Jak bym się zachowała, gdybym jednak zadając to pytanie, usłyszała w odpowiedzi: Jezus…?
Kiedyś zawsze dokładnie sprawdzałam przez wizjer, kto stoi za drzwiami. Po cichutku oczywiście, bo w razie czego „nikogo nie ma w domu”. Dziś odruchowo odkluczam, naciskam klamkę i otwieram. Dlaczego tak robię? Nie wiem. Powinnam chyba być bardziej ostrożna. W dobie harmonogramów dnia wypełnionych po brzegi i uprzedzających telefonów nie spodziewam się raczej znajomych, bo rzadko kiedy spontanicznie wpada ktoś na kawę. Za to zjawia się listonosz z poleconym, kurier z przesyłką, wolontariusz z tej czy innej organizacji, dostawca superinternetu, Świadkowie Jehowy lub – choć coraz rzadziej – ktoś proszący mniej lub bardziej wiarygodnie o pomoc: jedzenie, ubranie, pieniądze. Jeszcze jakiś czas temu bywała to sąsiadka z pytaniem: masz pani jajko (mąkę, cukier itp.)? Gdy umarła, już nikt tak normalnie, zwyczajnie o sąsiedzką pomoc nie prosi. Ja też nie…
Często więc odruchowo otwieram i zamieniwszy kilka słów – zamykam. Bo gość rozczarowuje, nie przychodzi z niczym ważnym, irytuje mnie, wciskając jakąś ofertę. Ja też go rozczarowuję – no bo po co otwieram, skoro i tak jestem głucha na jego argumentację?
Otwórzcie drzwi Chrystusowi – może powiedzą dziś w jakimś kościele, przy okazji wspomnienia liturgicznego św. Jana Pawła II, bo od tego wezwania rozpoczął swój pontyfikat. Myślę o tym i czekam z nadzieją na jakiś inspirujący komentarz, i boję się, że zostanę nakarmiona jedynie okrągłymi zdaniami. Podobne nadzieje i obawy żywię wobec międzynarodowego kongresu, który odbędzie się w dniach 19–23 października w Polsce pod hasłem „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Ma być debata o potrzebie powrotu do chrześcijańskich korzeni Europy. I apel, by Jan Paweł II został patronem Starego Kontynentu. Jakkolwiek to ważne, boję się tego co mogę usłyszeć i w jaki sposób będę przekonywana. Tak, tych sposobów obawiam się chyba najbardziej. Owszem, chcę, by Europa powróciła do imienia Chrystusa. Ale najpierw chyba sama muszę do niego wrócić. I nie tylko ja. Bo Europa to nie jakiś abstrakt. Tworzymy ją my, Europejczycy. Więc niech każdy zacznie od siebie.
Jezusowi też otwieram – i zamykam. Ale dopiero gdy wpuszczę Go na serio do swojego życia, mogę otworzyć się na tych, co pukają do drzwi. Nie na ich superoferty albo pozorne prośby, ale na to, co kryje się pod nimi. Niejedna taka rozmowa przekonała mnie, że to wcale nie jest proste. Ale warte zachodu.
Agnieszka Pioch-Sławomirska filolog w wykształcenia i z zamiłowania, od 20 lat kroi i szyje teksty. Żona, mama trójki dzieci. Sportowiec amator, dla którego najważniejszym dystansem jest… ten do samego siebie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













