokój związany z darem Ducha Świętego i odpuszczeniem grzechów (J 20, 22–23).
Pokój skutkiem miłości
Głębia Jezusowego pozdrowienia rezonowała przez wieki w refleksji chrześcijan. Święty Augustyn widział w tym pokoju dar Chrystusa, który sam jest „naszym pokojem” (Ef 2, 14), burzącym mur wrogości. Augustyn definiował pokój jako tranquillitas ordinis – „spokój ładu” (Państwo Boże, XIX, 13), harmonię wynikającą z właściwego uporządkowania relacji z Bogiem i stworzeniem. Święty Tomasz z Akwinu przekonywał, że prawdziwy pokój jest skutkiem miłości: „jest natomiast dziełem miłości bezpośrednio, jako że miłość sprawia pokój własną treścią”. Pokój wewnętrzny, harmonia duszy, jest warunkiem pokoju zewnętrznego.
Marcin Luter za św. Pawłem kładł nacisk na pokój jako owoc usprawiedliwienia przez wiarę. Dla niego „Pokój wam!” oznaczało pewność Bożego przebaczenia i pojednania z Bogiem, niezależnie od zewnętrznych okoliczności czy wewnętrznych zmagań. To pokój sumienia, który uwalnia od lęku przed sądem Bożym.
Sobór Watykański II w konstytucji Gaudium et spes (78) mocno podkreślił, że pokój „nie jest prostym brakiem wojny ani też nie sprowadza się jedynie do stanu równowagi sił sobie przeciwstawnych, nie rodzi się także z despotycznego władztwa, lecz słusznie i właściwie zowie się «dziełem sprawiedliwości» (Iz 32, 17). Jest on owocem porządku nadanego społeczeństwu ludzkiemu przez boskiego jego Założyciela, nad którego urzeczywistnieniem pracować mają ludzie pragnący coraz to doskonalszej sprawiedliwości. Wprawdzie bowiem dobro wspólne rodu ludzkiego kierowane jest zasadniczo przez prawo odwieczne, tym niemniej co do konkretnych swych wymagań podlega ono z biegiem czasu nieustannym zmianom, przeto pokoju nigdy na zawsze nie da się zdobyć, lecz ciągle go trzeba budować. (...) Pokój zaś ziemski, który powstaje z miłości bliźniego, jest obrazem i skutkiem pokoju Chrystusowego, spływającego od Boga Ojca”.
Papież Franciszek niestrudzenie rozwija tę myśl, wzywając do kultury spotkania, dialogu i globalnej solidarności. W encyklice Fratelli tutti (217) pisze, że pokój jest „rzemieślniczą pracą”, wymagającą zaangażowania wszystkich. Podkreśla, że prawdziwy pokój wymaga kultury spotkania: „Ważne jest uruchomienie procesów spotkania, procesów, które mogą budować lud zdolny przyjmować różnice. Uzbrójmy nasze dzieci w broń dialogu! Nauczmy je dobrej walki spotkania!”. Pokój musi obejmować troskę o najuboższych, o migrantów, o stworzenie – jest integralny albo nie ma go wcale. Franciszek wskazuje na trzy źródła pokoju: przebaczenie, wspólnotę i misję.
Pocałunek paschalny
Nie żyjemy w czasach pokoju. Wojna trwa tuż za naszą granicą, podobnie jak w wielu miejscach na świecie. Tragiczne skutki wojen nas dotykają. Trudno też dostrzec pokój w naszym społeczeństwie, czasem nawet w rodzinach, Kościele, w nas. Czym dziś dla nas jest ten dar Jezusa oświadczającego „Pokój wam!”? Dar, o którym podczas każdej Mszy jesteśmy zapewniani i zobowiązywani do przekazywania go? Dopiero przekazując ten pokój, jesteśmy gotowi, by przyjąć Ciało Pana.
Znajdźmy tu dar pojednania z Bogiem, tę pewność bycia kochanym, pewność przebaczenia mimo słabości i upadków. Dar wewnętrznej harmonii, która pozwala przetrwać burze, zakotwiczona w nadziei Zmartwychwstania. Dar pojednania z innymi, zdolność do przebaczania i budowania mostów dla pojednania.
Dar pokoju jest zadaniem. Przyjąwszy pokój, musimy stawać się jego świadkami, jego narzędziami, jak w znanej franciszkańskiej modlitwie. Z tym darem pokoju nie można odważnie nie stawać po stronie sprawiedliwości. Nie można nie promować dialogu i zrozumienia w świecie pełnym podziałów.
„Pokój wam!”, wypowiedziane przez Jezusa do zalęknionych uczniów, wciąż rozbrzmiewa z mocą, by przemieniać lęki w odwagę, niepewność w nadzieję. A doświadczenie tego pokoju przynosi zapał, by go budować w świecie, który tak bardzo go potrzebuje. Ten pokój może stać się stylem życia. Musi się nim stać, jeśli chcemy nazywać się dziećmi Bożymi (Mt 5, 9).
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















