Logo Przewdonik Katolicki

Znać swoje korzenie

Marcin Jarzembowski
Fot.

Młodzież, studenci, a także nauczyciele przez dwa dni pochylali się nad takimi postaciami, jak Jan Orzelski, Stanisław Staszic, Michał Drzymała, ks. dr Bolesław Domański. Wszystko za sprawą Zlotu młodych z Krajny, który odbywał się w Górce Klasztornej.

Młodzież, studenci, a także nauczyciele przez dwa dni pochylali się nad takimi postaciami, jak Jan Orzelski, Stanisław Staszic, Michał Drzymała, ks. dr Bolesław Domański. Wszystko za sprawą Zlotu młodych z Krajny, który odbywał się w Górce Klasztornej.

 

 

Spotkanie przebiegało pod hasłem „Bohaterowie Krajny 2013”. Jego celem było rozbudzenie wśród młodzieży zainteresowania historią swojego regionu. Organizatorom chodziło również o nabycie umiejętności rzetelnego badania takiej problematyki oraz o przedstawienie rezultatów tych badań w prezentacjach multimedialnych poświęconych poszczególnym bohaterom z różnych części Krajny.

Budowanie tożsamości

Zlot rozpoczęła Eucharystia w najstarszym polskim sanktuarium maryjnym, w którym znajduje się cudowny wizerunek Królowej Krajny. Modlitwie przewodniczył bp Jan Tyrawa. Przy ołtarzu stanęli również bp Paweł Cieślik z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej oraz bp senior Piotr Krupa z diecezji pelplińskiej − obaj związani z Krajną. − Witam was, młodych, którzy z tych ziem pochodzicie. Przybyliście, aby w ten sposób zakorzeniać się, budować swoją tożsamość − mówił bp Tyrawa.

Ordynariusz diecezji bydgoskiej zwrócił uwagę na rolę i znaczenie chrześcijaństwa. Przestrzegał uczestników zlotu przed gubieniem własnej tożsamości. Także przed zjawiskiem globalizacji kultury. − Należy doceniać nasze małe i lokalne kultury. Tych, którzy na tych ziemiach żyli, o te ziemie walczyli, za nie umierali. Tylko ta tożsamość, którą budujemy między sobą, w naszych rodzinach, wsiach, miastach, pozwoli nam to wszystko przetrwać. Zachować swoją godność − dodał podczas homilii bp Jan Tyrawa.

Wybitni ludzie

Z powodów historycznych Krajna, region położony na pograniczu Wielkopolski i Pomorza, nie tworzy współcześnie jednego spójnego organizmu administracyjnego. Rodzi to trudności w harmonijnym rozwoju na tym obszarze wielu dziedzin życia społecznego. − Warto więc dla dobra mieszkańców tego regionu przypomnieć ideę historycznej Krajny jako ich małej ojczyzny: konkretnej przestrzeni historycznej, geograficznej, społeczno-kulturowej i konkretnych miejsc, w których żyją tu i teraz − powiedział pomysłodawca i organizator zlotu prof. Michał Kokowski, na co dzień pracownik Instytutu Historii Nauki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie i Krakowie, gdzie od 25 lat mieszka. − Urodziłem się w Pile, a mój ród pochodzi z ziemi złotowskiej i mieszka tutaj mniej więcej 300 lat − od czasów poprzedzających zabory. Kiedy tu żyłem, kształciłem się, zawsze nurtowało mnie pytanie, jaka była historia Krajny, co się tu działo? Czy byli jacyś bohaterowie. Oczywiście, Stanisław Staszic, Michał Drzymała − te nazwiska były mi znane. Jednak czy tylko oni? − dodał.

Profesor z przykrością stwierdził, że w odległych zakątkach Polski termin „Krajny” nie jest znany. − Był to teren historyczny o zmieniających się granicach. Zawsze w jego centrum znajdowała się okolica Górki Klasztornej, ziemia złotowska, ziemia nakielska. Gdy bardziej zainteresujemy się tą historią, nagle okazuje się, że ma ona piękne karty. Tu mieszkali wybitni ludzie − bohaterowie. Mamy wiele heroicznych postaci, którymi powinniśmy się chlubić − stwierdził.

Organizator uważa, że warto przygotowywać tego typu spotkania. Pozostawią one trwały ślad w umysłach młodych ludzi, którzy dalej będą budowali i tworzyli historię Krajny. − Młodzież z maleńkich wioseczek i miast Krajny przybywa tutaj, aby mówić o bohaterach, którzy żyli, działali w ich rodzinnych stronach. W ten sposób widzimy różnorodność wzorców, które warto naśladować − zakończył prof. Michał Kokowski.

Fundamentem Pan Bóg

Proboszcz parafii oraz kustosz sanktuarium w Górce Klasztornej ks. Kazimierz Świderski MSF przypomniał, że ojczyzna to pamięć, historia, język i kultura. − Często znamy bohaterów wielkich, narodowych, podziwiamy ich życie. Jednak zapominamy, że blisko nas żył ktoś wielki. Szukamy często bohaterów daleko, a oni są blisko. Krajna jest terytorium niezwykle cennym. Te ziemie zachowały się dzięki polskości, językowi, kulturze, która była mocno osadzona w Panu Bogu. Zawdzięczamy to również kapłanom − powiedział misjonarz Świętej Rodziny.

Mateusz Baranowski, student Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy, skupił się na osobie ks. Edmunda Kałasa z Wierzchucina Królewskiego. Misjonarz Świętej Rodziny został zamordowany 7 czerwca 1943 r. w obozie koncentracyjnym w Mauthausen. − Złożył ofiarę życia w obronie wiary, posłuszeństwa, wierności Kościołowi i zgromadzeniu. Był gorliwym kapłanem do końca życia, do swej męczeńskiej śmierci. Uważam, że większość osób powinna znać tych bohaterów, których prezentujemy. Także brać z nich przykład − powiedział.

W Górce Klasztornej była także Agata Drzymała − praprawnuczka Michała Drzymały, zmarłego w Grabównie. − Mój dziadek przeciwstawił się zaborcom, którzy nie pozwalali budować domu. W ten sposób wykazał się odwagą i sprytem − powiedziała. Polski chłop w latach 1904–1909 prowadził spór z administracją Królestwa Prus o pozwolenie na budowę domu. Wóz Drzymały stał się symbolem walki z germanizacją w zaborze pruskim. − Dzięki tym bohaterom mamy dziś wolną ojczyznę. U nas, w Grabównie, istnieje pomnik, a w Miasteczku Krajeńskim grób dziadka. Kiedy są rocznice urodzin, śmierci, odwiedzamy te miejsca − dodała.

W drugim dniu zlotu w łobżenickim gimnazjum, któremu patronuje bł. Jan Paweł II, zostały wygłoszone referaty. Uczestnicy wysłuchali ok. 30 wystąpień, a całość zwieńczyła dyskusja na temat bohaterstwa. Organizatorzy pragną, aby owocem zlotu była również Internetowa encyklopedia bohaterów Krajny. Znajdą się w niej prezentacje multimedialne przygotowane przez młodych.


Rodzice biskupa seniora Piotra Krupy z diecezji pelplińskiej mieszkali początkowo w Zakrzewie, a następnie w Złotowie.

– Każdy człowiek powinien znać swoich przodków, historię rodu, ziemi, którą oni uprawiali i na której żyli. Ziemi, która kształtowała ich umysły, dusze, charaktery, prowadziła do Pana Boga. To wielki skarb. Nie chcemy zgubić naszych dziejów. Dlatego się spotykamy, aby je poznawać i wnikać w ich ducha. To jest najlepsza szkoła − znać swoje korzenie − powiedział.

 

Bp Paweł Cieślik z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej na Krajnie się wychowywał. Podczas zlotu wygłosił wykład „Przesłanie Rodła − V Prawd Polaków i ks. patron dr Bolesław Domański”.

– Co prawda nie znałem tego kapłana, ale moi rodzice byli rodłakami i przekazali mi najważniejsze treści. Wspomniane prawdy: Jesteśmy Polakami; Wiara Ojców naszych jest wiarą naszych dzieci; Polak Polakowi bratem; Co dzień Polak Narodowi służy; Polska Matką naszą, nie wolno mówić o Matce źle − znam na pamięć i staram się według nich żyć − podkreślił.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki