Ciasto kawowe św. Michała

Ciasto należy obsypać migdałami, a także udekorować kremem z likierem oraz ziarenkami kawy
Czyta się kilka minut

biszkopt genueński:

·        6 jajek, 20 dag cukru

·        12,5 dag mąki

·        9 dag stopionego masła

nadzienie kawowe:

·        10 dag niesolonego masła

·        łyżka likieru kawowego

krem maślany:

·        4 żółtka, 12,5 dag cukru

·        250 ml mleka, łyżeczka wanilii

·        20 dag niesolonego masła

·        2 łyżeczki likieru kawowego

dekoracja:

·        10 dag migdałów

·        ziarenka kawy

Smarujemy tłuszczem kwadratową formę 20x20 cm, dno wykładamy pergaminem. Piekarnik rozgrzewamy do 175°C. Jajka mieszamy z cukrem w dużej misce, ustawiamy na rondlu z gotującą się wodą, uważając, by miska nie dotykała wody. Mikserem ubijamy jajka na gęstą i puszystą masę przez 10 minut, a potem miskę odstawiamy i ubijamy, aż masa wystygnie. Do jajek dodajemy połowę objętości mąki i delikatnie mieszamy. Powtarzamy to z pozostałą ilością mąki.  Szybko dodajemy schłodzone stopione masło. Całość wlewamy do rondla. Pieczemy 20 minut, aż osiągnie konsystencję gąbki. Ciasto wyciągamy i studzimy, usuwamy pergamin i przekrawamy na trzy warstwy.

Topimy masło, mieszamy z likierem kawowym i rozprowadzamy na spodniej warstwie ciasta. Mieszamy żółtka, cukier i  mleko w garnku z podwójnym dnem i podgrzewamy, mieszając, aż osiągnie konsystencję kremu budyniowego. Schładzamy do temperatury pokojowej, dodajemy masło małymi porcjami i  mieszamy trzepaczką. Odkładamy 1/4 kremu i mieszamy z likierem kawowym, a do pozostałej części dodajemy wanilię i mieszamy przy użyciu trzepaczki. Podpiekamy migdały i siekamy. Wierzch i spód ciasta smarujemy kremem waniliowym.


Ernst Schuegraf – autor książki Gotujemy ze świętymi (Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2007) – podaje, że ciasto należy obsypać migdałami, a także udekorować kremem z likierem oraz ziarenkami kawy.

Cukinia św. Maurycego (22 września)

składniki:

·        cukinia

·        po 25 dag siekanej cebuli i grzybów

·        4 łyżki oliwy z oliwek

·        30 dag startego, żółtego sera

·        12,5 dag ugotowanego brązowego ryżu

·        17,5 dag posiekanych orzechów włoskich

·        3 duże jajka

·        3/4 łyżeczki curry

·        sól, pieprz

Cukinię gotujemy w wodzie przez 7–8 minut. Odcedzamy, obieramy od góry 1/3 długości i pozostawiamy do wystygnięcia. Usuwamy pestki i trochę miąższu, oczyszczając środek i pozostawiając ok. 6 mm na ściankach. Szklankę miąższu pozostawiamy na później. Piekarnik rozgrzewamy do 160ºC, podsmażamy na oleju cebulkę i grzyby, a potem mieszamy z miąższem cukinii, połową sera, ryżem, orzechami i jajkami. Dodajemy curry, sól i pieprz do smaku, przekładamy masę do foremki z cukinii i oprószamy pozostałym serem. Układamy w formie do pieczenia, z małą ilością wody i przykrywamy folią kulinarną. Pieczemy pół godziny, aż farsz się zetnie, a ser roztopi.    

Zielarskie tradycje klasztorne

Dr Petra Altmann, autorka książki Klasztorne porady dla ducha i ciała (Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2008), jeden z rozdziałów poświęciła znaczeniu ziół w medycynie i jadłospisie klasztornym:

„(...) Dzisiaj wiemy, że choroby zwane cywilizacyjnymi – na przykład zaburzenia snu, przejściowy zanik słuchu, problemy z kręgosłupem, nadwaga – mają najczęściej przyczyny psychiczne. Średniowieczni lekarze zakonni w takich przypadkach zalecali swoim współbraciom dokładne przestrzeganie reguł klasztornych, które można odnieść także do naszego życia. Podstawą jest odpowiednia miara we wszystkim – odpowiedni stosunek między czasem odpoczynku i ruchu, umiar w jedzeniu i piciu, wystarczająca ilość światła i świeżego powietrza – a więc porządek życia na co dzień. (...)   

Na przypadłości fizyczne zakonnicy proponowali recepty, które również dziś okazują się skuteczne. Podstawą średniowiecznej medycyny są 24 zioła, w tym: szałwia, mięta, tymianek, rumianek, pokrzywa i czosnek. Herbata rumiankowa jest, można powiedzieć, środkiem na wszystko. Można jej używać do mycia włosów, w dolegliwościach żołądka i jelit, przeziębieniach i egzemie skóry.

Tymianek ma ze wszystkich roślin leczniczych najsilniejsze działanie antybakteryjne. Można go stosować zewnętrznie i wewnętrznie: na otwarte rany albo w zapaleniach jamy ustnej lub gardła. W ziołolecznictwie stosuje się również kwiaty: płatki róży do pielęgnacji skóry i w małych ranach jamy ustnej, a bulwy irysów na egzemę skóry. (...)”

Autorka podała także kilka przepisów klasztornych na potrawy z ziołami; oto dwa z nich:

Letnia ochłoda

10 gałązek mięty lub wiązówki błotnej, litr soku jabłkowego, sok z cytryny, 3 dag maki ziemniaczanej. Zagotowujemy kwiat wiązówki lub liście mięty w soku jabłkowym, następnie odcedzamy. Mieszamy mąkę ziemniaczaną w odrobinie zimnego soku. Podgrzewamy sok z ziołami i dodajemy rozmieszaną mąkę. Zagotowujemy, dokładnie mieszając. Wlewamy do miski, studzimy i dekorujemy liśćmi mięty lub kwiatami wiązówki.  

Krem kwiatowy

5 baldaszków przytulii białej, właściwej lub wiązówki błotnej, 200 ml śmietany, sok z cytryny, cukier (według uznania). Kwiaty zagotowujemy w śmietanie i odcedzamy. Następnie studzimy. Zimną śmietanę ubijamy na pianę, dodajemy cukier. Doprawiamy sokiem z cytryny.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2012