Logo Przewdonik Katolicki

Jesteśmy TACY SAMI

Marcin Jarzembowski
Fot.

Tworzą ją osoby wrażliwe, uśmiechnięte, chętnie poznające świat oraz szukające kontaktu z drugim człowiekiem. Mowa o wyjątkowej grupie wsparcia, do której należą ludzie dotknięci zaburzeniami psychicznymi, najczęściej chorujący na schizofrenię. To owoc współpracy Fundacji Wiatrak i Wojewódzkiej Przychodni Zdrowia Psychicznego w Bydgoszczy.

Tworzą ją osoby wrażliwe, uśmiechnięte, chętnie poznające świat oraz szukające kontaktu z drugim człowiekiem. Mowa o wyjątkowej grupie wsparcia, do której należą ludzie dotknięci zaburzeniami psychicznymi, najczęściej chorujący na schizofrenię. To owoc współpracy Fundacji „Wiatrak” i Wojewódzkiej Przychodni Zdrowia Psychicznego w Bydgoszczy.

Owoc, który rodzi wiele dobrego i przełamuje pewne stereotypy myślenia o drugim człowieku, który tak samo czuje i chce być kochany – jak my wszyscy.

„Góraloterapia”

Fundacja „Wiatrak” – dzięki swojej niezwykłej aktywności – zagospodarowuje także tę „przestrzeń.”  – Spotykając się w przychodni, realizujemy głównie formę psychoedukacji, treningu umiejętności społecznych. Jednak aby ten trening był skuteczny, wychodzimy w różne miejsca, wyjeżdżamy. Niby nic wielkiego, ale te osoby przebywają często w domach i ze względu na chorobę – chronione, objęte troską – nie miały nigdy możliwości takiej szerszej perspektywy kontaktów społecznych, poznawania świata. Po jednej stronie jest choroba, a po drugiej często lęk. Obawa przed tym, żeby choroba się nie rozwinęła czy nie zaostrzyła. To wszystko powoduje zamknięcie, izolowanie się, co ogranicza normalne funkcjonowanie – powiedziała Małgorzata Zasępa, lekarz psychiatra, pracująca na co dzień w Wojewódzkiej Przychodni Zdrowia Psychicznego w Bydgoszczy, związana od początku z Fundacją „Wiatrak”.

Grupę wsparcia tworzą przede wszystkim ludzie młodzi, choć nie tylko. Dzieje się tak od ponad dziewięciu lat, można więc mówić o sporych doświadczeniach płynących ze wspólnego bycia. – Ważnym aspektem naszych spotkań są jesienne wyjazdy w Tatry. Jest wtedy ładna pogoda, a góry nie są zatłoczone przez turystów. Góry są o tyle dobrym doświadczeniem, że wymagają, ale i bardzo radują, gdy osiąga się określony cel. I nie chodzi tylko o zdobycie szczytu w sensie fizycznym, ale zdobycie szczytu możliwości, pokonania strachu, słabości fizycznej. To taka „góraloterapia” radości życia, wymagania od siebie. Piękny jest na przykład moment wspólnego schodzenia ze szczytów, kiedy w swojej słabości człowiek znajduje siłę, żeby pomóc drugiemu w danym momencie, słabszemu, może zlęknionemu. To rodzi mocne więzi, co w tej chorobie jest niesamowicie potrzebne. Bo schizofrenia sama w sobie zamyka, a my przez te różne spotkania otwieramy się – dodała Małgorzata Zasępa. Warto podkreślić, że środki finansowe, chociażby na wyjazdy w Tatry, pochodzą od Fundacji „Wiatrak”. Są one pozyskiwane dzięki projektowi, za którym kryje się praca wielu osób.

Bariera chory–zdrowy

W grupie wsparcia są osoby chore nie tylko na schizofrenię, ale także na depresję czy autyzm. – Te choroby w pewnym momencie utrudniły tym osobom dalsze życie, przynajmniej stanęły na przeszkodzie. My staramy się, aby nie były murem nie do przejścia – powiedziała psychiatra. – Choroba może dotknąć każdego. Rozpoczyna się szczególnie u osób młodych, czyli w momencie wchodzenia w życie, i staje jakby w poprzek. To w większości osoby od 18. do 25. roku życia. Uczęszczają do szkoły, mają możliwość rozwijania swoich umiejętności, zawodu, relacji społecznych. I pojawia się nagle coś, co przeraża pacjenta, rodzinę i często człowiek zostaje zupełnie sam. Rodzi się pytanie, jak inni mnie przyjmą jako osobę chorą psychicznie – powiedziała.

Pani doktor wskazała na rozwój psychiatrii środowiskowej, która w procesie wspierania osoby chorej jest niezbędnym elementem. – U nas ciągle jeszcze mamy duży problem z tym, aby przyjąć osoby leczące się psychiatrycznie jako równoprawnych członków społeczeństwa. To wynika z obawy, którą potęguje niewiedza. Społeczeństwu kojarzy się to z lękiem, że ktoś chory nam zagraża, może zrobić krzywdę, co wcale nie jest prawdą – dodała.

Znaczącą rolę w przełamywaniu niewiedzy na temat chorób psychicznych odgrywa rzetelna informacja – przekazywana również poprzez media. – Pomagacie przez to, że mówicie o nas. To buduje taką przestrzeń pokazywania ludziom możliwości, jakie stwarza nie tylko Fundacja „Wiatrak”, ale różne inne działania na rzecz osób z dolegliwościami psychicznymi. Więc po pierwsze – edukacja, bo ona wpływa na zmniejszanie barier, a po drugie – zmniejszanie dystansu między osobą chorą a zdrową. Żyjemy, operując często sloganami i wyobrażeniami na temat schizofrenii, a nie faktami na temat choroby i radzenia sobie z nią. Do psychologa chodzimy chętnie, a psychiatry wciąż się boimy. Warto również szukać takich miejsc, gdzie wśród rówieśników mających podobne problemy możemy podzielić się swoimi emocjami. Ważne, aby także rodziny skorzystały z pomocy, tworząc grupy wsparcia. Bo jak coś zrozumiemy – mam na myśli chorobę – potrafimy sobie z tym poradzić – powiedziała pani doktor.

Dobro na trwałym fundamencie

Mówiąc o „Wiatraku”, trudno nie wspomnieć o jego duchowych przewodnikach – bł. Janie Pawle II i bł. Matce Teresie z Kalkuty. To trwałe fundamenty, z których rodzi się wielkie dobro. – Dla mnie są wzorem tego, jak postępować z drugim człowiekiem, jak mu towarzyszyć w życiu. Znowu powrócę do naszych wyjazdów w góry, gdzie widać właśnie to wielkie dobro. Tam razem jemy, śmiejemy się, pokonujemy trudności. Jesteśmy po prostu tacy sami. Te osoby uczą mnie cierpliwości. Tego, że w tej chorobie efekty pracy terapeutycznej, zdrowienia, przychodzą po latach – podkreśliła.

W to dzieło na rzecz drugiego są zaangażowani również klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Bydgoskiej. – Spotkania odbywają się w ramach edukacji i dotyczą księży diakonów. To doświadczenie piękna, kiedy odczarowujemy wzajemne wyobrażenia o sobie. Często diakoni i członkowie grupy wsparcia  to rówieśnicy i ten czas spotkania, który napawał lękiem, buduje relacje wzajemnego zrozumienia i sympatii – dodała psychiatra.

Marzenia na ten rok to kolejny wyjazd w Tatry, nauka o dobrym odżywianiu w akademii kulinarnej – bo właściwa dieta ma znaczenie w przebiegu choroby – a także dbałość o ciało poprzez udział w zajęciach fitness, rozwijanie swoich umiejętności i samodzielności oraz pogłębianie więzi koleżeńskich.

 


Grupa spotyka się dwa razy w tygodniu – raz w Wojewódzkiej Przychodni Zdrowia Psychicznego w Bydgoszczy (ul. Sułkowskiego 58A) i raz w Fundacji „Wiatrak” (ul. Bołtucia 5). Spotkania gromadzą za każdym razem kilkanaście osób, a ze wsparcia przez ostatnich dziewięć lat skorzystało już kilkadziesiąt osób. Dowodem na to, że istnieje potrzeba WSPARCIA są chociażby świadectwa.

 

„Niejednokrotnie mam problem z rozpoczęciem rozmowy. Jednak może kiedyś się tego nauczę i z każdym będę mógł podyskutować na różne tematy” – Darek.

 

„Nie mam koleżanek ze szkoły podstawowej i liceum, zawsze stałam gdzieś na uboczu. Dlatego cieszę się, że mogę być częścią tej grupy. Mam przyjaciół, otrzymałam pomoc i wsparcie. Lubię wyjeżdżać na wycieczki, chodzić z grupą do kina, kawiarni, a także na zajęcia plastyczne do «Wiatraka»” – Monika.

 

„Przyszłam tutaj, aby poznać osoby z tą samą chorobą. By dowiedzieć się, jak funkcjonują w życiu. Chciałabym mieć pewną nadzieję, że można z tą chorobą normalnie funkcjonować. Wiem, że wszystko będzie w porządku, jeżeli będę przestrzegała pewnych zasad. Z tą chorobą można normalnie żyć, to znaczy cieszyć się z uroków każdego dnia, założyć rodzinę, mieć pasje i pracę. Jestem osobą aktywną – pracowałam jako hostessa, stylistka fryzur w Danii, pilot wycieczek zagranicznych na Cyprze, w Turcji. Odbyłam również praktyki studenckie w Grecji” – Paulina.

 

„Zajęcia w «Wiatraku» uczą nas, jak żyć z chorobą. Przede wszystkim nie jesteśmy sami. Możemy podzielić się własnymi problemami. Widzę w tym byciu rozwój człowieczeństwa. Byłem osobą bardzo zamkniętą w sobie. W tej chwili potrafię się wypowiedzieć. No i wyjazdy w góry są niebywałe. Wcześniej nie wiedziałem, jak trudna jest droga na Giewont. Jednak wszedłem na niego i zaliczam to do swoich osiągnięć życiowych” – Rafał.

 

„Ta grupa daje mi nadzieję na lepsze jutro. Zyskałam tutaj przyjaciół. Nie ma akurat Kingi, która porusza się na wózku. Spotkałyśmy się w «Wiatraku». Pamiętam moje pierwsze wejście do grupy i chęć zaprzyjaźnienia. Zobaczyłam wówczas Kingę, której wcześniej nie znałam. Pomyślałam, że warto byłoby jej pomóc. Zaczęłam szukać dla niej książek, które lubi, odwiedzałam ją, spędzałyśmy coraz więcej czasu ze sobą i tak się zaprzyjaźniłyśmy” – Joanna.

 

„W szkole czy na studiach stałam gdzieś z boku. Miałam wyobrażenie, że inne osoby są lepsze ode mnie. Czułam się w pewien sposób wyobcowana, nie potrafiłam nawiązać relacji z ludźmi. Tutaj się to zmieniło. Grupa pomogła mi w otwarciu się na innych” – Ania.

 

„Jestem tu, bo czuję w grupie wsparcie i przede wszystkim nie jestem sama z tą chorobą. Nie za bardzo mogę o niej porozmawiać z innymi. A tutaj mówię, co czuję i myślę. Chciałabym wyjechać na wycieczkę, bo jeszcze nie byłam” – Magda.

 

„Ja uczę się na każdym spotkaniu otwartości, pewności siebie, pokonywania lęków, zawierania znajomości, pogłębiania ich. Nie czuję się sama w chorobie” – Aneta.

 

„Przyszłam tutaj, aby zobaczyć, jak inni żyją i funkcjonują w tej chorobie. Uczę się przez to radzić sobie z życiem. Również radzę sobie bardziej z emocjami” – Joanna.

 

„W szkole nie miałam przyjaciół. Przyszłam tutaj poznać nowych ludzi. Zaakceptowali mnie taką, jaką jestem. Bardzo lubię jeździć na wycieczki. Mimo że ciężko mi iść, inni mi w tym pomagają i dobrze się czuję” – Magda.

 

„Jak się dowiedziałam o tej grupie – a nie wiedziałam wcześniej, że istnieje – od razu chciało mi się tutaj przyjść. Nie miałam żadnych koleżanek. Kiedy przeniosłam się do Bydgoszczy do pracy, miałam tylko siostrę. Dzięki temu mam przyjaciół, co przekłada się również na codzienne życie” – Anna.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki