Punktem centralnym spotkania, które odbyło się w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego, była wspólna Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Grzegorza Balcerka. Podziękował on zgromadzonym w sanktuarium Miłosierdzia Bożego na os. Sobieskiego ponad 300 przedstawicielom parafialnych oddziałów oraz niespełna 1200 członkom Szkolnych Kół Caritas (SKC), jak również wolontariuszom i pracownikom Caritas za ich służbę, dzięki której żyją Ewangelią. − Caritas to miłosierdzie podejmowane nie dla własnej chwały, aktywizmu czy realizowania siebie, ale z wiarą, ze względu na Chrystusa – podkreślił biskup, dodając, że człowiek sam nie jest w stanie uczynić tyle dobra, ile właśnie we wspólnocie.
Po prostu dla Boga
W ramach święta patronalnego dzieci i młodzież ze SKC przeżywały warsztaty prowadzone przez kleryków z poznańskiego seminarium duchownego. Wzięli w nich udział m.in. uczniowie z Zespół Szkół nr 3 w Szamotułach, a wśród nich Alicja Genderka z Technikum Ekonomicznego. Jak przyznaje w rozmowie z „Przewodnikiem”, już od czasów szkoły podstawowej zaangażowana jest w działalność Caritas. − Pomaganie innym daje mi dużo radości, ale też poczucie, że gdybym ja była w potrzebie, również znaleźliby się ludzie, którzy by mi pomogli – zauważa. Jej koleżanka, Kamila Oleksy z Technikum Handlowego, dopowiada, że działalność SKC dopinguje też innych uczniów, którzy do niego formalnie nie należą. – Wiele osób chętnie do nas dołącza podczas różnych akcji. Chłopcy na przykład podczas balików z zaangażowaniem przenoszą wózki z niepełnosprawnymi dziećmi – tłumaczy. Od niedawna w Caritas zaangażowany jest także Szymon Zandecki ze szkoły zawodowej. − Przyciągnęło mnie to, że mogę bezinteresownie pomagać, co się nie zdarza w dzisiejszych czasach. Wszyscy robią coś za coś, a ja chciałbym robić to po prostu dla Pana Boga – wyznaje.
Równie chętnie czynią dobro uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 7 na os. Kopernika w Poznaniu. − Dzieci nie trzeba do tego specjalnie namawiać, wystarczy zabrać je na przykład do domu pomocy społecznej. Maluchy świetnie łapią kontakt z osobami starszymi czy niepełnosprawnymi i potrafią dać potrzebującym dużo radości – stwierdza Jolanta Podgórna, katechetka i opiekunka SKC w tej szkole.
Otwarci na niesienie pomocy
Swoje spotkanie formacyjne mieli również członkowie Parafialnych Zespołów Caritas. Razem z synem Tomaszem uczestniczyła w nich m.in. Małgorzata Ruskowiak z parafii w Konarzewie. − Chętnie biorę udział w spotkaniach z pracownikami Caritas i przedstawicielami zespołów z innych parafii. One pozwalają nie tylko doświadczyć wspólnoty, ale także dowiedzieć się, jak umiejętnie pomagać – przyznaje pani Małgorzata. − Widzę, jak wielką radość sprawia potrzebującym pomoc, której możemy im dzięki Caritas udzielić. Jestem też przekonany, że kontakt z zaangażowanymi w życie Kościoła ludźmi pomagającymi innym, zbliża ich do Boga – dopowiada Tomasz.
Trzeba bowiem podkreślić, że Caritas tym się różni od wszystkich innych organizacji pomocowych i działających charytatywnie, że jej istotą przed wszystkim jest formacja. − Parafialne zespoły są nie tylko miejscem formacji samych ich członków, ale mają także przygotowywać ich do tego, żeby zachęcali innych ludzi do otwarcia się na niesienie pomocy bliźnim – stwierdza ks. Waldemar Hanas, dyrektor poznańskiej Caritas.