Logo Przewdonik Katolicki

Słońce bohater, oblubieniec, olbrzym

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Ono wschodzi na krańcu nieba, a jego obieg aż po jego kraniec, i nic się nie schroni przed jego żarem (Ps 19, 7).

Wszystko zastygło w bezruchu pod rozpalonym słońcem lata; na bezkresnej pustyni nie ma schronienia przed jego żarem, nawet miejskie domy buchają jego gorącem. Jednak słońce, potok światła, jest jednocześnie źródłem życia. W pewnym żydowskim opowiadaniu czytamy, jak dziecko pyta nauczyciela, co powinien robić człowiek sprawiedliwy. Odpowiedź brzmi: „Czy słońce musi coś robić? Wstaje, zachodzi, ogrzewa duszę i daje jej radość. Sprawiedliwy musi je tylko naśladować”. Tym sposobem na Bliskim Wschodzie nasza gwiazda stała się nie tylko symbolem boskości, ale sama została uznana za bóstwo. Znana jest „monoteistyczna” reforma faraona Echnatona (XIV w. przed Chr.) scentralizowana na słonecznym bogu Atonie.
Wpatrujemy się dziś w słoneczny blask oczami starożytnego biblijnego poety, autora Psalmu 19, z którego przytoczyliśmy fragment ukazujący – zgodnie z ówczesną koncepcją geocentryczną – orbitę słońca przebiegającego cały nieboskłon, uważany wtedy za metalowe sklepienie, olbrzymią kopułę przykrywającą ziemię („firmament”). Zachęcamy czytelników, by w swojej Biblii prześledzili cały ten hymn, jaśniejący zarówno pod względem astronomicznym, jak i teologicznym.
Zaczyna się on od przedstawienia tego „dużego ciała jaśniejącego” (Rdz 1, 16) rozświetlającego niebo, opisanego przez psalmistę jako bohater, który po wyjściu z małżeńskiej komnaty, gdzie spędził noc (ciemności), rusza do swego triumfalnego biegu nad horyzontem, podobny do olbrzyma, który nie zna odpoczynku ani zmęczenia. Cała nasza planeta znajduje się w okowach jego gorącej obecności. Ta symbolika występowała także w niektórych tekstach mezopotamskich, które tak przyzywały boga Słońce: „O, Słońce, wojowniku i olbrzymie, i ty, Nocy, jego oblubienico, spuśćcie łaskawe spojrzenie na moje pobożne uczynki”.
Jednak w biblijnym hymnie jest coś więcej: słońce, które reguluje rytm dnia i nocy, nie jest podziwiane jedynie lirycznie. W nim, ale także w całym niebie, w dniu i w nocy, zamknięte jest tajemne przesłanie ich Stwórcy. Wielki komentator Psałterza, Niemiec Hermann Gunkel, dostrzega w pierwszych wersach psalmu „cichą muzykę”, którą usłyszeć można tylko uszami wiary: „Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza. Dzień dniowi głosi opowieść, a noc nocy przekazuje wiadomość. Nie jest to słowo, nie są to mowy, których by dźwięku nie usłyszano; ich głos się rozchodzi na całą ziemię (…)”.
Tak doszliśmy do przytoczonego dziś wersu 7. Ten ukazuje inne słońce, duchowe słońce Prawa Bożego, świętego słowa, które zawiera Biblia, Tora, opisana właśnie za pomocą słonecznych atrybutów: „Przykazanie Pana jaśnieje i oświeca oczy. Twój sługa na nie zważa”. Tak jak fizyczne słońce oświeca swym blaskiem wszechświat, tak Bóg oświeca ludzkość blaskiem swego słowa. Słoneczna gwiazda jaśnieje nad ziemskim horyzontem, a Prawo Boże jest jak wielka lampa nad naszym horyzontem moralnym. Głos natury, jak widzieliśmy, jest cichy, zaś głos słowa Bożego dźwięczny; rozwesela serce i oświeca oczy ducha.
 
Tłum. Dorota Stanicka-Apostoł

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki