Ewangelista Łukasz zanotował: "Tego samego dnia dwaj z nich...
Ewangelista Łukasz zanotował: "Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus..."( Łk 24, 13). Byli to uczniowie Jezusa, którzy już usłyszeli wiadomość o pustym grobie z ust pewnych kobiet: Marii Magdaleny, Joanny i Marii, matki Jakuba i jeszcze innych. Ale te słowa nie zostały potraktowane poważnie.
Wzmianka o tym, że "Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą..." (Łk 24, 15) (w tekście greckim słowo: syzetein oznacza ostrą, gwałtowną dyskusję; a nawet kłótnię), wskazuje nie tyle na ich głębokie rozczarowanie, co głębokie zranienie, które dotknęło ich poziomu oczekiwań i nadziei.
Jako ludzie z kręgu uczniów Jezusa, byli zaangażowani w dzieje Królestwa Bożego, które On zapoczątkował, a teraz przeżywali rozczarowanie "czymś i kimś"! Celebrowanie owych pretensji, zawodu graniczyło ze smutkiem: "... zatrzymali się smutni" (Łk 24, 17). Swoją osobistą przyszłość również zaczęli widzieć w ponurej perspektywie.
Do tych rozgoryczonych uczniów przybliża się Jezus, zadaje im pytanie i podejmuje z nimi rozmowę. Oni wypowiadają słowa, które należą do istoty kerygmatu: "To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli" (Łk 24, 19-24).
Uczniowie akcentują potężne czyny i niezwykłe słowa Proroka - Jezusa; ale ich obwieszczenie kończy się na tragicznym wydarzeniu: został wydany i ukrzyżowany. Nie ma wzmianki o zmartwychwstaniu, o wywyższeniu. Jest to niepełny kerygmat ("połowa kerygmatu").
Czyżby zapomnieli o zmartwychwstaniu?
Wydarzenia związane z męką i śmiercią Jezusa tak ich obezwładniły, że prawda o zmartwychwstaniu Jezusa, którą nieraz słyszeli z ust samego Mistrza, została przyćmiona. Mimo tego, że przytaczają słowa kobiet widzących pusty grób i spotkanie z aniołami zapewniającymi, że Jezus żyje, są całkowicie zablokowani wydarzeniami krzyża, swoim smutkiem, sceptycyzmem i rozczarowaniem. Nie wyobrażają sobie wyjścia z tak absurdalnych sytuacji. Uważają, że do takich wydarzeń nie powinno było dojść.
Jezus, reagując dynamicznym zdziwieniem: "O nierozumni..." - przedstawia (właściwie przypomina) pełny kerygmat, który nie akcentuje tylko wydarzenia krzyża jako przegranej. Niepełny kerygmat może zablokować człowieka, rodząc w nim gorycz, pesymizm i rezygnację. A więc niepełny kerygmat nie jest prawdziwą Ewangelią (Dobrą Nowiną), nie jest prawdziwym orędziem zbawienia.
W tych słowach zawarty jest zarzut Jezusa, że oni nie są zdolni zaufać słowom Chrystusa, przepowiadającego zbawcze wydarzenia. Całą ekonomię zbawienia realizowaną według planu Boga chcą mierzyć swoją miarą i interpretować według swoich punktów odniesienia.
Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć...
Właśnie wydarzenie krzyża, które okazało się straszliwym wstrząsem; wydarzenie, które przerasta ludzkie pojęcia, należało do planu Boga. Jezus Swoją obecnością, w ostateczności Swoją łaską sprawia, że "otwierają się im oczy i serca zaczynają pałać". Jeśli zatem człowiek w pokorze uzna to, że wiele nie rozumie z planów Bożych, że posiada słabą wiarę; i z tym zwróci się do Jezusa, wówczas otwiera się przestrzeń na działanie samego Boga.
Słowa Jezusa dotykają wiary, która jest łaską (darem) i o ten dar trzeba stale prosić. To dzięki silnej wierze człowiek zaczyna więcej widzieć! Przede wszystkim widzieć potęgę działania Bożego w historii, która może się wydawać od strony zjawiskowej jako tylko ciąg absurdów i chaos ludzkich pomyłek.
Kerygmat, Ewangelia musi być głoszona w całości albo wcale. Do całości kerygmatu należy: i wydarzenie krzyża, i wywyższenie przez zmartwychwstanie.
W kontekście tego, co zostało wyżej powiedziane, na koniec mała dygresja: wielu (zwłaszcza młodych ludzi) usiłuje oddzielić miłość od czystości. Nie wierzą w to, że Bóg tak pewne prawdy ustawił, aby służyły największemu dobru człowieka; a wszelkie ich zniekształcanie rodzi nieporządek moralny uderzający w samego człowieka. Dopiero doświadczenie jakże bolesnych zranień na tej płaszczyźnie doprowadza wielu do wniosku, że miłość albo jest czysta - albo jej nie ma wcale!
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













