Teraz adoptujmy biskupa

Z kard. Stanisławem Dziwiszem o konklawe, adopcji kardynałów i oczekiwanej wizycie papieża Franciszka w Polsce rozmawia ks. Piotr Gąsior
Czyta się kilka minut
 Czy można przyjąć, że spośród wszystkich oficjalnych spotkań, do jakich dochodzi pomiędzy kardynałami, konklawe jest tym szczególnym, może najtrudniejszym?
 
 – Myślę, że nie należy rozpatrywać tego w kategoriach trudności albo łatwości. Lepiej patrzeć na konklawe przede wszystkim jako na wydarzenie ze swej istoty ogromnie ważne. Dla wszystkich księży kardynałów jest to bardzo głębokie przeżycie. Mamy bowiem świadomość, że wybieramy biskupa Rzymu, następcę św. Piotra, którego powołał Jezus Chrystus. Właściwie towarzyszy nam nastawienie, żeby wybrać tego, kogo wybrał już wcześniej Pan Jezus; kogo wyznaczył sam Duch Święty. I dlatego wszystko na konklawe odbywa się w atmosferze modlitwy i zamyślenia. Temu służą także wcześniejsze kongregacje i rozmowy pomiędzy kardynałami elektorami. Podobnie było i tym razem. Dyskutowaliśmy o aktualnej sytuacji Kościoła w świecie. Skupiliśmy się na tym, jakie są zadania Kościoła i czy te zadania są rzeczywiście spełniane. Towarzyszyła nam również refleksja nad tym, jaki ma być ten nowy papież. Takie oto są główne tematy rozważań kardynałów przed konklawe. Musimy tu także zaznaczyć, że wszystko jest nie tylko połączone z modlitwą, ale także podlega ścisłej tajemnicy. Kardynałowie składają przysięgę, że to, o czym będą rozmawiać, nie zostanie przekazane na zewnątrz. Chodzi o to, by rozmowy były szczere. I po prostu, żeby nie były warunkowane presją środków przekazu lub innych instytucji.

 

Przed konklawe tysiące wiernych na całym globie bardzo gorliwie modliło się o nowego papieża. Jak Ksiądz Kardynał postrzega jedną z charakterystycznych form tej modlitwy – rozpropagowanej głównie poprzez internet – pod nazwą „Adoptuj kardynała”? Czy ten modlitewno-społeczny ruch powinien być nadal kontynuowany?
-         Myślę, że taka duchowa adopcja powinna zostać teraz niejako przesunięta na papieża oraz biskupa diecezji. Zarówno Ojciec Święty, jak i każdy biskup diecezjalny bardzo potrzebują takiego zaplecza modlitewnego ze strony wierzących.
 
Co jest teraz – według Księdza Kardynała – owym pierwszorzędnym zadaniem czy wręcz wyzwaniem, jakie stoi przed nowo wybranym papieżem?
-         Jeśli chodzi o to, co było mówione na wspomnianych kongregacjach czy podczas konklawe, to ja zachowam ścisłą dyskrecję. Przysięga, o której powiedziałem, jest zobowiązująca. I dlatego zdaję sobie sprawę, że będzie mnie sądził Chrystus, czy rzeczywiście wybierałem tego, który jest wedle Jego woli. Natomiast kiedy już dochodzi do wyboru nowego papieża, to musimy pamiętać, że on ma swój własny charyzmat. Nie zapomina oczywiście o wypowiedziach, jakie wcześniej usłyszał od kardynałów. Bardzo się cieszymy, że wybór padł na kardynała z Argentyny, który przyjął imię św. Franciszka z Asyżu. I sądzę, że w tym właśnie imieniu kryje się program jego pasterzowania. Dziedzictwo duchowe tegoż świętego staje się niejako punktem odniesienia dla nowego papieża w jego pontyfikacie.
 
Jakie są szanse, że papież Franciszek zawita nad Wisłą? Czy przyjedzie do Krakowa, Warszawy, Poznania lub innych miast Polski? O jakim terminie możemy ewentualnie myśleć?
-         Owszem, zaprosiliśmy wraz z kard. Kazimierzem Nyczem Ojca Świętego do naszej ojczyzny. Wcześniej, jak wszyscy pamiętamy, cały polski Episkopat skierował takie zaproszenie jeszcze do Benedykta XVI. Mówiliśmy papieżowi Franciszkowi o dwóch sprawach: o Światowym Dniu Młodzieży – oczywiście jeśli taka będzie jego decyzja – i o rocznicy 1050 lat od historycznej daty chrztu Polski. Myśląc o tym drugim motywie, wskazywaliśmy ze zrozumiałych powodów na Poznań i Gniezno. Natomiast Dni Młodzieży rzeczywiście mogłyby się odbywać w Krakowie. Tak zresztą sugerowała między innymi sama młodzież. Oczywiście jesteśmy otwarci na inne diecezje, ale wszystko wskazuje na to, że główne uroczystości z tym wydarzeniem związane mogą się odbywać w Krakowie. Względy są chociażby takie: pamięć o osobie bł. Jana Pawła II i obecność światowego centrum Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2013