Logo Przewdonik Katolicki

Chronić od początku

Kamila Tobolska
Fot.

Wbrew temu, co próbuje się nam wmówić, trzeba nazwać rzecz po imieniu: zabicie dziecka w łonie matki to morderstwo. Na szczęście są jeszcze dzisiaj ludzie, którzy mają odwagę głośno powiedzieć: Stop aborcji!.

 

Wbrew temu, co próbuje się nam wmówić, trzeba nazwać rzecz po imieniu: zabicie dziecka w łonie matki to morderstwo. Na szczęście są jeszcze dzisiaj ludzie, którzy mają odwagę głośno powiedzieć: „Stop aborcji!”.

 

Polskie środowisko obrońców życia postanowiło powstrzymać wzrost liczby zabójstw nienarodzonych dzieci w szpitalach. Jedynym sposobem na to jest jasne sformułowanie ustawy, tak aby w sposób oczywisty wynikało z niej prawo do życia dla każdego, również chorego dziecka. Ponieważ żadna z partii sejmowych nie była zainteresowana prowadzeniem prac nad takim rozwiązaniem, postanowiono przedstawić ustawę jako projekt społeczny. W tym celu na początku tego roku utworzono Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, któremu w krótkim czasie udało się zebrać blisko 600 tys. podpisów popierających obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego oraz warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Projekt ten trafił do Sejmu, a jego pierwsze czytanie odbędzie się na najbliższym posiedzeniu.

 

Leczyć, a nie zabijać

Jak przyznaje w rozmowie z „Przewodnikiem” Mariusz Dzierżawski, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, projekt ustawy jest prosty i sprowadza się do likwidacji wyjątków aborcyjnych. − Obecnie obowiązująca tzw. ustawa antyaborcyjna, to tak naprawdę ustawa dopuszczająca aborcję w ograniczonym stopniu. Pozwala ona zabijać niektóre dzieci − wyjaśnia. Ustawa z 1993 r. umożliwia bowiem przerwanie ciąży, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia matki; gdy badania prenatalne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu oraz gdy zachodzi podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałtu). − Co roku w naszym kraju ponad 500 dzieci traci życie w wyniku legalnych aborcji. W 95 proc. są to dzieci z podejrzeniem chorób. Każdy normalny człowiek o dobrze funkcjonującym sumieniu wie, że dzieci chore trzeba leczyć, a nie zabijać – stwierdza Dzierżawski. Tłumaczy też, że projekt ustawy chroniącej życie nie zakazuje leczenia matek, które spodziewają się dziecka. − Istotą naszego projektu jest to, żeby uniemożliwić zabicie dziecka z premedytacją. Mimo że czasami leczenie może być ryzykowne dla dziecka, nie zakazujemy go, pozostawiając tę kwestię ocenie lekarza prowadzącego i jego sumieniu – podkreśla.

 

Zadzwoń do posła!

Dalszy los ustawy całkowicie chroniącej życie nienarodzonych zależy teraz od parlamentarzystów. Aby zachęcić ich do głosowania za prawem każdego dziecka do narodzin, zorganizowano masowy apel, który z pewnością zostanie dostrzeżony przez partie polityczne. Akcję nazwano „Zadzwoń do posła!”. Zachęca ona nas do tego, abyśmy zadzwonili, napisali lub odwiedzili posła na Sejm z najbliższego nam okręgu i namówili go do poparcia ustawy chroniącej życie ludzkie od poczęcia. − Na naszej stronie www.nienarodzeni.org.pl znajdują się wszystkie potrzebne dane i potrzebne do tego materiały − zapewniają inicjatorzy akcji.

W poparcie obywatelskiego projektu ustawy całkowicie zakazującej przerywania ciąży zaangażowali się także sami posłowie. W tym celu w pierwszej połowie czerwca powstał w Sejmie Parlamentarny Zespół na rzecz Ochrony Życia. Znalazło się w nim 65 posłów z PiS, PO i PJN, którzy pragną m.in. propagować społeczne nauczanie Kościoła w sferze ochrony życia oraz promować inicjatywy legislacyjne zmierzające do zwiększenia prawnej ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.. − Mam nadzieję, że tych posłów będzie coraz więcej. Ochrona życia to nie jest sprawa polityki partyjnej, tylko ludzka sprawa. Biorąc pod uwagę to, jak wyraźna była nauka Jana Pawła II w tej sprawie i jak wielu posłów pozytywnie wypowiada się o błogosławionym papieżu, po pracach Sejmu wokół naszej ustawy spodziewamy się samych dobrych rzeczy – zauważa Mariusz Dzierżawski.

Projekt ustawy o zakazie aborcji wejdzie pod obrady najprawdopodobniej w czwartek 30 czerwca o godz. 15. Pasterze Kościoła katolickiego apelują o modlitwę w intencji parlamentarzystów, aby stanęli oni w obronie życia bezbronnych istot ludzkich.

 

 


Apel Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski

 

Szanowni Parlamentarzyści

Panie i Panowie − Posłowie i Senatorowie

 

Rada ds. Rodziny KEP w porozumieniu z Przewodniczącym Konferencji wyraża wielkie uznanie dla obywatelskiej inicjatywy mającej na celu całkowitą ochronę życia ludzkiego od momentu poczęcia. Zebrane w tej sprawie blisko 600 tys. podpisów jest głośnym wołaniem o bezwarunkową ochronę życia ludzkiego. Jest to głos Narodu, pragnącego chronić wszystkie dzieci.

Zwracamy się więc kolejny raz do Szanownych Pań i Panów Posłów oraz Senatorów naszego Parlamentu z prośbą i apelem, by każde poczęte dziecko – zdrowe i chore – miało prawo do życia bez jakichkolwiek wyjątków i nie było zagrożone przez ustawę dopuszczającą ich zabijanie.

Panie i Panowie, ufamy w Waszą szlachetność, mądrość i miłość do człowieka najbardziej bezbronnego – dziecka nienarodzonego, co niech zaowocuje uchwaleniem ustawy o ochronie każdego życia od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Ogłoszony przez Senat RP Rok Świętego Maksymiliana Męczennika, który 70 lat temu oddał dobrowolnie życie za współwięźnia w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz i rok beatyfikacji Jana Pawła II, obrońcy życia człowieka, niech będą źródłem siły do odważnego i bezkompromisowego poparcia obywatelskiego projektu.

Szanowni Parlamentarzyści, Panie i Panowie, jesteście obdarzeni mandatem zaufania Narodu polskiego. W Waszych rękach życie tego Narodu.

 

Z wyrazami szacunku

bp Kazimierz Górny

Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki