Logo Przewdonik Katolicki

Pani/Pan od kultury

Natalia Budzyńska

Co teraz? Gdzie jest kruczek? Jaki to rodzaj pułapki? Jeśli podam kwotę zbyt małą, pomyślą sobie, że się nie cenię, więc po co im pracownik z kompleksami. Jeśli za dużą, stwierdzą, że mam o sobie nie wiadomo jakie mniemanie, a firmy nie stać na takie wypłaty. Podejrzewam, że istnieje dobra odpowiedź i znają ją ci wszyscy, którzy piszą podręczniki od tego, jak się najdoskonalej zaprezentować.

Uwielbiam to pytanie zadawane ubiegającym się o pracę: a ile pani/pan chciałaby/chciałby zarabiać na tym stanowisku? Ooooo, tu by można się dopiero rozmarzyć… Tymczasem zamiast przyjemnego bujania w obłokach należy odpowiedzieć konkretnie. Co więcej, kandydata najczęściej opanowuje przeświadczenie, że ze wszystkich zadanych mu pytań podczas rozmowy kwalifikacyjnej to właśnie jest najistotniejsze, że od tej odpowiedzi zależeć będzie jego przyszłość. Przeszedł już pierwsze sito, jego CV wyłoniono spośród wielu nadesłanych (jak wielu? – zachodzi w głowę) i to do niego wykonano telefon, podczas gdy inni czekają w nieskończoność, pocieszając się tylko myślą, że skoro zostali odrzuceni, to ich podania zostały komisyjnie zniszczone. Więc nie dość, że należy do szczęśliwców, którzy odebrali telefon, to jeszcze umówiono się z nim na rozmowę. Wiadomo: sytuacja stresująca. Wiele od niej zależy. Przygotowania trwały jakiś czas, trzeba było wdrożyć się w temat, żeby wypaść przekonująco. I teraz, po tej merytorycznej (miejmy nadzieję) „pogawędce”, pada pytanie ostatnie: o wymagania finansowe.

banerek-pod-teksty.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 39/2022, na stronie dostępna od 04.10.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki