Sens ślubów zakonnych

Szukajcie Boga, a wasze serce ożyje to hasło rekolekcji zakonnych, które odbywały się w bydgoskim domu prowincjalnym Zgromadzenia Ducha Świętego.

Wzięli w nich udział klerycy, bracia oraz ojcowie z całej Polski, Anglii, Niemiec oraz Mauritiusa.

Chwytać pobocze

Nauki głosił franciszkanin, przełożony Domu Rekolekcyjnego w Niepokalanowie Laskach,...
Czyta się kilka minut

„Szukajcie Boga, a wasze serce ożyje” – to hasło rekolekcji zakonnych, które odbywały się w bydgoskim domu prowincjalnym Zgromadzenia Ducha Świętego.

Wzięli w nich udział klerycy, bracia oraz ojcowie z całej Polski, Anglii, Niemiec oraz Mauritiusa.

Chwytać „pobocze”

Nauki głosił franciszkanin, przełożony Domu Rekolekcyjnego w Niepokalanowie Laskach, ojciec Mirosław Adaszkiewicz. – Każde rekolekcje są wyzwaniem. Środowisko zakonne czy kapłańskie jest dla głoszącego trudnym poletkiem do uprawy. Jeśli jednak osoby, które słuchają, przyjeżdżają z potrzeby serca, to ten czas na pewno jest owocny. Rekolekcje to inaczej osobista relacja z Bogiem. Ona jest potrzebna każdemu człowiekowi – powiedział.

Zakonnik skupił się na ślubach czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. – Wychodzimy od słów „szukajcie Boga, a wasze serce ożyje”, które sprowadzają człowieka na właściwe tory. Jadąc samochodem, wiele razy „chwytamy pobocze”. Tak samo jest w życiu. Dlatego musimy wciąż poszukiwać tej właściwej drogi. Odkrywać Boga i przekazywać go innym. Jeżeli będziemy przepełnieni Chrystusem, nasze kapłaństwo będzie bardziej ofiarne – dodał.

Ojciec Mirosław Adaszkiewicz mocniejszy akcent położył na ślub posłuszeństwa. – W nim zawiera się wypełnianie woli Bożej. Należy ją także odkrywać w poleceniach przełożonych. Potrzeba w tym wszystkim silnej wiary. Jeśli jej nie ma, to dotrzymywanie ślubów traci sens. W ślubach należy zauważyć aspekt nadprzyrodzony. Każdy ślub wymaga trudu i ofiary. Problem zaczyna się w momencie, kiedy człowiek poszukuje czegoś poza Panem Bogiem – podkreślił rekolekcjonista.

Śluby to nie tylko zobowiązanie

W spotkaniach uczestniczył m.in. prowincjał zgromadzenia w Polsce, ojciec Andrzej Wichowski. – Ten czas ma nam pomóc w jeszcze lepszym dostrzeganiu Boga w nas i wokół nas. Dobrze się stało, że zatrzymujemy się nad sensem ślubów zakonnych. Często radzimy sobie z przeciwnościami wynikającymi z dochowania czystości oraz ubóstwa. Gorzej jest z posłuszeństwem. Łatwiej to wszystko wypełniać, jeśli są one realizowane dla samego Boga. Jeśli śluby traktujemy tylko jako zobowiązania, zaczynają się rodzić problemy – powiedział.

Dla ojca Leona Kołodziejskiego czas rekolekcji jest okazją do nabrania sił duchowych. – To pomaga w jeszcze lepszym realizowaniu planu Bożego oraz głoszeniu Ewangelii.

Zakonnik na co dzień pracuje w Anglii. – Mamy coraz więcej emigrantów, którzy także pragną więzi z Bogiem. Praca jest trudna, ale potrzebna. Otwarcie na Pana Boga jest różne. Dlatego przynajmniej raz w roku każdy kapłan powinien uczestniczyć w takich rekolekcjach. Musimy na moment oderwać się od codzienności i wejść w siebie – dodał.

Na zakończenie spotkań misjonarze odnowili śluby zakonne – posłuszeństwa, ubóstwa i czystości.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2007