Logo Przewdonik Katolicki

Politycy, brońcie życia!

Kamila Tobolska
Fot.

Prawo powinno bezwarunkowo chronić życie dziecka od poczęcia − tak uważa zdecydowana większość Polaków.

 

 

Wynika to z badań przeprowadzonych na początku czerwca tego roku, w których 65 proc. respondentów zgodziło się z tym stwierdzeniem. Największe, bo aż 76-proc. poparcie dla bezwarunkowej ochrony życia dzieci nienarodzonych odnotowano w grupie wiekowej 15−24 lata. Natomiast najmniejsze, 57-proc. poparcie wykazały osoby najstarsze (55−70 lat), wychowane w czasach PRL. Badanie to przeprowadzono na reprezentatywnej grupie Polaków na zlecenie „Fundacji PRO – prawo do życia”.

O tym, jak podchodzą do ochrony życia parlamentarzyści, reprezentanci naszego społeczeństwa, przekonamy się już niedługo. Zapewne zanim ten numer „Przewodnika” trafi do rąk czytelników, w Sejmie odbędzie się już pierwsze czytanie obywatelskiego projektu, który z dotychczasowej ustawy eliminuje wszystkie wyjątki dopuszczające przerywanie ciąży.

 

Czy projekt trafi do kosza?

Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego oraz warunkach dopuszczalności przerywania ciąży szerzej przedstawiałam w poprzednim numerze naszego tygodnika. Przypomnijmy, że w Sejmie złożył go Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, którego pełnomocnikiem jest Mariusz Dzierżawski. − Bardzo się cieszymy, że tak ważna ustawa została zgłoszona właśnie przez obywateli. Nie przez partię X czy Y, tylko przez imponującą liczbę 600 tys. Polaków − przyznaje Jan Dziedziczak, poseł Pis, dodając, że ma jednak pewne obawy. − Wiemy, że środowiska lewicowo-liberalne będą chciały zgłosić wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. To oznacza, że chcą go już na wstępie, bez bliższego przyjrzenia się mu „wyrzucić do kosza” − stwierdza.

Z kolei poseł Jacek Żalek z PO sądzi, że raczej nie ma szans, aby ten projekt został przyjęty w obecnej kadencji parlamentu. − Przypuszczam, że trafi on do komisji sejmowej, gdzie jego omawianie może przerodzić się z dyskusji o wartościach w dyskusję ideologiczną. Na pewno jednak za sukces będzie można uznać fakt, że projekt ten trafi pod obrady Sejmu – zauważa poseł Żalek.

 

Chcą walczyć o życie

Obaj posłowie, mimo obaw, z nadzieją podchodzą do tego projektu ustawy. Zaangażowani są zresztą w prace powstałego w Sejmie na początku czerwca Parlamentarnego Zespołu na rzecz Ochrony Życia, którego poseł Dziedziczak jest przewodniczącym, a poseł Żalek zastępcą. − Staramy się pozyskać jak największą liczbę posłów do prac naszego zespołu. Nie pytamy, z jakiego są klubu parlamentarnego, pytamy wyłącznie, czy chcą walczyć o życie – przekonuje Jan Dziedziczak.

Także obywatele starają się przekonać posłów do głosowania za prawem każdego dziecka do narodzin, m.in. włączając się w akcję „Zadzwoń do posła!” (szczegóły na www.nienarodzeni.org.pl.). – Wyborcy, głosując na nas, powierzyli nam misję wcielenia w życie pewnego systemu wartości. Mają więc prawo oczekiwać, zwłaszcza od parlamentarzystów z partii, które w swoim przesłaniu programowym odwołują się do postaci Jana Pawła II, konkretnych działań − stwierdza poseł Dziedziczak, dodając, że nie powinni oni mieć oporów, żeby do swoich przedstawicieli w parlamencie wysyłać listy, dzwonić czy też odwiedzać ich w biurach poselskich, tak jak zachęca do tego akcja „Zadzwoń do posła!”.

 

Wołanie o ludzi sumienia

W związku ze zbliżającą się debatą sejmową nad projektem ochrony życia ludzkiego bez wyjątków z prośbą o modlitwę w intencji poszanowania woli Stwórcy i godności człowieka zwrócili się do Polaków pasterze Kościoła. „Obejmijmy naszą modlitwą zarówno tych, którzy podejmują decyzje, stanowiąc prawo, jak i tych, którzy kształtują opinię społeczną” – zachęcił wiernych archidiecezji poznańskiej w wystosowanym do nich apelu abp Stanisław Gądecki, wiceprzewodniczący Episkopatu Polski.

Z kolei Polska Federacja Ruchów Obrony Życia wezwała wszystkich ludzi dobrej woli, aby aktywnie włączyli się do akcji poparcia tego projektu. W swoim liście zachęca ona również do nawiązywania kontaktów z posłami i obligowania ich do jego poparcia.

W różnych miastach naszego kraju, m.in. Szczecinie, Białymstoku, Wrocławiu i Częstochowie, odbyły się także w ostatnim czasie Marsze dla Życia i Rodziny. Największy z nich przeszedł 29 maja ulicami Warszawy, a jego hasłem były słowa bł. Jana Pawła II: „Polska woła o ludzi sumienia!”. Marsz, w którym wzięło udział ok. 20 tys. osób, nawiązywał do inicjatywy ustawodawczej chroniącej każde poczęte życie. Jego uczestnicy skandowali: „Politycy, brońcie życia!”, a na zakończenie manifestacji podpisali list otwarty, w którym zwrócili się do posłów o odnowę moralną Polski, o szczególną wrażliwość na sprawy rodziny i niewykluczanie ze społeczeństwa najmłodszych obywateli przez odbieranie im prawa do narodzin.

 

To także ich sprawa

Również środowisko dziennikarzy postanowiło wezwać parlamentarzystów do odważnej obrony życia poczętego. Prawie 90 dziennikarek podpisało na początku czerwca list otwarty „Przeciwko aborcji” (z jego treścią można zapoznać się na stronie: www.za-zyciem.pl). − Nasz list ma pokazać, że Polki nie godzą się na zabijanie niewinnych i bezbronnych ludzi w fazie przedurodzeniowej. Nie godzą się również na naciski lobby aborcyjnego, niedziałającego w interesie kobiet i społeczeństwa, ale we własnym − tłumaczy inicjatorka listu Natalia Dueholm, publicystka, redaktor miesięcznika „Opcja na prawo”. Podkreśla też, że sygnatariuszki listu liczą na naprawę polskiego prawodawstwa i tym samym zaprowadzenie prawnego ładu moralnego. − Wprowadzenie ochrony życia wszystkich poczętych ludzi unieszkodliwi swego rodzaju bombę aborcyjną, która już teraz niszczy matki, ojców, całe rodziny oraz powoduje rozkład społeczeństwa − wyjaśnia Dueholm.

Podpisy pod analogicznym listem zebrali także dziennikarze i publicyści (jego treść również na stronie: www.za-zyciem.pl). − „Męski” list stanowi dopowiedzenie i wsparcie dla akcji pań − tłumaczy jego inicjator Piotr Waszkiewicz z portalu Prawica.net, dodając, że podpisało go ponad 80 osób. − Feministyczne lobby próbuje zamykać usta panom walczącym w obronie życia pseudoargumentami typu: „To nie wasza sprawa”. A przecież szczególnym obowiązkiem mężczyzn jest dbać o bezpieczeństwo kobiet i dzieci. Także tych, które zagrożone są przez zbrodnicze zapędy aborcjonistów − zauważa publicysta.

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki