Wielka awantura o sex-shop trwa w tych dniach w Świdnicy. Problemy zaczęły się wtedy, kiedy na zabytkowej kamienicy, w której właścicielka urządziła sklep, powiesiła różową diablicę. Najpierw mieszkańcy, a w końcu i kurator zabytków kazał zdjąć szyld, który szpeci. Właścicielka wymyśliła, że sprawę promocji rozwiąże potykacz, czyli reklama stojąca na chodniku i zachęcająca do wejścia. Przedstawiła urzędnikom kilka wersji potykacza i wreszcie na jedną się zgodzili. Nie jest różowa i nie ma na niej napisu „sex”. To ciekawe, że nie potrzeba w naszym kraju specjalnego pozwolenia na założenie takiej działalności, że sex-shop sam w sobie nie budzi kontrowersji urzędników, a jedynie sposób jego promowania.
Co na to prawo?
Sex-shopów, choć nie wprost, dotyka m.in. Kodeks karny w rozdziale Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. W paragrafach 1 i 2 czytamy, że „Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku” oraz „Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
Powołując się na przytoczone paragrafy, nie można kwestionować samego istnienia sklepów z akcesoriami dla dorosłych. Uczepić można się co najwyżej prezentowania asortymentu na wystawach. Mieszkańcy Świdnicy też o to toczą bój. Świdnicka Straż Obywatelska wezwała właścicielkę do „usunięcia i zaprzestania eksponowania na witrynie sklepowej (…) materiałów i gadżetów o treści erotycznej i pornograficznej”. Wśród nich znajdowały się kajdanki, poduszki z pozycjami miłosnymi i gumowy biust.
Co na to Kościół?
W wielu wypadkach protestuje. Np. wtedy, gdy sklep znajduje się w pobliżu świątyni. Ma również prawo grzmieć z ambony wówczas, gdy wie o przykładnych parafianach spędzających wieczory na oglądaniu nagich tancerek. I wtedy, gdy jest przekonany, że przesadne otaczanie się gadżetami uprzedmiotawia.
Mijają się z prawdą ci, którzy oskarżają Kościół o namawianie do współżycia pozbawionego radości i finezji. Kto nie wierzy, niech przeczyta Pieśń nad Pieśniami. Poza tym obecnie to chyba właśnie Kościół jest trybuną, z której najczęściej słyszymy zachęty do zakładania wielodzietnych rodzin. Kto skończył IV klasę podstawówki wie, że dzieci nie przynosi bocian. Co więcej, nikt tak bardzo jak Kościół nie troszczy się o jakość miłosnego spotkania mężczyzny i kobiety. Gwarancją jakości jest tu czystość przedmałżeńska, na rzecz której „lobbuje” od tysięcy lat.
W Krakowie
Nie znam krakowskiego sex-shopu, który miałby ogrodzenie wspólne z plebanią, ale niejeden znajduje się w sąsiedztwie szkoły. Można na to nie reagować i czekać na dalszy rozwój wypadków. Jak długo? Zastanawiam się, co by musiało się wydarzyć, aby wzbudziło emocje. Może otwarcie sex-shopu podobnego do tego, który moja znajoma zobaczyła w Niemczech – wielkiego supermarketu, w którym zakupy pakuje się do ogromnego wózka?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













