Zaloguj się przed porodem

Bycie mamą to wspaniała przygoda. Każdy jej etap jest niepowtarzalny, a szczególnie ten pierwszy, zanim dziecko przyjdzie na świat.
Czyta się kilka minut

 

Już od pierwszych dni ciąży kobieta może wiele zrobić, aby najbliższe dziewięć miesięcy upłynęło jej na radosnym oczekiwaniu na maleństwo. Jednak im bliżej porodu, tym częściej mamy zastanawiają się, czy wszystko przebiegnie bez komplikacji i czy dadzą sobie radę z nowymi obowiązkami. W poszukiwaniu odpowiedzi na pojawiające się pytania coraz więcej pań trafia do szkół rodzenia, które przybliżając wiedzę o porodzie i opiece nad noworodkiem sprawiają, że niepotrzebny lęk znika.

Jednak nie każda mama oczekująca narodzin swojego dziecka może uczestniczyć w zajęciach tradycyjnej szkoły rodzenia. Powody bywają różne: daleka droga, wygórowana cena, nieodpowiednie godziny zajęć czy też po prostu mąż, który wstydzi się razem z żoną chodzić na „lekcje”. Jest także liczna grupa pań, które muszą w czasie ciąży niestety leżeć i pomimo chęci nie mogą brać udziału w takich zajęciach. Żyjemy jednak w czasach internetu. Warto więc skorzystać z możliwości, jakie on daje i zdobyć informacje oraz umiejętności, które pomogą wszystkim mamom w stanie błogosławionym.

 

Początki w parku

Polki mają już taką szansę. W 2008 r. powstała pierwsza w naszym kraju e-learningowa Szkoła Rodzenia przedPORODEM.pl, która w nauczaniu wykorzystuje techniki komputerowe oraz internet. Jej założycielką jest Izabela Lenkiewicz, lekarz i mama trzech córek. − Tematyka związana z narodzinami interesowała mnie od dawna. Szczególnie zapamiętałam konferencję z 1993 r. „Jakość narodzin − jakość życia”, której gościem była Angielka Sheila Kitzinger, autorka wielu książek dotyczących porodu i karmienia piersią. Uczestniczyłam w niej jeszcze jako studentka medycyny – wspomina pani Iza. Właśnie po tej konferencji ruszyła w Polsce akcja „Rodzić po Ludzku”. − Kiedyś w parku na ławeczce rozmawiałam z innymi mamami, które opowiadały o swoich problemach z karmieniem piersią. Narzekały, że nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Wróciłam do domu i uświadomiłam sobie, że będąc matką i lekarką, mam już w tym zakresie sporą wiedzę. Postanowiłam uzupełnić ją robiąc kurs laktacyjny, a po jego ukończeniu zaczęłam zastanawiać się, jak moje umiejętności przekazać innym kobietom. Mąż zaproponował wtedy: A może zrobimy szkolenie przez internet? Zaprosiłam więc do współpracy położną oraz koleżankę, która jest międzynarodowym konsultantem laktacyjnym. Obie mają wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu zajęć w tradycyjnych szkołach rodzenia. I tak w lipcu 2008 r. ruszyła nasza szkoła – opowiada pani Iza, jej założycielka. Obecnie zajęcia w przedPORODEM.pl  rozpoczyna kilkadziesiąt pań miesięcznie.

 

Żywy kontakt

W internetowej szkole rodzenia najistotniejsze jest to, że jej uczestniczki mogą na forum bezpośrednio kontaktować się z instruktorką, zadając dowolne pytanie. Forum to także miejsce wymiany doświadczeń między paniami. – Nasze mamy rozmawiają z ogromnym wyczuciem. Nieustannie moderujemy treści, ale nie zdarza się, abyśmy musiały cokolwiek wyrzucić. Myślę, że panie czują, iż nad całością czuwają specjaliści – opowiada pani Iza. Kolejną żywą formą kontaktu są odbywające się regularnie seminaria. Dotyczą one przeróżnych tematów, np. diety w ciąży czy dbania o urodę, a po ich wysłuchaniu uczestnicy mogą zadawać pytania na czacie. – To niezwykle wygodne, że panie biorące udział w naszych seminariach nigdzie nie muszą wychodzić. Mogą się po prostu położyć i przykryć kocem – mówi z uśmiechem pani Iza. Na kurs e-learningowej szkoły rodzenia składają się również lekcje przygotowujące do porodu i opieki nad dzieckiem. Uczestniczki mogą je przerabiać w dowolnie wybranej chwili. Panie dostają też płytę DVD z ćwiczeniami przygotowującymi do porodu. – Zachęcamy mamy, aby ćwiczyły przynajmniej kwadrans codziennie. Oczywiście zawsze przypominamy im, że muszą zapytać lekarza, czy mogą wykonywać ćwiczenia ogólnokształtujące. Natomiast ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne, które są w zasadzie najistotniejsze, mogą wykonywać wszystkie kobiety, także te, które muszą leżeć podczas ciąży – wyjaśnia prowadząca szkołę przedPORODEM.pl.

 

Matki emigrantki

Do internetowej szkoły rodzenia zapisują się osoby z całego kraju, zarówno z dużych miast, jak i z wiosek. Sporą grupę stanowią także Polki przebywające na emigracji, szczególnie mieszkające w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Skandynawii, ale także np. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. – Wiele z tych pań nie uczestniczy w zajęciach szkoły rodzenia z powodu bariery językowej − wyjaśnia Izabela Lenkiewicz i dodaje, że z jej obserwacji wynika, iż szczególnie kobiety mieszkające w Wielkiej Brytanii i Irlandii chciałyby podczas ciąży przyjeżdżać do lekarzy do Polski, a rodzić na emigracji. − Panie narzekają, że na Wyspach podczas ciąży, którą prowadzi położna, wykonuje się mało badań. Jeśli chodzi zaś o porody, to sytuacja przedstawia się dużo lepiej niż w Polsce. Z opisów moich słuchaczek wynika także, że po porodzie dziecko kładzione jest mamie na brzuchu. Nikt je nie zabiera i maleństwo samo sobie pełza do piersi. W naszym kraju w większości szpitali odziera się matki z tego przeżycia – stwierdza pani Iza.

 

Pełzanie w Polsce

Dyrektor Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl, razem z kwartalnikiem „Dobra mama”, dla którego regularnie pisze, postanowiła podjąć akcję mającą zmienić w Polsce tę sytuację. − Chcemy zachęcać mamy, aby upominały się, żeby położono im po porodzie dziecko na brzuchu. Większość kobiet nawet nie wie, że ma prawo o to poprosić i że może to być dla nich wspaniałe przeżycie. Przemawia za tym wiele czynników. Po pierwsze, to bardzo ważne dla psychiki dziecka, które trafiając w nowe środowisko od razu czuje, że jest blisko mamy. Dziecko powinno dopełznąć do piersi i być zabrane dopiero po pierwszym karmieniu. Ta sytuacja wyzwala u maleństwa niesamowity odruch ssania, generalnie dzieci kładzione „skóra do skóry” o wiele lepiej potrafią ssać. Poza tym ten kontakt kolonizuje skórę dziecka florą bakteryjną mamy – tłumaczy pani Iza, która uważa, że położenie noworodka na brzuchu kobiety wymaga tylko dobrej woli ze strony personelu szpitala.

 

Rosnąc razem z dziećmi

W internetowej szkole rodzenia uczestniczy także wielu ojców. Mężowie ćwiczą razem z żonami, przerabiają lekcje i biorą udział w seminariach. – Kiedy panowie np. ze względów zawodowych przebywają poza domem, dostają oddzielny login i mogą uczestniczyć w zajęciach, korzystając z innego komputera. Niektórzy tatusiowie korespondują z nami po porodzie w imieniu żony, zadając np. pytania dotyczące karmienia – mówi Izabela Lenkiewicz.

Wiele absolwentek szkoły przedPORODEM.pl nie chce się z nią rozstawać. – Panie czekają na kolejny etap. Chciałyby też mieć miejsce, gdzie będą mogły wymieniać się doświadczeniami. Postanowiłyśmy więc zrobić szkołę dla rodziców, którą uruchomimy w najbliższych tygodniach – informuje pani Iza. W internetowej „Szkole po Porodzie Rok Pierwszy” mamy będą mogły zasięgnąć porady pediatry, konsultanta laktacyjnego i psychologa dziecięcego. Szkoła rośnie więc razem z dziećmi, którym pomogła przyjść na świat.

 


Izabela Lenkiewicz, założycielka i dyrektor Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl

− Wszystkie mamy spodziewające się dziecka zachęcam do uczestnictwa w tradycyjnych szkołach rodzenia. Natomiast szczególnie tym paniom, które nie mogą brać w nich udziału, polecam naszą internetową szkołę. Na mamy czekają tu położna, lekarz i psycholog, gotowi zawsze odpowiedzieć na każde ich pytanie. Uczestniczki szkoły zachęcamy również do rozmów na forum, indywidualnych ćwiczeń, przerabiania lekcji i słuchania wykładów. Większość naszych absolwentek utrzymuje z nami kontakt także po porodzie. Bardzo cieszą ich podziękowania oraz opinie, które mówią o skuteczności internetowej szkoły rodzenia.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2010