Logo Przewdonik Katolicki

Daj się ponieść flow

Katarzyna Frużyńska, psycholog
fot. grandfailure/Adobe Stock

Poczucie uskrzydlenia i radości płynące z uczenia się nowych rzeczy, zatopienie w ulubionej czynności tak jakby świat nie istniał, eksperymentowanie, sięganie granic własnych możliwości. To stan przepływu, czyli flow. Jak go doświadczyć?

W języku japońskim istnieje słowo „ikigai”, oznaczające „powód, dla którego budzisz się każdego dnia”. O tym powodzie wspomina wielu stulatków z tzw. niebieskich stref, czyli miejsc, w których wielu ludzi dożywa 100 lat w dobrym zdrowiu. Niebieskie strefy to m.in. japońska wyspa Okinawa, grecka Ikaria i włoska Sardynia. Ikigai to może być pasja, coś, co lubimy robić, ale też poczucie bliskości z rodziną lub społecznością, przekonanie, że ciągle jest się potrzebną i ważną osobą, która ma istotną rolę do spełnienia, np. wychowywanie wnuków, podtrzymywanie tradycji rodzinnych. Oczywiście dużą rolę odgrywa też dieta i ruch, podejście do życia i inne aspekty psychologiczne. Stan przepływu wydaje się mocno powiązany z satysfakcją z życia.
Autorem pojęcia stanu przepływu (ang. flow) jest węgierski psycholog Mihály Csíkszentmihályi, który określił flow jako odczucie uskrzydlenia, wyjątkowej radości płynące z uczenia się nowych rzeczy, wykorzystywania nabytej wiedzy i skupienia związanego z robieniem czegoś inspirującego i istotnego. Ta radość korzystania z wiedzy jest związana z eksperymentowaniem, odkrywaniem nowych możliwości i w rezultacie prowadzi do poczucia szczęścia.

PK-31-1.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 31/2020, na stronie dostępna od 26.08.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki