Obraz Boga

Jezus w dzisiejszej Ewangelii nie dyskutuje z tym lękiem wprost. W pewnym sensie całe Jego życie, cała publiczna działalność, jest wielkim argumentem przeciw diabelskiemu kłamstwu na temat Boga i Jego misji. Zarazem stara się spotkać zarażonego nieufnością człowieka tam, gdzie można go znaleźć.
Czyta się kilka minut
Fot. Unsplash
Fot. Unsplash

Przesłanie Ewangelii w przywołanej opowieści o niesprawiedliwym sędzi wydaje się jasne: jeśli niesprawiedliwy sędzia jest zdolny zareagować w ludzki sposób, to tym bardziej my nie powinniśmy się zniechęcać w naszej modlitwie, licząc na boską odpowiedź. A jednak coś sprawia dyskomfort w przypowieści Jezusa. Czy wypada zestawiać Boga z niesprawiedliwym sędzią? Teologowie nauczyli nas, że kiedy chcemy próbować dotrzeć do Boga, mamy, pamiętając o tym, że jest niestworzony, zestawiać Go tylko z tym, co w świecie najdoskonalsze. Jeśli więc mielibyśmy zestawić Boga z sędzią, to tylko z takim najdoskonalszym w najbardziej sprawiedliwym i miłosiernym trybunale. Dlaczego zatem takiego zestawienia używa Jezus? Może dlatego, że podejrzenie, iż Bóg może być kimś mniej sprawiedliwym niż człowiek, wpisane jest głęboko w ludzką historię. Dosadnie wyraża je scena przedstawiająca początek działalności publicznej Jezusa w Ewangelii św. Marka. Zły duch, targając opętanym, na widok Jezusa krzyczy: „Czego chcesz od nas Jezusie, Synu Nazarejczyka? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży” (Mk 1, 24). Ziarno nieufności w ten sposób zasiewane przez złego ducha ujawni się w czasach nowożytnych w przekonaniu, że Bóg jest zagrożeniem dla ludzkiej wolności i szczęścia. Miałby zabierać człowiekowi wolność poszukiwań intelektualnych, miłości, autentycznego życia i szansę na spełnienie.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii nie dyskutuje z tym lękiem wprost. W pewnym sensie całe Jego życie, cała publiczna działalność, jest wielkim argumentem przeciw diabelskiemu kłamstwu na temat Boga i Jego misji. Zarazem stara się spotkać zarażonego nieufnością człowieka tam, gdzie można go znaleźć. Idzie najpokorniejszą drogą w walce o zdobycie ludzkiego serca, walce o wyzwolenie człowieka z lęku przed Bogiem. Jakby mówił: nawet jeśli rozumiesz Boga tak po pogańsku, w nieoczyszczony sposób, jako niesprawiedliwego sędziego, po prostu zacznij się modlić. Bo przecież nawet ta nieoczyszczona wiara powinna cię przynaglać, by szukać u Niego pomocy. A jeśli zdecydujesz się szczerze zacząć, to krok po kroku poprowadzi cię to do prawdy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 42/2022