Logo Przewdonik Katolicki

Skuteczna modlitwa

Monika Białkowska i ks. Henryk Seweryniak
fot. Julija, imagedb.com/Adobe Stock

Mam poczucie, że dzieje się coś dobrego, że ta modlitwa jest skuteczna, kiedy nadaje ona całemu dniowi pewną dynamikę, daje siłę i wewnętrzny pokój

MONIKA BIAŁKOWSKA: Ludzie pytają o modlitwę. O jej skuteczność, zwłaszcza w czasie pandemii. O to, którzy święci mogą pomóc. O to, jak się modlić, żeby być wysłuchanym. Tymczasem pytanie o skuteczność modlitwy jest bardzo trudne. Najpierw by trzeba zdefiniować, co rozumiemy pod słowem „skuteczna”.

KS. HENRYK SEWERYNIAK: Rzeczywiście w duchowości chrześcijańskiej wypracowywano przez wieki „warunki skutecznej modlitwy”. Czasem jednak w pytaniu o skuteczność, o warunki skuteczności chodzi tylko o to, co robić, żeby spełniały się nasze prośby; żeby to, o co prosimy, zostało wysłuchane po naszej myśli. To może być magiczny sposób myślenia o modlitwie. Modlitwa nie jest rzucaniem zaklęć.

MB: Ale jeśli chodzi o to, co zmienia w nas? Powtarzano nam, że „modlitwa nie zmienia świata, modlitwa zmienia człowieka, a człowiek zmienia świat”. Dziś nawet nauki badające aktywność ludzkiego mózgu potwierdzają, że modlitwa działa, że rzeczywiście z mózgu modlącego się człowieka zachodzą zmiany, że modlitwa we własnej intencji – o siłę, o wytrwanie w cierpieniu, rzeczywiście jest skuteczna. Tyle że dzieje się tak dokładnie w każdej religii. Nie ma znaczenia, czy modli się katolik, czy muzułmanin, czy to buddyjska medytacja. Więc co powiedzieć? Że Bóg wysłuchuje próśb, czy raczej że sam mechanizm modlenia się korzystnie wpływa na człowieka, na hormony i całą chemię w mózgu?

HS: Zobacz, przecież przez wieki ludzie otrzymywali pewne obietnice związane z modlitwą. Na przykład te, które w XVII w. usłyszała francuska zakonnica, Małgorzata Alacoque. Kiedy ukazywał jej się Jezus, obiecywał, że kto przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca będzie przystępował do Komunii św., ten otrzyma konkretne łaski: pocieszenie w smutkach, błogosławieństwo w przedsięwzięciach, gorliwość, szybkie dojście do doskonałości, a przede wszystkim to, że nie umrą w stanie grzechu.

MB: Łatwo można to spłycić. Potraktować magicznie właśnie.

HS: I czy to znaczy, że jeśli ktoś jako dziecko „zdobył” tych dziewięć pierwszych piątków, to może być potem spokojny i pewny zbawienia? Że może żyć jak chce, popełniać największe zbrodnie? 

MB: Nam tak kiedyś mówiono: nie tyle że już potem nie trzeba się o nic martwić, ale że te dziewięć piątków nas uratuje. Że spowiedź i Komunia św. wejdą nam w taki nawyk, że święte życie będzie dla nas naturalne, że już nie odejdziemy od Boga i nie będziemy grzeszyć tak, żeby zasłużyć na potępienie. Trochę za długo żyję na tym świecie, żeby nie być przekonanym, że to nie jest takie proste…

HS: Mnie nawet tak nikt tego nie tłumaczył. Mówili: odpraw i nie dyskutuj. Ale myślę, że akurat ta modlitwa może być takim naszym ludzkim sposobem na danie Panu Bogu wędki i zostawieniem w sobie takiego haczyka, żeby w razie czego miał coś, za co może nas złapać – na wypadek gdybyśmy wymknęli się z Jego rąk i sami nie umieli wrócić. Nie przyciągnie nas na siłę, ale będzie miał jak ocalać.

MB: Wróćmy do tej skuteczności zatem. Nie chodzi tu o magiczność. O co więc chodzi?

HS: Święty Tomasz z Akwinu podał tu cztery warunki takiej modlitwy. Po pierwsze powinna to być modlitwa we własnej intencji. Tomasz twierdził, że nie jesteśmy w stanie wyprosić zbawienia dla kogoś innego. 

MB: Kontrowersyjne… Wiadomo, że nasze modlitwy nie zbawiają, tylko Jezus, ale mamy nie prosić?

HS: W innym miejscu Sumy Tomasz zachęca do modlitwy za bliźnich, więc się do tego nie przywiązujmy. Tomasz pisze też o tym, że w skutecznej modlitwie pomagają nam dobre uczynki, wytrwałość – bo przecież Bóg może chcieć nas wysłuchać w innym czasie. Fundamentem takiej miłości powinna być miłość, celem dobro wieczne. Potrzebna jest też wiara w to, że otrzymamy od Boga to, o co prosimy, i pokora, żebyśmy uznali, że tego potrzebujemy. Tyle św. Tomasz. Ja bym do tego dodał jeszcze, żeby to była modlitwa cierpliwa i w uczciwej intencji. 

MB: Ta „uczciwa” intencja to jednak musi być wyjaśniona dokładniej. Bo możemy czasem mieć pomysł, żeby modlić się o coś, co obiektywnie nie ma w sobie nic złego. Na przykład żeby wygrać w totka albo żeby syn ożenił się z córką mojej przyjaciółki. Tyle że modlitwa w ten sposób nie działa. Do takich celów zwyczajnie nie powinna być używana, choć intencja w sumie jest „uczciwa”. Ja bym jednak wróciła do definicji skuteczności. Skuteczna modlitwa to jest ta, która zostaje wysłuchana, czy ta, która przynosi nam spokój, choć na zewnątrz niewiele się zmienia?

HS: Absolutnie zawsze wysłuchana jest moja modlitwa do św. Antoniego, kiedy szukam jakiejś rzeczy. Ale ten pokój, o którym mówisz, jest chyba jednak ważniejszy. Kiedy rano odprawię Mszę, zaraz po niej wezmę brewiarz, przeczytam czytania na dany dzień – tak dokładnie, z ołówkiem w ręku – kiedy sobie jeszcze przypomnę czytania z Mszy – to jest taka moja modlitwa, z którą dobrze się czuję. Mam też poczucie, że spełniłem swój modlitewny obowiązek, bo jako ksiądz jestem do takiej modlitwy zobowiązany. Od pewnego czasu staram się precyzyjnie wykonać te pół godziny i mam poczucie, że tu się dzieje coś dobrego. Że ta modlitwa jest skuteczna. Ona nadaje całemu dniowi pewną dynamikę, daje siłę i ten wewnętrzny pokój, o którym mówisz. Potem prowadzę wykład, przypominam sobie coś, co wyczytałem w brewiarzu, przywołam czytanie. To się fajnie układa i jest dobre. To jest dla mnie cała skuteczność, choć jestem przekonany, że czasem… zdarzało mi się wyprosić cud. Tyle albo aż tyle.

MB: Myślę, że jednak „aż tyle”. W sumie jeśli szukać, czym się odróżnia ta chrześcijańska modlitwa od wielu innych rodzajów medytacji, to choć wszystkie dają jednakowy obraz w mózgu, nasza modlitwa nie jest ani szukaniem jakiegoś oderwania od rzeczywistości, ani recytowaniem modlitw. Ona jest relacją, jest spotkaniem. A w spotkaniu chodzi po prostu o to, żeby razem być. W spotkaniu tych, którzy się kochają, nikt nie pyta o „skuteczność”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki