Skończyła się paraolimpiada w Paryżu, a ja wciąż mam przed oczyma wspaniałych ludzi, którzy na przekór swoim przeciwnościom, pokonując siebie, startowali w tych zawodach. Dlaczego „paraolimpiada”, czyli taka trochę „nibyolimpiada”, „coś w stylu olimpiady”? Greckie słowo pará oznacza „obok”, a nawet „poza”, ale współcześnie ten przedrostek oznacza zaprzeczenie. Mówimy „zjawiska paranormalne” (czyli nienormalne, niewystępujące normalnie), „paramedyk” (czyli medyk, ale nie do końca). Słownik języka polskiego definiuje to jasno: „para – pierwszy człon wyrazów złożonych, oznaczający: niby, prawie, wyrażający podobieństwo do tego, co jest określane drugą częścią złożenia”. Ale nie tylko podobieństwo, bo też zaprzeczenie lub osłabienie. Więc możemy się zgodzić, że „paraolimpiada” to żadna olimpiada, nie na serio w każdym razie. Tym bardziej, że od 2023 r. powinniśmy mówić „paralimpiada”. To MKOl zabronił stosowania słowa „olimpijski”, bo jedyne igrzyska, te na serio, odbyły się w sierpniu i o medale walczyli tam stuprocentowi sportowcy.
Jak bardzo to krzywdzące, niesprawiedliwe i wstrętne. Idea nowożytnego olimpizmu mówi tak: „Olimpizm jest filozofią życia, chwalącą i łączącą w zrównoważoną całość jakość ciała, woli i umysłu”, „olimpizm dąży do stworzenia sposobu życia opartego na radości z wysiłku, wychowawczych wartościach dobrego przykładu i poszanowaniu uniwersalnych podstawowych zasad etycznych.”, „każdy musi mieć możliwość uprawiania sportu bez jakiejkolwiek dyskryminacji, co wymaga wzajemnego zrozumienia w duchu przyjaźni, solidarności i fair play”.
Oglądam więc tzw. paralimpiadę i widzę, jak zawodniczki i zawodnicy realizują te założenia w sposób nieskażony komercjalizacją i celebryctwem, które stało się tak niebezpieczne dla współczesnego sportowca. Kiedy w grę wchodzą wielkie kontrakty dla medalistów, rozgłos, sesje zdjęciowe dla wielkich magazynów, zapraszanie na rauty i przyjęcia, to najważniejsza staje się wygrana, a nie przyjaźń, czy po prostu sama rywalizacja. Dlatego przychodzi mi do głowy, że idee olimpijskie paradoksalnie bardziej realizują igrzyska paralimpijskie. Stacje telewizyjne nie są zbyt zainteresowane wydarzeniami na stadionach, zwycięzcom nie proponuje się sesji zdjęciowych, nikt nie robi z nimi długich wywiadów, świata nie przepełniają emocje. Trybuny wcale nie są wypełnione. A szkoda, bo właśnie tutaj udałoby nam się dostrzec prawdziwy hart ducha, odwagę, niezłomność.
Na przykład Róży Kozakowskiej, której ojczym wbił siekierę w kolano, kiedy jako nastolatka przyniosła puchar. Nabawiła się porażenia wszystkich kończyn z powodu boreliozy, ale świetnie rzuca maczugą. Joanna Mazur, niewidoma biegaczka, wyszła na bieżnię mimo cierpienia spowodowanego depresją. Kamil Otowski choruje na niedowład czterokończynowy i zanik mięśni, a mimo to zdobył w pływaniu dwa złote medale. Oto sport.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













