Logo Przewdonik Katolicki

Cygańska dusza w sztuce

Natalia Budzyńska
Fot.

Kultura romska to coś więcej niż cygańska muzyka. Współcześni Romowie chcą pokazać światu nie tylko swój folkor. Kojarzą nam się ze śpiewem i tańcem, ale są wśród nich poeci, malarze i rzeźbiarze.

Kultura romska to coś więcej niż cygańska muzyka. Współcześni Romowie chcą pokazać światu nie tylko swój folkor.  Kojarzą nam się ze śpiewem i tańcem, ale są wśród nich poeci, malarze i rzeźbiarze.

 

Sztuka cygańska czy sztuka romska? Dziś poprawność polityczna wymaga używania słowa „romska” i taką nazwę preferują młodzi malarze wystawiający pod nazwą „Romani Art”. W powszechnym mniemaniu Cygan to człowiek wolny i radosny, ale także złodziej, brudas i leń. A Rom to w języku cygańskim – człowiek, ktoś szlachetny, mądry i kulturalny. „Wolimy być tak nazywani, ale przecież nie uda się wyprzeć swojej cygańskości, tego stygmatu, który innym wydaje się czymś piętnującym na całe pokolenia, a co dla Cyganów stanowi istotę bycia prawdziwym człowiekiem – Romem właśnie”.  

Jednak Papusza zdziwiłaby się bardzo, gdyby ktoś jej powiedział, że nie jest Cyganką tylko Romką. Poeta Edward Dębicki mówił w wywiadzie: „Ja jestem Cygan, mój dziad był Cygan. Nie jestem żaden Rom! Dla mnie Rom to słowo obce. Słowo to oznacza Cygana w języku cygańskim”. Inny poeta i rzeźbiarz Karol Gierliński uważa podobnie: „Ja zawsze byłem i jestem Cyganem. Słowo Rom jest nazwą sztuczną, wykreowaną przez media”. Poetka Teresa Mirga dodaje dosadnie: „Jestem dumna, że jestem Cyganką”.

 

Pieśni

Papusza była pierwszą świadomą poetką cygańską. Z jej taboru pochodzi Edward Dębicki, który jako chłopiec grał w zaspole muzycznym swoich wujków, Wajsów. W tym samym zespole, w którym grał na harfie mąż Papuszy. Edward marzył o własnej orkiestrze, więc po osiedleniu się w 1955 r. założył 30-osobowy zespół „Terno”, który miał popularyzować kulturę cygańską. Pod opieką powiatowego ośrodka kultury koncertował i zdobywał uznanie. W 1965 r. członkowie „Terno” zdali egzamin przed komisją weryfikacyjną Ministerstwa Kultury i Sztuki (bo takie były wówczas wymogi) i uzyskali uprawnienia zawodowych artystów estradowych. Od tego czasu koncertowali także za granicą, rozpowszechniając folklor romski. Taką drogę przeszło wiele tego typu zespołów, wielu wybitnych muzyków romskich  – jak np. Król Czardasza, wirtuoz skrzypiec Mikosz Deki Czureja – zyskało w ten sposób sławę. Dębicki nie tylko zajmuje się muzyką, bo oprócz gry na akordeonie, komponuje również pieśni i pisze wiersze.

Zupełnie inaczej, bo mniej widowiskowo, wyglądają kameralne występy Teresy Mirgi. Urodziła się w czasach, kiedy Papusza była już sławna. Wychowywała się w grupie Cyganów Karpackich (Bergitka Roma), którzy prowadzili życie osiadłe już kilkaset lat. Tradycyjne normy, które obowiązywały w taborze Papuszy, tutaj już osłabły. Było więc rzeczą normalną, że Teresa Mirga poszła do szkoły. Pisze wiersze i układa pieśni w języku polskim i romskim. Występuje z czterosobowym zespołem Kałe Bała (Czarne Włosy), sama gra na gitarze.

 

Rzeźba i elementarz

Tradycja romska przekazywana była ustnie. Muzykowanie było jedyną działalnością artystyczną, którą Romowie przekazywali z pokolenia na pokolenie. W ich wielowiekowej tradycji artystyczna twórczość plastyczna właściwie nie istniała.

Najsłynniejszym współcześnie romskim artystą plastykiem jest Karol Gierliński – Parno. Pochodzi z rodziny Sinti osiadłej w Poznaniu. Jego rodzice zginęli w czasie II wojny światowej, on sam został cudem uratowany z transportu do obozu zagłady. Zajęła się nim polska Cyganka z wędrowanego taboru Polska Roma. Skończył Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Poznaniu, pracował jako konserwator dzieł sztuki, nauczyciel wychowania plastycznego oraz jako kierownik artystyczny zespołów cygańskich działających przy Estradzie. Jest autorem kilku tomików wierszy i prozy. Napisał również pierwszy elementarz dla romskich dzieci. Przede wszystkim jest rzeźbiarzem, a jego prace były prezentowane w wielu galeriach w Polsce i za granicą.

 

Romani Art. Sztuka młodych Romów

Wystawiają razem: Małgorzata Mirga-Tas, Bogumiła Delimata, Krzysztof Gil. Stworzyli grupę Romani Art, która ma już na swoim koncie kilka wystaw. Pochodzą z grupy osiadłych Cyganów zwanych karpackimi lub Bergitka Roma. Małgorzata (rocznik 1978) mieszka pod Tatrami, gdzie wszyscy pamiętają jej dziadka, Baro Janka, który sam niepiśmienny, zapewnił wykształcenie wszystkim swoim dzieciom. Małgorzata studiowała na wydziale rzeźby na krakowskiej ASP. Tam odkryła swoją własna technikę rzeźbiarską i inspirację, która płynie z jej romskich korzeni. Bogumiła (rocznik 1966) realizowała się przede wszystkim jako tancerka, dopóki nie odkryła w sobie talentu plastycznego. Pochodzi z Krakowa, ale przebywa w Hiszpanii, gdzie uczy się tańców od andaluzyjskich Cyganów. Krzysztof Gil (rocznik 1987) wychował się wśród Cyganów mieszkających w Nowym Targu. Studiuje na krakowskiej ASP i ma już za sobą wiele wystaw. „Większośc jego prac to liryczne, nasycone tajemniczą, trochę nostalgiczną atmosferą portety Cyganów, muzyków oraz autoportrety. Jak mawia – twarze Cyganów są dla niego niezwykle inspirujące, gdyż ich rysy są jakby rzeźbione przez życie”.

Twórczość plastyczna artystów romskich jest zauważalna wreszcie na całym świecie. W 2007 r., na prestiżowej wystawie sztuki współczesnej w Wenecji, po raz pierwszy w historii biennale otwarto pawilon romski.


 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki