Logo Przewdonik Katolicki

Hospicjum to też życie

Magdalena Guziak-Nowak
Fot.

To również miejsce stworzone nie po to, by godnie umierać, ale by godnie cieszyć się podarowanym czasem.

 


 

Są w Krakowie, Wieliczce, Chrzanowie czy Miechowie. Szpitalne i domowe. Może nie do końca chciane w cywilizacji postępu nowoczesnych technologii i rozwiniętej medycyny, bo przypominają, że nawet loty w kosmos i dobry sprzęt chirurgiczny nie wygrają ze śmiercią. Uwrażliwiają na cierpienie, uczą się cieszyć z każdego dnia, spieszą z pomocą. Hospicja.

 

Nie ma jak w domu

Szczególnym rodzajem hospicjów są te przeznaczone dla dzieci. Przyjaznym, świadczącym profesjonalną pomoc i, co najważniejsze, domowym jest Małopolskie Hospicjum dla Dzieci. Powstało w 2005 r. i wkrótce będzie obchodzić swoje 5. urodziny. Obecnie w promieniu 100 km od Krakowa ma pod opieką 35 małych pacjentów. Działa 7 dni w tygodniu i 365 w roku. W dzień i w nocy. Nie ma tu pań pielęgniarek, ale ciocia Jasia i ciocia Zosia. Praca rozumiana jest inaczej –  to towarzyszenie, wysłuchiwanie i trzymanie za rękę. Jak w rodzinie.

– Trafiają do nas dzieci z nieuleczalnymi chorobami, wobec których współczesna medycyna jest bezsilna: genetycznymi, neurologicznymi i nowotworami. My, dorośli, czujemy się bezpieczniej w domu niż w szpitalu, a co dopiero one. Świadomi, że nie mamy wiele czasu, chcielibyśmy go spędzić w warunkach domowych, a nie wśród aparatury medycznej – mówi Anna Nawrocka, prezes zarządu MHD. – Może dzięki temu, że przebywają w domu, niektórzy nasi pacjenci, co są z nami od początku, a którym nie dawano wiele czasu, żyją do dziś.

 

Zakładali grzejniki i… utwardzali drogę

Dziecięce hospicjum opiekuje się nie tylko małymi pacjentami. Dba także o ich rodzeństwo i rodziców. Troszczy się o nich wszystkich na różnych płaszczyznach. W ramach pomocy medycznej odbywają się wizyty wyspecjalizowanego zespołu, wywodzącego się z krakowskich szpitali. Należą do niego pielęgniarki, lekarze, pracownicy socjalni, psychologowie i rehabilitanci. Zgodnie z wymaganiami NFZ planowe wizyty pielęgniarek odbywają się nie rzadziej niż dwa razy w tygodniu, a lekarz przyjeżdża minimum dwa razy w miesiącu. W razie pogorszenia stanu zdrowia są wizyty na wezwanie. Wystarczy telefon i w ciągu dwóch godzin lekarz musi dojechać do dziecka.

Hospicjum sprawuje także opiekę socjalną: funduje sprzęt medyczny, np. inhalatory czy urządzenia wspomagające kaszel, oraz robi to, czym powinien się zająć NFZ – refunduje koszty wszystkich leków i środków opatrunkowych zapisanych przez jego personel. W okresie świątecznym przygotowuje paczki z upominkami. Ponadto jest odpowiedzialne za remont pokoi, aby dzieci mogły mieszkać w godnych warunkach. Zdarzyło się nawet, że pracownicy hospicjum zakładali grzejniki w domu, w  którym nie było centralnego ogrzewania, albo utwardzali drogę dojazdową – ilekroć personel próbował dojechać do dziecka, grzązł w błocie i bez pomocy traktora się nie obywało.

Hospicjum udziela również pomocy prawnej. Np. gdy zmarł jedyny żywiciel rodziny, pomogło błyskawicznie przeprowadzić sprawy spadkowe.

Ponadto każda rodzina może skorzystać z opieki duchowej. Sprawuje ją o. Tomasz. Pomaga nie tylko godzić się z cierpieniem, ale towarzyszy w przezwyciężaniu innych trudności: kryzysu małżeńskiego, wykluczenia zawodowego matki, utraty pracy czy śmierci członka rodziny.

 

Podaruj czas

MHD w dużej mierze żyje dzięki wolontariuszom. – Bezinteresownego dawania siebie nie sposób przecenić – dodaje Anna Nawrocka. – Wolontariuszami są nawet najmłodsi. Np. przedszkolaki przygotowują dla chorych dzieci kartki na święta albo orgiami. Starsi udzielają korepetycji rodzeństwu naszych pacjentów, organizują koncerty, pomagają w biurze. To budzenie świadomości, że każdy ma coś, co może podarować innym.

Prezes hospicjum wspomina  wzruszającą sytuację, kiedy to rodzeństwo chorej dziewczynki brało udział w nagraniu teledysku do piosenki Podaruj czas. – Gdy widziałam w studiu śpiewające maluchy, łezka zakręciła mi się w oku. To oznaczało szczęśliwe buzie dzieci.

 

Dla dzieci osieroconych

Ciekawą inicjatywą gdańskiej Fundacji Hospicyjnej jest ogólnopolska kampania społeczna „Hospicjum to też życie”. W tym roku odbywa się jej siódma edycja, a udział w niej biorą m.in. Małopolskie Hospicjum dla Dzieci oraz Hospicjum Bernardyny Jabłońskiej w Miechowie. –  Co roku koncentrujmy się na innym aspekcie opieki hospicyjnej. Tym razem pokazujemy, że hospicja opiekują się dziećmi osieroconymi – mówi Piotr Kławsiuć, rzecznik prasowy Fundacji Hospicyjnej. – Chcemy pomóc dzieciom osieroconym nie tylko przez rodziców, ale i rodzeństwo. Niejednokrotnie sieroctwo wiąże się z problemami materialnymi, np. gdy umiera mama lub tata. Do tej pory w ramach Funduszu Dzieci Osieroconych przekazaliśmy hospicjom pomoc wartą ponad pół miliona złotych. Dzięki temu dzieci m.in. wyjechały na kolonie, dostają stypendia.

 

Niebanalna pomoc

Nie ma człowieka, który nie miałby się czym podzielić. Najłatwiejszą formą włączenia się w kampanię „Hospicjum to też życie” jest charytatywny SMS. Wysyłając wiadomość o treści „POMAGAM” pod numer 7279 (2,44 zł), wspieramy polskie placówki opieki paliatywnej. Hospicja poszukują też wolontariuszy po medycznych kursach przygotowujących do bezpośredniej pracy z chorymi, ale także osób, które swój czas chciałyby poświęcić np. na pracę w hospicyjnym ogrodzie lub biurze. – Można też wykorzystać niebanalne zasoby, jakimi dysponujemy mamy. Zgłosił się do nas pan, który ma jachty, pływa po Zatoce Gdańskiej i zorganizował dla osieroconych dzieci taką atrakcję. Ktoś inny zaprosił je na spływ kajakowy – wymienia Piotr Kławsiuć.

Innym razem potrzebny jest ktoś, kto poprowadzi dziecięcy bal karnawałowy albo poczyta bajki.

 

 


Reniferiada 2010

W ubiegłych latach kilka dni przed Bożym Narodzeniem niezwykły zaprzęg reniferów-wolontariuszy odwiedził z gitarami i najlepszymi życzeniami dom każdego pacjenta Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci. W tym roku dzieci również mogą otrzymać świąteczne upominki. Zachęcamy czytelników „Przewodnika Katolickiego” do przygotowania dla nich paczek świątecznych.

Szczegółowych informacji udziela Emilia Górska e-mail: e.gorska@mhd.org.plAdres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , tel. 723 550 006.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki