Logo Przewdonik Katolicki

Kierunek: wschód

Kamila Tobolska
Fot.

Na to, żeby dotrzeć pociągiem z Poznania do Berdiańska, miasta leżącego na wschodzie Ukrainy, potrzebują dwóch dni. A to dopiero początek ich przygody z wolontariatem misyjnym.

Tegoroczne doświadczenie misyjne w Berdiańsku, które zakończy się 27 sierpnia, zainicjowała Diakonia Misyjna Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Poznańskiej. Później postanowiły do tej grupy dołączyć także inne osoby związane m.in. z duszpasterstwem akademickim. I tak, w sumie 14 wolontariuszy poświęci ponad dwa tygodnie lata na to, aby wesprzeć potrzebujących mieszkańców tego 100-tysięcznego miasta.

Wyjdą na ulice

Berdiańsk, jak dowiedzieli się uczestnicy doświadczenia misyjnego od pracujących tam do niedawna sióstr zakonnych, to miasto, w którym jest sporo biedy. W wakacje – a jest to miejscowość uzdrowiskowa leżąca nad Morzem Azowskim – przyjeżdżają do niej setki tysięcy kuracjuszy i turystów. − Rodzice zajmują się wówczas zarobkowaniem, a mnóstwo dzieci, którym brakuje opieki, błąka się po ulicach – opowiada jedna z uczestniczek wyjazdu, Magda Roszak. Stąd zrodził się pomysł, aby wyjść do nich z zabawami czy tańcami ewangelizacyjnymi i pomóc im w ten sposób odkryć Jezusa. − Chcemy napełnić ich Bożą radością, ale mamy też świadomość, że to doświadczenie będzie dla nas również sprawdzianem, czy naprawdę jesteśmy ludźmi wiary. Czeka nas bowiem wiele trudnych spotkań z osobami poranionymi – dodaje kleryk Jakub Drosik. W Berdiańsku żyje wiele osób bezdomnych i bardzo potrzebne są tam noclegownie. − Kiedy udało się taką uruchomić przy parafii katolickiej, na dzień jej otwarcia wybrano wymowną datę 24 grudnia. Pierwszymi osobami, które zgłosiły się do niej po pomoc, było małżeństwo. Ona miała na imię Maria, a on Józef, co tamtejszy duszpasterz odczytuje jako swoisty znak.

Ofiarują swoje talenty

Proboszczem w Berdiańsku jest Polak, ks. Zdzisław Zając, pochodzący z Poniatowej na Lubelszczyźnie. Stoi przed nim trudne zadanie dokończenia budowy nowego kościoła. − Władze postawiły warunek, że musi być piękny, żeby nie szpecić miasta. Dlatego owszem, z zewnątrz wygląda ładnie, ale brakuje już środków na jego wykończenie i utrzymanie – tłumaczy kleryk Jakub. Poznańscy wolontariusze będą jednak pomagać nie tylko w parafii, ale również w znajdującym się w innej części miasta Centrum Dziecięcym „Quo vadis” prowadzonym przez Caritas: w tamtejszej świetlicy dla dzieci oraz niezbędnych pracach remontowych. − Każdy z naszej czternastki ma inne talenty i umiejętności. Stąd mamy dla mieszkańców Berdiańska wiele propozycji. Wśród nas jest pielęgniarka i student medycyny, którzy zajmą się opieką medyczną. Z kolei studentki architektury poprowadzą zajęcia artystyczne dla dzieci, a inni − minikurs angielskiego. Nasz opiekun, ks. Adam Pawłowski, zadba natomiast o różnorodne formy ewangelizacji – wylicza Magda.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki