– Zakonnikom życzyłabym tego, aby byli święci – powiedziała s. Małgorzata Chmielewska. Przełożona Wspólnoty „Chleb Życia” głosiła w Bydgoszczy rekolekcje dla członków Zgromadzenia Ducha Świętego.
Wspólnota „Chleb Życia” została założona w 1976 r. we Francji jako owoc nawrócenia młodego małżeństwa Pascala i Marie-Annick Pingault.
Droga z Chrystusem
Jej charyzmatem jest życie z ubogimi, ukazywanie im drogi do spotkania z Chrystusem. – Głosząc rekolekcje w tym zgromadzeniu, pragnę najpierw rozeznać to, czym jest ono zainteresowane. Chcę zobaczyć i poznać tych ludzi. Jak mówię na przykład do grup, studentów, zgromadzeń, to dzielę się po prostu doświadczeniem życia mojej wspólnoty. Nie są to wielkie nauki, ale świadectwo życia z Bogiem i ubogimi – powiedziała s. Chmielewska.
Według zakonnicy wspólne doświadczenia w Kościele są po to, aby się nimi dzielić, a przez to również wzajemnie siebie ubogacać. – My nie mierzymy efektów danymi statystycznymi. Jedyny efekt, którego doświadczyłam, dotyczył pewnej parafii, gdzie głosiłam rekolekcje. Organista powiedział mi, że po raz pierwszy nawet na dziewiątej Mszy św. nie usnął w czasie konferencji. Więc myślę, że był to jakiś sukces. Organizowane rekolekcje przez ojców nie różnią się od tych, które wierni przeżywają w swoich wspólnotach – dodała.
S. Małgorzata Chmielewska podkreśliła, że nazwa Wspólnoty „Chleb Życia” oznacza dla człowieka wierzącego Eucharystię i dar Boga. – Dar miłości, którym Bóg dzieli się z każdym człowiekiem. Prosząc, abyśmy dzielili się zarówno miłością, jak i chlebem z innymi ludźmi. Będąc w tej wspólnocie, doświadczam tego wszystkiego, co inni ludzie na świecie – czasami radości, czasami smutku. Generalnie jest to droga do wolności, tak jak każda droga z Chrystusem – powiedziała.
Być przyzwoitym
Siostra prowadzi domy dla bezdomnych, chorych, samotnych matek oraz noclegownie dla kobiet i mężczyzn. W swojej posłudze podkreśla m.in. znaczenie ekonomii społecznej, osoby wykluczone próbuje przywrócić do społeczności poprzez stworzenie dla nich miejsc pracy. Na pytanie, w jaki sposób dotrzeć dzisiaj do ubogich, cierpiących, odpowiada krótko. – Po prostu wystarczy otworzyć oczy i zobaczyć, że ktoś obok nas potrzebuje mojej obecności, dobrego gestu, podzielenia się tym, co mam. To mogą być rzeczy materialne, ale niekoniecznie. Może być to mój czas, moje zdolności. Wystarczy, że będziemy przyzwoici – zakończyła s. Małgorzata Chmielewska.
Przełożony polskiej prowincji Zgromadzenia Ducha Świętego o. Andrzej Wichowski podkreślił, że rekolekcje prowadzone przez s. Chmielewską są „pewną nowością”. – Do tej pory regułą było to, że słuchaliśmy księży, zakonników, ojców, biskupów. W ubiegłym roku pomyśleliśmy, że może warto by posłuchać kogoś innego. Może zorganizować sobie szansę nawrócenia w inny sposób? Mamy ogromną nadzieję, że siostra wyjdzie do nas z takim przesłaniem, którego nie słyszeliśmy. Które da nam okazję do głębokiej refleksji. Bardzo w to wierzę, że ten czas przyniesie taki skutek – powiedział.
Dla kapłana miniony czas Wielkiego Postu był wyjątkowy. – Nie będę może obiektywny, ale cały Wielki Post starałem się przeżywać jak rekolekcje. To najpiękniejszy okres w ciągu całego roku. W naszym przypadku rekolekcje zakonne są czasem wielowymiarowym. To czas dla ducha, próba pogłębienia refleksji nad obecnością Chrystusa w naszym życiu. To jest też czas wspólnotowy. Bo jak w żadnym innym okresie roku liturgicznego gromadzimy się w większej liczbie po to, aby być razem. Razem słuchać o Bogu, razem się modlić – dodał o. Andrzej Wichowski CSSp.
S. Małgorzata Chmielewska urodziła się w Poznaniu. Po ukończeniu szkoły średniej studiowała biologię na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała m.in. jako katechetka z niewidomymi dziećmi w Laskach. Organizowała również pomoc dla kobiet z więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. W roku 1990 wstąpiła do Wspólnoty „Chleb Życia”, a śluby wieczyste złożyła we Francji w 1998 r.