Logo Przewdonik Katolicki

Powstańcy - stańcie do apelu!

Marcin Jarzembowski
Fot.

Sens życia i wiara w człowieka nie bierze się z pustki, lecz z pielęgnowania tradycji i ocalania pamięci zbiorowej, która stanowi o przyszłości i wielkości narodu te słowa wielkiego działacza społecznego Jerzego Waldorffa można uznać za motto towarzyszące odbudowie pomnika Powstańców Wielkopolskich w Brzozie, który po kilkudziesięciu latach powrócił do swojej oryginalnej formy.

„Sens życia i wiara w człowieka nie bierze się z pustki, lecz z pielęgnowania tradycji i ocalania pamięci zbiorowej, która stanowi o przyszłości i wielkości narodu” – te słowa wielkiego działacza społecznego Jerzego Waldorffa można uznać za motto towarzyszące odbudowie pomnika Powstańców Wielkopolskich w Brzozie, który po kilkudziesięciu latach powrócił do swojej oryginalnej formy.

 

Losy tej inicjatywy skłaniają do poznania heroicznej historii, której bohaterami byli młodzi chłopcy –powstańcy. – Dziewiętnastu tu poległych i pomordowanych, a także wielu rannych i zmarłych w bydgoskich szpitalach oraz wszyscy narażający swoje życie w imię odzyskania utraconej wolności zasłużyli, aby jeszcze raz o nich wspomnieć i odbudować pomnik, oddając im należną cześć – powiedział przewodniczący Gminnego Komitetu Odbudowy Pomnika Waldemar Owczarzak.

 

Heroiczny patriotyzm

Powstanie wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r. Było wyjątkowe, bo pierwsze i jedyne zwycięskie w dotychczasowych dziejach Polski. Żołnierze w niespełna pięć dni po złożeniu przysięgi znaleźli się na froncie, walcząc z kilkakrotnie lepiej uzbrojonym przeciwnikiem – mającym dodatkowo oparcie w zamieszkujących te tereny kolonistach niemieckich. Do połowy stycznia powstańcy wyzwolili niemal całą Wielkopolskę. – W mroźną noc opanowali Brzozę. Jednak tego samego dnia wróg, który dysponował przewagą militarną, zaatakował polskich bohaterów – dodał Owczarzak.

Mimo że zwycięskie powstanie na przestrzeni lat nigdy nie miało właściwego uznania, to miejscowa ludność oraz działacze upamiętnili patriotyczną postawę powstańców oraz ich bohaterską śmierć tablicami pamiątkowymi, grobowcami… I tak 27 maja 1923 r. odsłonięto pomnik. – Zainteresowanie uroczystością było bardzo duże. Jak donosiła ówczesna prasa, ludzie przybywali na rowerach, furmankami, a z Bydgoszczy podstawiono dodatkowy skład pociągu. Byli obecni m.in. prezydent Bernard Śliwiński oraz ks. dziekan Tadeusz Malczewski – opowiada Owczarzak.

 

Kościół na ziemi uświęconej krwią

Jedenaście lat później w Brzozie zaczęto wznosić świątynię, którą w 1938 r. konsekrowano. Na uroczystości obecny był kard. August Hlond. Poświęcenie zbiegło się z 15. rocznicą odsłonięcia pomnika. Na uwagę zasługują słowa wypowiedziane wówczas przez płk. Zdzisława Przyjałkowskiego w imieniu żołnierzy garnizonu bydgoskiego: „Tu, na polach Brzozy, powstaniec wielkopolski, pierwszy żołnierz bydgoskiej dywizji piechoty tworzył jej historię, dając dowód niespożytego ducha polskiego, jaki mimo niewoli ostał się w tej prastarej piastowej kolebce. W podzięce Najwyższemu za wywalczoną wolność i niepodległość stanęła tu, na pobojowisku, świątynia, pomnik – «Bogu na chwałę, poległym ku pamięci, a żywym na otuchę»”.

Wystąpienie pułkownika stało się wymownym apelem, którego echa pobrzmiewają do dziś… „Brzoza musi stać się bastionem polskości, strażnicą uczuć patriotycznych i w blasku tej świątyni musi wzniecać się wieczny płomień polskiego ducha na całą okolicę tej nadnoteckiej połaci Rzeczypospolitej. Niech zetrze pozostałe w okolicy resztki śladów niewoli i zbuduje moc Polski tak twardą, jak twardy jest sen tych spoczywających tu bohaterów, jak twardy jest granit fundamentów świątyni” – mówił.

 

Zostali w pamięci

Niestety był to ostatni rok odzyskanego pokoju. Nastały lata wojny i hitlerowskiej okupacji. Po wkroczeniu na tereny Wielkopolski, okupant bezlitośnie prześladował byłych powstańców, mając świeżo w pamięci ich bohaterskie działania. Świątynia w Brzozie została przekazana ewangelikom, a proboszcza ks. Franciszka Laczkowskiego zamordowano w bydgoskiej Dolinie Śmierci. Krótko potem

Niemcy wydali rozkaz zburzenia pomnika aż do poziomu fundamentów.

Później na jego miejscu stanął krzyż brzozowy i obelisk, odsłaniano tablice. Było to jednak wciąż za mało, by upamiętnić powstańców, którzy walczyli w składzie pododdziałów 1. Pułku Grenadierów Kujawskich. Obecnie w zbiorowej mogile spoczywają szeregowi: Stanisław Chęsiak, Tadeusz Ciesielski, Walenty Górny, Marian Krupski, Maksymilian Krzymiński, Józef Łysiak, Kacper Myśliński, Józef Skrysiak, W. Szmytkowski, Wojciech Szymański, Leon Tyczka i Jan Wiśniewski. Reszta spoczywa na cmentarzach w rodzinnych miejscowościach.

 

Ostatni etap

Temat odbudowy pomnika powrócił w 2004 r. w planach rozwoju Brzozy. Rok później z inicjatywy nauczyciela Alojzego Zmudzińskiego doszło do zawiązania Gminnego Komitetu Odbudowy Pomnika Powstańców Wielkopolskich w Brzozie. Przewodniczącym został Waldemar Owczarzak, obecny sołtys. I tak zaczęła się żmudna praca w poszukiwaniu dokumentów związanych z budową pomnika w 1923 r. Zaglądano do archiwów w Bydgoszczy i Poznaniu. Pomocą okazała się ówczesna prasa, w której zamieszczono relację z odsłonięcia pomnika. Pomógł również dziennikarz i pasjonat powstania Rajmund Kuczma. Po załatwieniu wszystkich formalności pierwszy szpadel wbito w ziemię w czerwcu 2009 r. Odbyła się również ekshumacja szczątków, a ponowny pochówek miał miejsce 11 listopada 2010 r.

Obecny pomnik wykonano w technologii żelbetonowej. Całość została obłożona płytami z piaskowca. Kolumny ozdobiono głowicami z motywem rozety powstańczej. Na górze umieszczono krzyż. Na postumentach umieszczono figury – na górnym cokole – Chrystusa, zaś na dolnym – leżącego rannego powstańca. Na ścianach po obu stronach figury zamontowano tablice z nazwiskami pochowanych powstańców. Do pomnika prowadzą szerokie schody. Jest również podjazd dla osób niepełnosprawnych.

Środki na odbudowę pomnika zostały pozyskane m.in. z Unii Europejskiej oraz z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

 


 

Bp Jan Tyrawa – ordynariusz bydgoski, który poświęcił odbudowany pomnik 15 stycznia br.

– Nie ma życia ludzkiego bez pewnej ceny. Tak się złożyło, że pokolenia, które nas poprzedziły, musiały drogo za nie zapłacić. Utrata, a potem odzyskanie niepodległości, lata niewoli, ruina, którą przyniosła II wojna światowa, to symbol tej ceny położonej za dobro wspólne.

 

 

Marian Kadow – długoletni prezes Oddziału Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918-1919

– Pamiętam dzień 28 sierpnia 1939 r. Wówczas po raz ostatni widziałem pomnik, przed którym, gdy tylko odwiedzałem mojego dziadka w Rzywnie, zapalaliśmy świeczkę i składaliśmy – często na polu uzbierane – kwiaty. W mojej rodzinie kultywowane są tradycje powstańcze. Mój ojciec i jego trzej bracia brali udział w powstaniu.

 

Waldemar Owczarzak– przewodniczący Gminnego Komitetu Odbudowy Pomnika

– Mój dziadek Jan Zachwieja brał udział w powstaniu wielkopolskim. Historia tego pomnika oraz rozmowy z synami i wnukami powstańców zainspirowały mnie do rozpoczęcia przedsięwzięć mających na celu jego odbudowę. Jestem bardzo wzruszony. Chciałbym, aby pomnik był perłą Brzozy, gminy Nowa Wieś Wielka i służył rozbudzaniu wśród młodych ducha patriotyzmu. Jestem dumny, że wspólnym wysiłkiem sfinalizowaliśmy to dzieło.

 

Ksiądz Bogusław Kühn – proboszcz parafii NMP Królowej Polski w Brzozie

– Kościół zawsze wspominał tych, którzy oddawali życie za najważniejsze wartości. Myślimy o wszystkich, którzy ponieśli najwyższą ofiarę. W tym wypadku w szczególności o żołnierzach powstania wielkopolskiego.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki