Nabożeństwa krzyżowe

Niedawno po raz pierwszy spotkałem się z tzw. dniami i procesjami krzyżowymi. Nie mam wiedzy ani o genezie, ani o znaczeniu takich nabożeństw. Czy mogę prosić o przybliżenie tej tematyki? Wspomniana procesja, której byłem mimowolnym świadkiem, odbywała się w pewnej wiejskiej parafii z samego rana. Dlaczego tak wcześnie?Rafał
Czyta się kilka minut

"Niedawno po raz pierwszy spotkałem się z tzw. dniami i procesjami krzyżowymi. Nie mam wiedzy ani o genezie, ani o znaczeniu takich nabożeństw. Czy mogę prosić o przybliżenie tej tematyki? Wspomniana procesja, której byłem mimowolnym świadkiem, odbywała się w pewnej wiejskiej parafii z samego rana. Dlaczego tak wcześnie?" Rafał

Odpowiedź zacznę od ostatniej kwestii, czyli od wczesnej pory opisanej procesji krzyżowej. Trzeba pamiętać, że jeszcze nie tak dawno nabożeństwa (zwłaszcza w parafiach pozamiejskich) odbywały się wyłącznie do południa. Związane to było po pierwsze z postem eucharystycznym, który trwał od wieczora dnia poprzedniego i po drugie – z prozaicznym faktem, że ludzie na wsiach do późna wieczorem pracowali w polu. Kto więc miał zamiar przyjść w zwykły dzień do kościoła, mógł to uczynić tylko z rana.

Nabożeństwa Dni Krzyżowych (proszę nie mylić ich z nabożeństwami Drogi Krzyżowej) odprawia się przez trzy dni: poniedziałek, wtorek i środę przed Wniebowstąpieniem Pańskim. Sam zwyczaj pochodzi z Galii, później został zaaprobowany przez papieża Leona III. Ale tylko u nas te dni błagalne o dobre urodzaje i ochronę przed klęskami żywiołowymi przyjęły nazwę „krzyżowych”. Stało się tak ze względu na fakt, że początkowo kapłan wraz z wiernymi nie chodzili w procesji wokół kościołów, lecz udawali się do przydrożnych krzyży ustawionych opodal pól.

Jeśli chodzi o liturgię mszalną z tej okazji, to należy nadmienić, że w Polsce Konferencja Episkopatu ustanowiła, żeby w poniedziałek odprawiać Mszę wotywną o dobre zasiewy, we wtorek o uświęcenie pracy ludzkiej, a w środę za wszystkich głodujących. Takie przesłanie ma głęboki sens teologiczny i wychowawczy. Człowiek pracujący na roli od zawsze wiedział, że bez pomocy Bożej wyrażonej np. przez dar sprzyjającej pogody niewiele da się zrobić. Współcześni mieszkańcy wielkich aglomeracji, a nieraz i mieszkańcy wsi jakby o tym zapominają. Wszystko wydaje się im takie oczywiste. Chleb ma być na półce o każdej porze dnia i nocy. Mleko pochodzi z kartonu. A nadmiar wyprodukowanej żywności powinien zostać zutylizowany. Dlatego warto, by takie nabożeństwa – choć wydają się komuś być już archaizmem – przetrwały tam, gdzie tylko jeszcze istnieją.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2014