Logo Przewdonik Katolicki

Mój ból jest niewygodny

Monika Białkowska
fot. doidam10/Adobe Stock

Nie jest ofiarą księdza. Reakcja Kościoła na pedofilię sprawia jej ból. Rozmowa z Teresą Adamczyk, ofiarą molestowania seksualnego w rodzinie.

Zadzwoniłaś pierwsza. Powiedziałaś, że chcesz rozmawiać. 
– W marcu, kiedy zaczynał się lockdown, rozpoczęłam leczenie psychiatryczne. Opowiedziałam swoją historię. Usłyszałam: „To klasyczny zespół stresu pourazowego, depresja i zaburzenia lękowe”. Kiedy to się u mnie pogłębiło? Z moją przeszłością przestałam sobie radzić, gdy zobaczyłam pierwszy film Sekielskich i historie ludzi, którzy byli molestowani. Pamiętam, że oglądałam ten film na raty i we łzach. Inaczej nie dałam rady. Odezwały się we mnie wszystkie najgorsze wspomnienia. Tak, ja też jestem ofiarą molestowania. I nie jestem ofiarą księdza. Wiedziałam, że nie chcę dłużej dźwigać tego sama, że potrzebuję pomocy. Drugi film przeżyłam inaczej – i film, i oświadczenia, które potem słyszałam. Pozornie mnie nie dotyczą. Ale nie chcę, żeby mój Kościół milczał wobec jakiegokolwiek cierpienia. Zawsze traktowałam go jak bezpieczną przystań, jak dom. O tym, co przeszłam, wie tylko kilka osób. Są wśród nich księża. I z jednej strony dostaję ogromne wsparcie, a z drugiej czuję się z Kościoła wypychana, jakbym z moim cierpieniem była w nim niewygodna. O tym chcę opowiedzieć. 

PK-26.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 26/2020, na stronie dostępna od 22.07.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki