Gaude Mater Polonia

...Raduj się, Matko Polsko. Ta majestatyczna pieśń polska bywa śpiewana podczas uroczystości narodowych i kościelnych.
Czyta się kilka minut

 

 

 

Śpiewało ją również rycerstwo polskie po zwycięskich bitwach, a niekiedy – zamiennie z Bogurodzicą – pełniła funkcję hymnu narodowego. Uchodzi za jeden z najpiękniejszych chorałów późnego średniowiecza. Tekst powstał po łacinie, a jego autorem jest Wincenty z Kielczy (Kielc), dominikanin i kanonik krakowski. Mnich ułożył go w 1253 r. na kanonizację św. Stanisława, biskupa i męczennika, jako część oficjum rymowanego Historia gloriosissimi Stanislai.

Przypomnijmy, że św. Stanisław - czczony obecnie jako patron ładu moralnego - potępiał nieobyczajne postępowanie króla Bolesława Śmiałego i obłożył go klątwą. 9 maja 1079 r. siepacze monarchy wtargnęli do świątyni na krakowskiej Skałce i zasiekli biskupa podczas odprawiania Mszy św. Jego ciało spoczęło na Wawelu. 17 września 1253 r. w Asyżu został ogłoszony świętym, a w procesie kanonizacyjnym znaczącą rolę odegrał Wincenty z Kielczy. Wkrótce kult męczennika zaczął rosnąć, bo według podania jego poćwiartowane ciało po śmierci w cudowny sposób się zrosło. Polska przeżywała wówczas czas rozbicia dzielnicowego, więc uznano to za pomyślny zwiastun dla ojczyzny.

Powróćmy jednak do pieśni: jej melodia nie jest dziełem Wincentego, lecz została zapożyczona. Niektórzy twierdzą, że z chorału gregoriańskiego O, salutaris Hostia(O, zbawcza Hostio), a inni, że z utworu ku czci św. Dominika Guzmana - założyciela zakonu kaznodziejskiego – hymnu pochodzącego ze środowiska dominikanów włoskich. Pieśń wykonano po raz pierwszy w Krakowie podczas uroczystości kanonizacyjnych w 1254 r., a jej najdawniejszy zapis zachował się w Antyfonarzu kieleckim z 1372 r.

Po wiekach ten jednogłosowy utwór został opracowany na cztery głosy przez Teofila Klonowskiego. Obecnie często wykonywany jest podczas inauguracji roku akademickiego, a my pamiętamy, że towarzyszył również pielgrzymkom błogosławionego Jana Pawła II do ojczyzny. Miało to szczególną wymowę podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Władze komunistyczne usiłowały bowiem nie dopuścić do tego, aby wizyta Ojca Świętego uświetniła przypadające w maju obchody dziewięćsetlecia śmierci św. Stanisława, symbolizującego sprzeciw Kościoła wobec demoralizacji sprawujących rządy. Ostatecznie ustalono więc czerwcowy termin pielgrzymki. Biskupi polscy przenieśli wtedy obchody na ten właśnie miesiąc, a powitaniu Ojca Świętego towarzyszyły słowa hymnu sławiącego św. Stanisława.  

 

 

 

 

 

.

 

 

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2011