Odwaga sióstr

Kościół w Polsce wciąż postrzegany jest jako szczególna oaza katolicyzmu na tle więdnącej duchowo Europy. A tu raptem taki strzał...
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Książek
fot. Magdalena Książek

Zakończył się watykański szczyt dotyczący przerażająco smutnej sprawy wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Niestety, nie jest to jedyna forma seksualnego wyzysku, jaki ma miejsce w Kościele. Kilkanaście dni wcześniej Franciszek przyznał, że istnieje problem wykorzystywania sióstr przez księży. Odnosząc się do tych słów, zasłużona i doświadczona polska zakonnica, matka Joanna Olech stwierdziła, że proceder ten istnieje także w Polsce, i to od dawna.
Wciąż jestem pod wrażeniem słów tej zakonnicy, sekretarki generalnej (a wcześniej przewodniczącej) Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych. Uświadamiają one wstrząsającą jednak prawdę i budzą podziw dla odwagi matki Olech. Trudno się dziwić, że jej słowa wywołały międzynarodowy rezonans. Kościół w Polsce wciąż przecież postrzegany jest jako szczególna oaza katolicyzmu na tle więdnącej duchowo Europy. A tu raptem taki strzał...
Jestem pewien, że celem polskiej urszulanki nie było wywoływanie skandalu czy chęć medialnego „zaistnienia”. Zbyt poważna i zbyt odpowiedzialna to postać. Głównym motywem była zapewne chęć przerwania procederu brudzącego wspólnotę Kościoła. Niezależnie bowiem od skali zjawiska (pozostaje ona nieznana), każdy przypadek – podobnie jak z wykorzystywaniem nieletnich – jest tym o jednym za dużo. Niewątpliwie też decydując się na tak otwartą wypowiedź, matka Olech chciała dodać innym siostrom odwagi. „To my, zakonnice, musimy same o siebie zadbać. Nie jesteśmy dziećmi ani ubezwłasnowolnionymi osobami. Mamy swoją godność i musimy być tego świadome, także w relacjach, o których mówimy. Nie możemy się dać wykorzystywać” – stwierdziła urszulanka. Słowa matki Olech zwróciły uwagę na los polskich zakonnic w ogóle. Jej słowa: „musimy same się szanować i nie pozwalać, by nas nie szanowano” można przecież odnieść nie tylko do problemu wykorzystywania seksualnego.
W tym miejscu przypomina się inna, odważna, równie zasłużona polska zakonnica, benedyktynka  Małgorzata  Borkowska, autorka Oślicy Baalama, małej-wielkiej książeczki o traktowaniu zakonnic przez polskich księży (niektórych, na szczęście!). Wszystko mówi podtytuł: Do duchownych panów. Obydwie wypowiedzi wywołały w polskiej wspólnocie kościelnej spory rezonans, a niekiedy oburzenie, ale wierzę głęboko, że dobrze przysłużą się długotrwałemu zapewne procesowi zmiany mentalności części duchowieństwa. A przez to, wzmocnieniu kondycji całego Kościoła w Polsce.
Ilekroć wsłuchuję się w takie i podobne głosy mądrych, zasłużonych, doświadczonych  zakonnic, ale i kobiet świeckich, przypomina mi się Jan Paweł II i jego słynne sformułowanie o „geniuszu kobiety”. Papież Wojtyła wskazywał też, że „wielka procesja świętych przez wieki potwierdza, że kobiety zawsze wnosiły w życie Kościoła wyjątkowe i niezastąpione dary, oraz że bez tych darów wspólnota chrześcijańska byłaby beznadziejnie zubożona”.
Nie wystarczy powtarzać w kółko: „Jan Paweł Wielki”. Trzeba żyć jego słowami. I dziękować Bogu za odważne zakonnice.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2019