Logo Przewdonik Katolicki

Wniebowzięta Królowa Polski

Michał Gryczyński
Fot.

Stara prawda nowy dogmat Już podczas I Soboru Watykańskiego podnoszono głosy w sprawie dogmatyzacji tej prawdy, co potwierdziłoby wiarę całych pokoleń chrześcijan. W 1900 r. z inicjatywy bł. Bartolo Longo narodził się ruch na rzecz ogłoszenia dogmatu o Wniebowzięciu. W 1940 r. do Rzymu wpłynęła petycja z podpisami sześciu milionów...









Stara prawda – nowy dogmat


Już podczas I Soboru Watykańskiego podnoszono głosy w sprawie dogmatyzacji tej prawdy, co potwierdziłoby wiarę całych pokoleń chrześcijan. W 1900 r. – z inicjatywy bł. Bartolo Longo – narodził się ruch na rzecz ogłoszenia dogmatu o Wniebowzięciu. W 1940 r. do Rzymu wpłynęła petycja z podpisami sześciu milionów osób, a w 1946 r. Pius XII zwrócił się listem „Deiparae Virginis Mariae” do biskupów świata, zadając dwa pytania: czy Wniebowzięcie co do ciała może być ogłoszone jako dogmat i – czy tego pragną oni sami ze swoim klerem oraz wiernymi? Zdecydowana większość odpowiedzi była pozytywna. I tak w Roku Świętym 1950 zostap y p y y ła ogłoszona konstytucja apostolska Piusa XII „Munificentissimus Deus”, zawierająca następująca formułę: „...powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały”.


Neapol – 15 sierpnia 1608 r.


Upływa właśnie czterysta lat od chwili objawień prywatnych włoskiego jezuity o. Gulio Mancinelli (1537-1618). Wydobył je z zapomnienia i niestrudzenie upowszechnia ks. Ksawery Wilczyński z parafii Koszuty Małe k. Słupcy. Z materiałów, które zdołał zebrać ów kapłan, wynika, że ojciec Mancinelli – jako mistrz nowicjatu jezuickiego w Rzymie – był świadkiem ostatniego okresu życia św. Stanisława Kostki, którego podziwiał i, choć był od niego starszy o trzynaście lat, próbował naśladować. Był również świadkiem jego śmierci w nocy z 14 na 15 sierpnia 1568 r. Dokładnie czterdzieści lat później przeżył w Neapolu wizję, w której ujrzał św. Stanisława Kostkę klęczącego u stóp Maryi z Dzieciątkiem na ręku. Z Jej ust usłyszał wówczas: „Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”. Podobną wizję sędziwy jezuita przeżył w Neapolu na rok przed śmiercią 15 sierpnia 1617 r. Dobrze znał Polskę, ponieważ w 1586 r. przebywał pod Wawelem i był wychowawcą późniejszego sufragana krakowskiego Andrzeja Gembickiego. Swoimi przeżyciami mistycznymi podzielił się z polskimi jezuitami – m.in. z ks. Piotrem Skargą – a oni powiadomili o nich króla Zygmunta III Wazę, który był bardzo poruszony. Dwa lata później ojciec Gulio wyruszył pieszo, jako pątnik, z Włoch do Polski. 8 maja 1610 r. przybył do Krakowa, gdzie powitał go monarcha z przedstawicielami wszystkich stanów. Od razu skierował się do katedry na Wawelu, gdzie ponownie ukazała mu się Maryja, która powiedziała: „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego Narodu, który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj Mnie nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz, miłosierną”.


Pod opieką Wniebowziętej Królowej Polski


Wyrazem uznania Maryi za Wniebowziętą Królową Polski było ozdobienie w 1628 r. iglicy wieży kościoła Mariackiego pozłacaną koroną. Z kolei cystersi z klasztoru w Bledzewie zaczęli tworzyć kopie cudownego obrazu Matki Bożej z polskim orłem na piersi. Oryginał znalazł się później w wielkopolskim Rokitnie, a spośród jego licznych replik, które znajdują się w sanktuariach maryjnych całej Polski, najsłynniejsza jest ta w Licheniu. Tymczasem w 1656 r. król Jan Kazimierz po zwycięstwie nad Szwedami jako pierwszy uroczyście ogłosił Maryję Królową Polski. Natomiast w drugiej połowie XIX w. Służebnica Boża Wanda Malczewska usłyszała z ust Wniebowziętej: „Uroczystość dzisiejsza wnet stanie się świętem narodowym dla was, Polaków, bo w tym dniu odniesiecie świetne zwycięstwo nad wrogiem”. W 1920 r., podczas najazdu bolszewików, dzięki Jej opiece wojsko polskie odniosło sławetne zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej.






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki