Bolesław i Stanisław



Czwarte spotkanie w ramach tegorocznego Festiwalu Sztuki Słowa Verba Sacra, czyli Wielka Gala Słowa (20 XI), nieprzypadkowo po raz pierwszy odbyła się w poznańskiej katedrze, a nie tak jak dotychczas w Auli UAM.



Publiczność miała bowiem niepowtarzalną okazję wsłuchać się we fragmenty rapsodów Stanisława Wyspiańskigo Bolesław Śmiały i Święty Stanisław...
Czyta się kilka minut
Czwarte spotkanie w ramach tegorocznego Festiwalu Sztuki Słowa Verba Sacra, czyli Wielka Gala Słowa (20 XI), nieprzypadkowo po raz pierwszy odbyła się w poznańskiej katedrze, a nie tak jak dotychczas w Auli UAM.

Publiczność miała bowiem niepowtarzalną okazję wsłuchać się we fragmenty rapsodów Stanisława Wyspiańskigo „Bolesław Śmiały” i „Święty Stanisław” (1900-1902), poprzedzone utworem Karola Wojtyły „Stanisław” (1978) oraz początkiem dramatu Wyspiańskiego poświęconego biskupowi-męczennikowi i królowi zabójcy (1903). Niezwykle trudnego zadania prezentacji tych przejmujących dramatyczną wymową, wizjonerskich tekstów podjął się, znany już dobrze uczestnikom cyklu Verba Sacra, znakomity aktor (Starego Teatru w Krakowie), reżyser i pedagog (w krakowskiej PWST), Tadeusz Malak, który niegdyś przez sześć lat zgłębiał tajniki sztuki słowa w legendarnym Teatrze Rapsodycznym Mieczysława Kotlarczyka. W prezentacji katedralnej artyście słowa towarzyszył chór kameralny Motet et Madrigal pod dyrekcją prof. Leszka Bajona.

Metafizyczne spotkanie

W komentarzu poprzedzającym recytację filolog prof. Aleksander Wojciech Mikołajczak podkreślił między innymi, że podstawową inspiracją licznych utworów literackich, a zwłaszcza poetyckich, opiewających tragicznie zakończony konflikt między królem Bolesławem Śmiałym i biskupem Stanisławem był hymn „Gaude, Mater Polonia”, ułożony przez Wincentego z Kielczy na kanonizację krakowskiego biskupa w 1253 roku. Hymn ten został odśpiewany przez chór podczas prezentacji. – Z hagiograficznego zasiewu Wincentego z Kielczy wyrósł w ciągu wieków obfity plon utworów literackich, w których postaci św. Stanisława i Bolesława Śmiałego ogromniały, przekraczając miarę historii i wkraczając w metafizyczną przestrzeń narodowego mitu – stwierdził filolog. Na ten metafizyczny wymiar spotkania obu wielkich postaci już w 1978 roku, podczas zorganizowanej przez siebie sesji naukowej o św. Stanisławie, zwrócił uwagę – wówczas jeszcze kardynał – Karol Wojtyła: – W tym, co uczynili, dokonało się coś większego od nich, bo gdyby to nie było coś większego od nich, to prawdopodobnie skończyłoby się razem z nimi. Tymczasem okazuje się, że już prawie 1000 lat ciągle się do tego wraca, ciągle tym żyje.

A jednak w Poznaniu

Pierwotnie Tadeusz Malak zamierzał wystawić rapsody Wyspiańskiego na krakowskiej Skałce, uznawanej za drugi polski Wawel, gdzie spoczywa m.in. Wyspiański i Solski. Chciał w ten sposób uczcić przypadające w maju tego roku 750-lecie kanonizacji św. Stanisława. Pracował nad tym projektem już od dłuższego czasu. Niestety, mimo iż początkowo ojcowie paulini ze Skałki byli otwarci na projekt, ostatecznie nie wsparli inicjatywy artysty, zaś on nie był w stanie zrealizować tego sam, choćby z uwagi na problemy techniczne czy finansowe.

Jednak w trakcie rozmowy z reżyserem Verba Sacra Przemysławem Basińskim podsunął myśl, że 750-lecie kanonizacji biskupa Stanisława, patrona Polski i Archidiecezji Poznańskiej można by połączyć z obchodami 750-lecia lokacji miasta Poznania. Reżyser uznał to za fantastyczne rozwiązanie. – Cieszę się ogromnie, że udało się tego dokonać tutaj, że w Poznaniu znaleźli się ludzie, którzy podjęli ten ważny temat naszej narodowej historii. I dobrze, że stało się to w ramach cyklu Verba Sacra – powiedział po prezentacji Tadeusz Malak.

Wymagające wielkiego skupienia teksty jednego z największych artystów minionego stulecia zostały znakomicie przyjęte przez publiczność. I choć była ona mniej liczna niż zazwyczaj, gorąca owacja na stojąco była nie tylko wyrazem uznania dla wybitnego aktora, ale także potwierdzeniem, że warto wracać do tekstów mało lub wcale nieznanych szerszemu odbiorcy, stworzonych przez znakomitych twórców, niesłusznie spychanych w mroki zapomnienia. Wprawdzie Wyspiański od czasu do czasu pojawia się jeszcze w teatrach, głównie za sprawą swojego największego dramatu „Wesela” (jest to nadal lektura szkolna), ale przecież także inne jego pełne ducha utwory sceniczne zasługują w pełni na przypominanie. Niestety, obecne czasy nie sprzyjają wielkiej sztuce, a ta nie obroni się sama, jeśli nikt jej na nowo nie wyprowadzi na światło dzienne. Tym bardziej cieszy fakt, iż twórcy cyklu Verba Sacra konsekwentnie od czterech lat starają się ocalać od zapomnienia nie tylko Biblię, ale także perły literatury polskiej i światowej.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2003