Dziwne królowanie

Co oznacza dla mnie królowanie Jezusa?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Odziwnym królu jest tym razem mowa. Kiedy po rozmnożeniu chleba tłum chce Go obwołać królem, wycofuje się, niemalże unicestwia swój sukces (J 6, 15 i 67). Kiedy prowadzą Go jednak przed Piłata, by oskarżyć Go i ukrzyżować, właśnie wtedy – kiedy wiadomo, że będzie Go to kosztować życie – potwierdza uroczyście, że jest królem.
Dziwny to król, ale i dziwne jest Jego królestwo. Bo mimo że nie jest ono z tego świata, jak zauważa przenikliwie św. Augustyn, Jezus nigdzie nie mówi, że Jego królestwo nie jest „tu”. Jak jednak odnaleźć królestwo Jezusa na tym świecie?
Czwarta Ewangelia stara się pomóc nam zrozumieć, że Jezus zaczyna swoje królowanie – zostaje wywyższony – na krzyżu. To tam powinniśmy więc szukać światła dla zrozumienia, na czym polega Jezusowe – dziwne – królowanie. Można jego treść naszkicować, odwołując się do najważniejszych słów/aktów tam wypowiedzianych/dokonanych: (1) zdanie „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił” podpowiada, że Jezus jest królem solidarnym także z tymi, którzy czują się daleko od Boga; (2) słowa „Oto syn twój, oto matka twoja” każą nam pamiętać, że Jezus odbudowuje wspólnotę między nową Ewą a dziećmi Adama; (3) fraza „Dziś ze mną będziesz w raju” przypomina o tym, że królowanie to moc ułaskawiania; (4) a ostatni akt opisany jako „oddanie ducha” (J 19, 30), dopełniony przez tchnienie Ducha w kolejnym rozdziale (J 20, 22), naprowadza nas na prawdę o tym, że paschalne królowanie jest źródłem nowego życia.
Programem królowania Jezusa okazuje się więc solidarność z tymi, którzy są najbardziej osamotnieni i opuszczeni; przywracanie nam zdolności do bycia razem; niesienie przebaczenia; napełnianie nowym życiem. Czy istnieje królowanie, które miałoby piękniejszy program?
Chrześcijanie nie zawsze jednak ten program rozumieją. Próbujemy zmusić Jezusa, by dał się obwołać królem po rozmnożeniu chleba, a koronę cierniową zamieniamy na złotą. Zamiast solidarności popisujemy się antysolidarnością; zamiast wspólnoty tworzymy zwalczające się nawzajem sekty; zamiast przebaczenia szukamy na siebie „haków”; zamiast daru nowego życia wolimy to, co oferuje ten świat. Święto Chrystusa Króla jest szansą, byśmy wybrali program Jezusa.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2024