Gnocchi

Polacy mają swoje kopytka, a Włosi kluski o bardzo wdzięcznej nazwie gnocchi. Jedne i drugie powstają z ziemniaków, mąki i jajek, chociaż historia tych drugich jest o wiele dłuższa niż naszych poczciwych kopytek.
Czyta się kilka minut
fot. Fotolia
fot. Fotolia

Zdaniem wielu gnocchi są pierwszym rodzajem domowego makaronu, jaki znamy. Początkowo były one przygotowywane bowiem wyłącznie z mąki i wody. Kiedy dokładnie pojawiły się na włoskich stołach? Tego nie wiadomo, pierwsze wzmianki pochodzą z czasów Imperium Rzymskiego. W okresie średniowiecza przyrządzano je z czerstwego chleba i wody, a dopiero w XVII w. zaczęto używać ziemniaków. Dziś znajomość przepisu na gnocchi to obowiązek każdej szanującej się pani domu we Włoszech, a kluski przygotowuje się nie tylko z ziemniaków, ale też na przykład z warzywnego purée, sera czy mąki gryczanej. Najczęściej, podobnie jak makaron, serwuje się je z różnego rodzaju sosami, ale można też je podać jako dodatek do zupy.

Z gnocchi związana jest pewna tradycja, która kultywowana jest w Italii do dziś. Kluski te spożywa się przede wszystkim 29. dnia każdego miesiąca. Jest on obchodzony we Włoszech jako święto  gnocchi i równocześnie szczęścia. Jedna z legend mówi, że to na pamiątkę św. Pantaleona, który wędrując po Italii, miał prosić o jedzenie. Pewna bardzo liczna rodzina, która sama ledwo wiązała koniec z końcem, poczęstowała świętego ziemniaczanymi kluseczkami. Gdy ten odszedł, pod naczyniem gospodarze znaleźli mnóstwo pieniędzy. Inna z legend głosi, że 29, na dzień przed wypłatą, robotnicy nie mieli już pieniędzy i stać ich było wyłącznie na kluski.

Sekret idealnych gnocchi tkwi w odpowiednio dobranych ziemniakach. Nie mogą to być młode ziemniaki, ponieważ zawierają zbyt dużo wody. Dlatego lepiej jest sięgnąć po stare, gdyż są bogate w skrobię, ubogie w wodę i będą potrzebować mniej mąki do zagniatania.

SKŁADNIKI

  • 1 kg ziemniaków
  • 30 dag mąki
  • 1 jajko
  • sól

Ziemniaki dokładnie myjemy (nie obieramy), wkładamy do garnka i gotujemy do miękkości. Następnie obieramy ze skóry i jeszcze gorące przeciskamy przez praskę. Mąkę wsypujemy do miski lub na stolnicę, dodajemy przeciśnięte ziemniaki oraz lekko ubite jajko razem ze szczyptą soli. Całość szybko wyrabiamy rękoma, aż uzyskamy miękką, ale zwartą masę. Ciasta nie można zagniatać zbyt długo, bo inaczej kluski po ugotowaniu zrobią się twarde. Dzielimy je na mniejsze kawałki, z każdego dłońmi rolujemy wałeczki o średnicy około 2 cm. Następnie kroimy w poprzek na około 1,5-centymetrowe cm kawałki. Możemy je delikatnie docisnąć widelcem – w powstałych „rowkach” będzie się zbierał sos, jaki podamy do gnocchi. Gotujemy partiami w dużej ilości osolonej wody. Kluski są gotowe, gdy tylko wypłyną na powierzchnię.

Gnocchi można przygotować w różnych wersjach kolorystycznych: żółte uzyskamy, dodając do ciasta kurkumę, czerwone – odrobinę przecieru pomidorowego, a jeśli wolimy zielone, to ciasto powinniśmy wymieszać z zielonym pesto.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2019