Dziennikarstwo to pasmo wyrzeczeń

Dziennikarz zawsze powinien służyć prawdzie powiedział Krzysztof Ziemiec. Znany dziennikarz i prezenter Wiadomości gościł w Bydgoszczy na zaproszenie Fundacji Wiatrak. Spotkanie z udziałem mieszkańców miasta zostało zorganizowane w ramach Bydgoskiego Klubu Frondy.
Czyta się kilka minut
 

– Dziennikarz zawsze powinien służyć prawdzie – powiedział Krzysztof Ziemiec. Znany dziennikarz i prezenter „Wiadomości” gościł w Bydgoszczy na zaproszenie Fundacji „Wiatrak”. Spotkanie z udziałem mieszkańców miasta zostało zorganizowane w ramach Bydgoskiego Klubu Frondy.

 
 
Pasja dziennikarska przyszła nagle czy była myślą, która dojrzewała?
– Właściwie dojrzewało to we mnie od dziecka. Początkowo szedłem trochę nie swoją ścieżką, ale miałem w sobie na tyle sił, żeby powiedzieć sobie i innym – tak naprawdę warto iść tylko tą drogą, która daje satysfakcję. I zrobiłem to. Lepiej późno niż wcale. Byłem już wówczas dorosłym człowiekiem – miałem skończone studia na Politechnice Warszawskiej i kilka lat pracy zawodowej, jako inżynier. Moja sytuacja zawodowa była doskonała – materialna również. Wymagało to ode mnie samozaparcia – pomyślałem, że jak teraz nie zrobię tego, o czym od dawna marzyłem, to nie zrobię tego nigdy. No i się udało. W dziennikarstwie przeszedłem wszystkie etapy, będąc obserwatorem mistrzów, a potem ich pomocnikiem. Trochę jak u szewca, bednarza, stolarza czy murarza. Najpierw człowiek się przygląda, pomaga, a potem sam buduje swój warsztat.
 
Niektórzy mówią, że dziennikarstwo to wspaniała przygoda, a inni, że wielka odpowiedzialność…
– Dziennikarstwo to przede wszystkim jedno wielkie pasmo wyrzeczeń. To bardzo trudny zawód, wymagający prawdziwego poświęcenia. Na każdym kroku – zakręt, człowieka nękają wątpliwości – czy się do tego nadaje, czy nie jest wykorzystywany, czy nie zarabia się za mało, czy nie za mało znaczy, bo koledzy są już dyrektorami i prezesami, a ja latam jak chłopczyk z mikrofonem po mieście i udaję Greka. Takie pytania do dzisiaj sam sobie zadaję. Zatem to zawód trudny, ale zawód pełen pasji. Porównuję go do nauczyciela, katechety, księdza. Bez powołania ani rusz.
 
Jak się w dziennikarstwie nie pogubić? Czy to prosta droga?
– Nie da się. Ta prawdziwa droga – podyktowana drogowskazami prawdy i dobra – wymaga jeszcze większych zakrętów. Są też wiraże, z których się wypada. Tylko od nas zależy, czy wrócimy na tę drogę z powrotem. Czy będziemy mieli w sobie więcej pokory, by tę drogę pokonywać, czy jednak pójdziemy na skróty. Każdy musi sobie sam na to odpowiedzieć. Znacznie łatwiej pracuje się w redakcji sprofilowanej – gazety skrajnie liberalnej czy konserwatywnej. W takim miejscu, w jakim ja pracuję, i w takim programie jak „Wiadomości” – czasami jest trudniej. Moim zdaniem powinien być to program, który stoi ponad wszystkimi sporami. To, co widać na antenie, jest wypadkową wielu doświadczeń, światopoglądów, zapatrywań, własnej oceny. Ktoś z nas może powiedzieć „nie”, ale pięciu powie „tak” – i jak w Sejmie wygrywa większość…
 
Czym jest dla Pana etyka dziennikarska?
– Dziennikarz zawsze powinien służyć prawdzie. Szukać tej prawdy. Często jest to bardzo trudne, ponieważ prawda jest złożona. To nie jest tak, że wszystko jest czarne albo białe. Wiele spraw społecznych lub politycznych jest sumą różnych zdarzeń. Nie można tego wszystkiego rozpatrywać emocjonalnie. Etyka polega na tym, aby nie porzucić tego uczciwego dążenia do odkrywania prawdy. Czasami może trzeba przegrać jedną, dwie bitwy, aby wygrać całą wojnę. Ktoś może powiedzieć, że się usprawiedliwiam. Czasami łatwiej jest coś ocenić, jak się stoi z boku, niż wówczas, gdy się znajduje w wirze tych wydarzeń.
 
Czym jest dla Pana wiara?
– Dla mnie to coś tak oczywistego jak… mycie zębów. Ja się nie zastanawiam. Idę i postępuję zgodnie z Dekalogiem. Chociaż… nie zawsze mi się to udaje.
 
 
 

 
Krzysztof Ziemiec – dziennikarz prowadzący „Wiadomości” w TVP1. Studia ukończył na Wydziale Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej. Pracował również w Programie III Polskiego Radia, w TVN 24, w TVP2, a także w TV Puls.
 
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2012