Chodziło o Gretę Thunberg, trzynastolatkę łajającą światowych przywódców w Nowym Jorku za brak scenariusza ratowania świata przed kryzysem klimatycznym, czy szerzej ekologicznym. Pod wpisem wywiązała się dyskusja, chwilami bardzo ciekawa. Ale niektórzy moi znajomi nie mogli znieść tego, że przyznaję sobie prawo do stanięcia obok. Byli to na ogół ci sami, którzy wychodzili z siebie, żeby podzielić się swoimi emocjami. Akurat negatywnymi dla dziewczyny opisywanej jako antypatyczna, sztucznie wykreowana przez mroczne siły, będąca PR-owskim projektem.
Więc dowiedziałem się, że nie wolno pięknoduchowsko nie mieć zdania – niestety. I chyba coraz trudniej o takie prawo w jakiejkolwiek sprawie. A skąd ten mój karygodny neutralizm?
Jest coś nienaturalnego w tych cudownych zbiegach okoliczności, które zaprowadziły „zwykłą nastolatkę” do Nowego Jorku. Wyczuwam absurd w sekwencji zdarzeń: Greta wygłasza płomienne manifesty, a na konferencji prasowej nie potrafi odpowiedzieć na najprostsze pytania. A zarazem zgadzałem się z Łukaszem Kobeszką, który dworował sobie z kwalifikowania Grety jako „niesympatycznej”. Gdyby mówiła inne rzeczy z tak powszechnej trybuny, powiedzmy piętnowała inżynierię społeczną George’a Sorosa, reakcje prawicowców byłyby inne.
Choć skądinąd hipotetyczna anty-Greta na takie audytorium nie miałaby szansy. Czy mógłby na to liczyć powiedzmy 15-letni Kuba Baryła z Białegostoku, gdyby chciał się podzielić ze światem przemyśleniami o wartości krzyża dla współczesnej cywilizacji? Nie sądzę. Choć zdaniem Agnieszki Holland i Jacka Dehnela w Polsce panuje „katolicki faszyzm”, nie uchronił on rodziny Kuby przed sądowym kuratorem. Do Ameryki go chyba nie puszczą.
Ale nie zamierzam się wdawać w licytacje. Jeśli Greta mówi rzeczy doniosłe dla naszej przyszłości, warta jest sympatii. Nawet jeśli bierze przy okazji udział w ustawce i krzywi się niemiłosiernie.
Tyle że to jest największa słabość tej historii. Temat ekologii zdominował wielki szum. Nie jest prawdą, że Greta mówi o wydumanych zagrożeniach. Ale nie wiem, co w istocie zapowiada. Walkę z foliowymi torebkami, co przedstawia się jako drogę do zbawienia świata? Czy może jakieś utopijne, absurdalne programy, łącznie z poglądem, że Ziemia bez ludzi, a w każdym razie ze znacznie mniejszą ich liczbą, byłaby szczęśliwszym miejscem?
Nawet nie sądzę, żeby zasadnicze znaczenie miał tu spisek producentów alternatywnej energii. W końcu potentaci energii tradycyjnych też mogą bronić się kosztownym lobbingiem. Ale wciąż więcej w tym czczych deklamacji, sprzeczności, obłudy. Obłudy celebrytów, którzy nie wyrzekną się swoich nieekologicznych wygód. Czy państw, typu Niemcy, które zaciemniają progresywną retoryką znacznie bardziej zachowawcze scenariusze praktyczne – z węglem na wiele wiele lat.
W Polsce polaryzacja wobec Grety jest w internecie pełna: prawica przeciw, opozycja za. Polską prawicę spytałbym, czy udawanie, że z klimatem, powietrzem, przyrodą jest tak jak 30 lat temu, jej się nie znudzi. A opozycji, czy polskie miasta są takie bardzo ekologiczne. A to wy nimi rządzicie. I to wasi ludzie robią na ogół to, co zechcą deweloperzy. A oni ochronę klimatu mają w głębokim poważaniu, choć nad Gretą i owszem, łzę chętnie uronią.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













