Logo Przewdonik Katolicki

Żeby się nie nawrócili

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli uważnie, a nie widzieli, słuchali uważnie, a nie rozumieli (Mk 4, 1112).

"Dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli uważnie, a nie widzieli, słuchali uważnie, a nie rozumieli" (Mk 4, 11–12).

„… żeby się nie nawrócili i nie była im odpuszczona wina”, taką niejasną konkluzją Jezus kończy wypowiedziane w Ewangelii wg św. Marka zdanie na temat funkcji opowiadanych przez siebie przypowieści. Paradoksalna jest ta definicja celowości przypowieści, wyrażona przez „aby”, które wskazuje cel, jaki chce się osiągnąć. Czyżby Pan Jezus wybrał język przypowieści, który jest Jego najczęstszym sposobem nauczania, by zaciemnił on umysł i serce słuchaczy i przeszkadzał im w nawróceniu („żeby się nie nawrócili”) i wiążącym się z nim uzyskaniu przebaczenia grzechów („żeby nie była im odpuszczona wina”)? Zaznaczmy, że Jego wypowiedź opiera się na cytacie z Księgi Izajasza, który w dzień swego powołania otrzymał takie pouczenie: „Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział, ani uszami nie słyszał i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony” (6, 10).

Musimy zatem wyjść od tego fragmentu, by zrozumieć twarde słowa Chrystusa, które zdają się negować zbawczy cel Jego nauczania. Treść wezwania skierowanego do Izajasza jest jasna: spotka się on z odrzuceniem przez Izraelitów, co jest zjawiskiem przewidzianym i dobrze znanym prorokom. Zastosowany tu tryb rozkazujący ma pokazać, jaki będzie rezultat prorockiego nauczania, niechciany przez Boga, ale wiadomy  i wpisany w Jego zbawczy plan. Plan ten będzie jednak nadal sam się realizował i wypełni się przez osądzenie grzechu i zatwardziałości serc, zbawiając tych, którzy się nawrócą i będą czynić dobro.

Tryb rozkazujący nie jest tu zatem zachętą do negatywnych działań, lecz skutecznym sposobem przekazania, że nawet zło nie jest poza planem Bożym, że nie istnieje złe bóstwo, które przeciwstawia się jedynemu Panu, jak głosi religijny dualizm (Bóg dobra przeciwko bogu zła), że wolność człowieka i jego przewrotne wybory nie są nieznane Stwórcy i nie udaremniają Jego zbawczych planów. Ta sama Księga Izajasza nawet zło poddaje Bożym rozkazom: „Ja czynię światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i czynię niedolę” (45, 7). To surowe zdanie ma jedynie przypomnieć , że nic nie wymyka się wszechmocy Boga: nawet  zło i grzech mogą być włączone w Jego wielki plan odnoszący się do bytu i istnienia.

Jezus przytacza więc ważną tezę sformułowaną w Księdze Izajasza, a „celowość” nauczania w przypowieściach („żeby”) związana jest z Pismem i odpowiada tradycyjnej formule „aby się wypełniło Pismo, które mówi…”. Ewangelista dzieli z Jezusem (odwołującym się do Izajasza) przekonanie, że przypowieści, które powinny być pouczającymi przykładami objawienia, stają się elementem wrogości wobec Jezusa. Nie powinno to jednak martwić, ponieważ Bóg – który nawet ze zła potrafi wyprowadzić dobro – sam buduje swoje królestwo. Interesujący jest sposób, w jaki odczytał słowa Izajasza i Jezusa Mateusz, zastępując  wyrażenie celowe („żeby”) bardziej bezpośrednim i jasnym związkiem przyczynowym („bo”). Przekaz płynący z przypowieści Jezusa nie jest przyjmowany, „bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli” (Mt 13, 15).

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki