Trzeba przyznać, że te dane są bardzo smutne, jeśli weźmiemy pod uwagę to, że mamy XXI wiek i mówimy o leżącym w środku Europy państwie. Pochodzą one z ostatniej Diagnozy Społecznej, będącej analizą jakości życia w naszym kraju.
Bez refundacji
Trudno jest w naszym kraju leczyć sobie zęby, jeśli np. Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje tylko leczenie kanałowe zębów przednich, choć częściej wymagają go zęby przedtrzonowe i trzonowe. Jeśli to właśnie one nas zabolą, bezpłatnie możemy je sobie tylko wyrwać. Usuwanie kamienia nazębnego jest podstawowym elementem profilaktyki chorób dziąseł i powinno być wykonywane co najmniej raz na pół roku. Niestety Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje ten zabieg tylko raz na rok. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się w najbliższym czasie zmienić. Jeśli chcemy mieć czym gryźć, musimy za leczenie płacić. Kogo nie stać nas dentystę i protetyka powinien zrobić wszystko, by zachować swe uzębienie jak najdłużej i w jak najlepszym stanie. Z dbaniem o zęby nie jest jednak u nas dobrze. Problem zaczyna się już w dzieciństwie.
Popsute mleczaki
Ponad 70 proc. śląskich przedszkolaków ma próchnicę, wynika z ubiegłorocznych badań przeprowadzonych przez lekarzy z Centrum Stomatologii Dziecięcej i Ortodoncji przy Klinice Implantologii i Stomatologii Estetycznej w Katowicach. Tylko jedna czwarta z przebadanych maluchów miała zdrowe zęby. Niestety, im dzieci starsze, tym gorzej. Jak wykazały badania przeprowadzone przez zmarłą w ubiegłym roku wybitną polską stomatolog prof. Marię Wierzbicką, aż 90 proc. 12-latków w Małopolsce ma próchnicę. W pozostałych regionach kraju nie jest lepiej. Wśród głównych przyczyn próchnicy wśród dzieci wymienia się spożywanie słodkich pokarmów i złą higienę jamy ustnej. Cukier znajduje się w tak „niewinnych” produktach jak jogurty czy płatki śniadaniowe. Przyczyną nadżerek i osłabienia szkliwa zębów są napoje gazowane, które oprócz cukru zawierają niszczące szkliwo kwaśne substancje. Wystarczy pić je raz dziennie, by ryzyko uszkodzeń szkliwa bardzo wzrosło.
Niestety, małe dzieci same sobie zębów nie umyją, powinni to robić za nich rodzice, ci jednak często bagatelizują tę czynność, twierdząc, że przecież mleczaki i tak wypadną. Tymczasem stomatolodzy przekonują, że próchnica z zębów mlecznych przechodzi na stałe. Kiełkujący ząb rośnie już chory. Dzieci nieprzyzwyczajone do dbania o zęby we wczesnym dzieciństwie nie robią tego w wieku lat kilkunastu. Jak wynika z badań prof. Marii Wierzbickiej, częściej niż raz dziennie zęby czyści tylko połowa chłopców i 75 proc. dziewcząt.
Szczęka w szklance
Efekty widać na co dzień. Co 10. dorosły Polak cierpi na zapalenie przyzębia prowadzące bezpośrednio do utraty zębów, a ok. 40 proc. polskich emerytów jest bezzębnych – wynika z danych sprzed trzech lat zebranych w ramach programu Monitoring Zdrowia Jamy Ustnej Polaków. Najczęstszą przyczyną tego stanu jest wspomniana zła higiena jamy ustnej i związany z tym stan zapalny wywołany przez bakterie, które gromadzą się między dziąsłami a zębami. Sprzyja temu też palenie papierosów. Sytuację pogarsza fakt, że nie chodzimy regularnie do dentysty. Unikamy go z wielu powodów, nie tylko braku pieniędzy, ale także ze zwykłego niedbalstwa i lęku przed bolesnymi zabiegami. Niestety odwlekanie wizyt sprawia, że do dentysty trafiamy dopiero, gdy z którymś z zębów dzieje się coś poważnego. To pogarsza rokowania na jego uratowanie, a leczenie jest droższe i bardziej skomplikowane.
Najlepiej więc nigdy nie zwlekać z wizytą u dentysty i regularnie korzystać ze szczoteczki do zębów.
Od nalotu do paradontozy
Nasza jama ustna to fizjologiczny rezerwuar kilkuset rodzajów różnych bakterii. Ich pożywką są resztki pokarmowe w postaci nazębnego nalotu. Niewystarczająca higiena jamy ustnej sprawia, że bakterie nigdy nie są „głodne” i mają czas na wytworzenie toksyn, bezpośrednich sprawców stanów zapalnych dziąseł oraz próchnicy. Nieusuwana płytka nazębna dodatkowo jeszcze ulega mineralizacji i zamianie w kamień nazębny, utrudniający usunięcie bytujących pod nim bakterii. Z czasem dochodzi do zapalenia tkanki dziąseł, których pierwszym widocznym objawem jest właśnie krwawienie, najpierw tylko podczas szczotkowania zębów, a potem także np. podczas gryzienia twardszych produktów. Często występuje też obrzęk. Jeśli na tym etapie zwrócimy się do dentysty o pomoc, jest szansa na zatrzymanie tego niekorzystnego procesu. Lekarz usunie kamień nazębny, pokaże, jak umiejętnie szczotkować zęby, zaleci odpowiednie płukanki, niektóre do nabycia tylko w aptekach. Bez tych działań z czasem dochodzi do zapalenia przyzębia i paradontozy. Choroba rozwija się latami, a w zaawansowanym stadium może doprowadzić do zaniku tkanki dziąseł, wypadania zębów i utraty kości, z których zęby wyrastają. W czasie choroby bowiem zainfekowane zostają wszystkie tkanki otaczające zęby, łącznie z kością, na której są osadzone. Krwawienie i obrzęk nasilają się. Rozpulchnione procesem zapalnym dziąsła nie chronią już korzeni zębów, na których również tworzy się kamień. Wokół zębów tworzą się pełne bakterii kieszenie dziąsłowe, korzenie stają się odsłonięte i nadmiernie wrażliwe. Kość, w którą są wrośnięte, ulega stopniowej destrukcji, zęby zaczynają się chwiać i wypadać. Ratunkiem często jest już wtedy jedynie leczenie protetyczne.
Ryzyko nowotworu
Wywołujące chorobę bakterie mogą przenikać do krwiobiegu i wywoływać choroby w wielu narządach. Ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że mogą one przyczyniać się do raka jelita grubego. Już trzy lata temu naukowcy znaleźli materiał genetyczny bakterii wywołujących paradontozę w próbkach pobranych z raków jelita grubego od pacjentów. Jedne z ostatnich badań na ten temat przeprowadzili naukowcy z Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie. Jak wykazali, bakterie powodujące paradontozę często są obecne już w polipach jelita grubego, które z czasem mogą przekształcić się w raka tego narządu.
Także od dawna wiadomo, że choroby dziąseł podnoszą ryzyko zachorowania na raka trzustki, jeden z najgroźniejszych i najbardziej zabójczych nowotworów, bo wykrywa się go późno, dopiero gdy daje przerzuty do innych narządów. Naukowcy z Harvard School of Public Health, także w Bostonie przeanalizowali zbierane przez 16 lat dane medyczne od 52 tys. pacjentów płci męskiej. W okresie badań na raka trzustki zachorowało 216 osób. Jak obliczono, mężczyźni ze stanami zapalnymi dziąseł i ci, którzy z tego powodu utracili choćby jeden ząb, byli prawie o 3 razy bardziej narażeni na raka trzustki niż mężczyźni bez chorób dziąseł.
Paradontoza, a nawet sama próchnica zębów mogą prowadzić do miażdżycy naczyń i chorób serca. Bakterie z chorych zębów i dziąseł przedostają się do krwiobiegu i powodują uszkodzenia ścianek naczyń. W wyniku czego dochodzi do odkładania się blaszki miażdżycowej. Prowadzi to do zwężenia naczyń zwłaszcza w sercu i mózgu. Do tego ogniska zapalne z jamy ustnej wydzielają związki zwiększające krzepliwość krwi, co zwiększa ryzyko zawało czy udaru.
Wszyscy do szczoteczek
Nikt nigdy nie policzył, ilu pacjentów zmarło w wyniku chorób, które swój początek miały w schorzeniach dziąseł, ale liczba ta byłaby na pewno ogromna. Nie ma zatem innego wyjścia, jak ogłosić apel: wszyscy do szczoteczek. Pamiętajmy, że aby mieć zdrowe zęby, trzeba nie zapominać również o czyszczeniu powierzchni języka, gdzie znajdują się bakterie i resztki pokarmów. Bakterie z nieumytego języka łatwo przenoszą się na zęby i dziąsła Oprócz mycia zębów szczoteczką, dodatkowo trzeba stosować m.in. odpowiednie płukanki i nici dentystyczne. O higienę jamy ustnej trzeba dbać od chwili pojawienia się pierwszego mlecznego zęba. Niemowlętom powinno się czyścić zęby przy użyciu kawałka tkaniny, np. gazy nawiniętej na palec. Stosowanie pasty rozpoczynamy od momentu, kiedy dziecko potrafi samo płukać usta. Wymagana jest jednak szczególna ostrożność, zwłaszcza kiedy pasta zawiera fluor. Małe dzieci podczas szczotkowania zębów połykają do 60 proc. pasty. Stomatolodzy zalecają, aby nadzorować zabiegi higieniczne dziecka nawet do 5.–6. roku życia. Rodzice powinni uczyć swoje pociechy, aby w miarę możliwości myły zęby po każdym posiłku, a przynajmniej trzy razy dziennie przez co najmniej trzy minuty. Dobre nawyki nabyte w dzieciństwie będą procentować przez całe życie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













