Logo Przewdonik Katolicki

Pierwszy egzorcyzm Jezusa

Ks. Stanisław Ormanty TChr
Fot.

Uzdrowienie opętanego ma miejsce w synagodze w Kafarnaum. Ewangelista Mateusz zanotował, że Jezus w synagodze nauczał (Mk 1, 21). W judaizmie nauczać znaczyło przekazywać wolę Bożą w oparciu o lepszą znajomość Pisma Świętego. Należało to czynić tak, aby nauczany chciał być posłuszny Bogu. W nauczaniu Jezusa i uczonych w Piśmie tkwiła wielka różnica, co zapewne wychwycili ówcześni...

Uzdrowienie opętanego ma miejsce w synagodze w Kafarnaum. Ewangelista Mateusz zanotował, że Jezus w synagodze nauczał (Mk 1, 21). W judaizmie nauczać znaczyło przekazywać wolę Bożą w oparciu o lepszą znajomość Pisma Świętego. Należało to czynić tak, aby nauczany chciał być posłuszny Bogu. W nauczaniu Jezusa i uczonych w Piśmie tkwiła wielka różnica, co zapewne wychwycili ówcześni słuchacze. Chrystus nauczał ich z mocą zdolną poruszyć umysły i serca.


"Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego" (Mk1, 23). Duch nieczysty to istota zła, choć inteligentna, szatan. Żywi nieustanną nienawiść w stosunku do Boga i człowieka. Być może zły duch, opisany w Ewangelii Mateusza, wskazuje na ducha przewrotnego nauczania bądź zwodzenia, zaciemniania prawdy. Opętanie (gr. daimonidzomai) polega na tym, że demon niejako bierze daną osobę w posiadanie. Może to się objawiać w różny sposób: kuszeniem człowieka do złego, trwaniem w grzechu, oddaleniem od Boga lub zburzeniem we władzach duchowych, odchyleniami od normalnego zachowania człowieka, nad którym on zapanował.

Opętanie w Piśmie Świętym


O opętaniu przez złe duchy mówi w zasadzie tylko Nowy Testament, bowiem w Starym Testamencie jest to wspomniane tylko dwukrotnie (u Samuela i Tobiasza), choć obecność szatana jest aż nadto wyczuwalna na wielu stronicach. W Ewangeliach synoptycznych mowa jest o opętanych uwolnionych przez Chrystusa, zaś w Ewangelii św. Jana, co jest charakterystyczne, nie ma mowy o żadnym wyrwaniu z mocy demona, lecz o tym, że za opętanego Żydzi uważali Jezusa i to wtedy, kiedy nauczał, gdy głosił prawdę od Boga. Mówili do Niego: "jesteś opętany przez złego ducha, diabeł cię opętał, masz w sobie demona" (J 10, 20). Żydzi dlatego tak nazywali (znieważali) Chrystusa, bo nie rozumieli i nie przyjmowali Jego nauki.

Demon a Jezus


Samo wypędzenie ducha nieczystego było też potwierdzeniem istnienia świata złych duchów, ich zdemaskowaniem. Demon wypowiada prawdę o Jezusie krzykliwym wołaniem. Przeczuwa zagrożenie utraty swojej władzy i panowania nad człowiekiem. Mówi: "Znam cię, wiem kim jesteś", lecz zarazem używa liczby mnogiej w swojej wypowiedzi, tak jakby wypowiadał się w imieniu całej społeczności złych duchów, swych towarzyszy. Mówi o sobie na przemian: "ja" i "my". Wygląda na to, że wszystkie złe duchy znały (znają) prawdę o Jezusie i wiedziały, kim On naprawdę jest (por. Mk 1, 34b; Łk 4, 41).
Sam Jezus mówił w Wieczerniku: "nadchodzi władca (książę) tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie" (J 14, 30).
Bowiem nic ze sobą nie mogą mieć i nie mają wspólnego: miłość z nienawiścią, prawda z kłamstwem, światłość z ciemnością, grzech z cnotą, świętość z nieczystością. Królestwo Chrystusa z królestwem szatana nic nie łączy; są one względem siebie krańcowo różne, a ich mieszkańców oddziela bezdenna przepaść (zob. Łk 16, 26). Te rzeczywistości nie mogą ze sobą współistnieć, choć tu na ziemi występują obok siebie, często mieszają się ze sobą, a nawet to, co jest złem i ciemnością, nazwane jest dobrem.

"Milcz i wyjdź z niego"


Tak rozkazuje ten, który jest wyższy, mocniejszy. Jezus występuje jako egzorcysta - wyrzucając jednym krótkim rozkazem demona, nie powołuje się na nikogo i nie posługuje się, jak to było w zwyczaju żydowskich czy pogańskich egzorcystów, jakimkolwiek zaklęciem czy formułą magiczną. Wyrzucanie złych duchów oznacza tryumf Boga nad szatanem.
Jezus nie pozwala demonom wiele mówić, choć te wiedziały, kim On jest (zob. Łk 4, 41), też z uwagi na fałszywe i błędne pojmowanie osoby Mesjasza przez Żydów, wskutek szatańskich domieszek, z uwagi na zachowanie tzw. "sekretu mesjańskiego". Poza tym dawanie świadectwa o Bogu przez ducha nieczystego ustami opętanego jest sprzeczne z przykazaniem Bożym: "Nie będziesz wymawiał Imienia Bożego na próżno, nadaremno!"(zob. Wj 20, 7).
"Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego" (Mk 1, 26).
Tekst ewangeliczny jasno mówi, że zły duch tak łatwo nie rezygnuje ze swojej zdobyczy. Nie wyrzeka się swego panowania nad opętanym, chce wyrządzić krzywdę człowiekowi, którego zmuszony jest opuścić i opuszcza. Chce jakby dokonać na nim zemsty, zgodnie ze swoją naturą pragnie, dopóki może, szkodzić, powodować nieszczęście. I dlatego Ewangelista przedstawia obrazowo jego reakcje: targa, szarpie, rzuca i powala na ziemię opętanego, którego za chwilę będzie musiał opuścić.
Skoro jest bezsilny wobec słów Jezusa wydającego mu rozkaz wyjścia z opętanego, to całą swoją złość i wściekłość wyładowuje nad jego ciałem. Do końca walczy, bowiem trudno mu pogodzić się z przegraną.
Tak więc Jezus odsłania się w swojej mocy, ma totalną władzę nie tylko nad całym kosmosem, ale i nad człowiekiem. Nie ma dla Niego żadnych barier. On jest jedynym realnym Zbawicielem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki