Ksiądz Piotr Buczkowski pracuje z osobami głuchoniewidomymi w Ośrodku...
Są ich miliony. Na ulicy, w pracy, kawiarni – ale najczęściej – w czterech ścianach własnego domu. Niektórzy nie widzą, inni nie słyszą, a kolejni poruszają się za pomocą wózków. A my się z nimi integrujemy, choć częściej się ich boimy. Bo „inność” zawsze budzi strach. Niepotrzebnie.
Ksiądz Piotr Buczkowski pracuje z osobami głuchoniewidomymi w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im. Louisa Braille’a w Bydgoszczy. Ostatnio otrzymał Brązowy Krzyż Zasługi przyznany przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Jednak wyróżnienia nie znaczą dla niego tyle, co przywiązanie i miłość podopiecznych – bo to oni pozwolili mu na nowo odkryć Chrystusa.
– Jak to się zaczęło? Pewnego dnia jedna z nauczycielek poprosiła o przygotowanie głuchoniewidomych do Pierwszej Komunii Świętej. To są tacy sami ludzie jak my, tylko trochę inaczej odbierają świat. Pracując z nimi, doświadczam miłości na skraju Drogi Krzyżowej. Czasami mam wrażenie, jakbym wrzucał jakieś skarby do studni. Z początku jest cisza, ale potem ten oddźwięk przychodzi – najczęściej w zupełnie nieoczekiwanym momencie.
Jak tłumaczy ks. Buczkowski, spotkanie z dzieckiem głuchoniewidomym to konieczność poddania się dotykowi – sprawdzenie, czy mam twarz – oczy i uszy. – Kiedyś czytałem książkę Heleny Keller, głuchoniewidomej pisarki i działaczki amerykańskiej, która wspominała, że największą tragedię w dzieciństwie przeżyła wtedy, kiedy dostała szmacianą lalkę, niemającą oczu i uszu. Była więc… nikim.
Zanim dzieci trafią do ośrodka szkolno-wychowawczego, dorastają w rodzinie, która często nie wie, jak prowadzić rehabilitację. A potem są problemy – dziecko nie potrafi samo jeść czy chodzić. Równie dramatyczne są pytania – co dalej? Czy to dziecko po powrocie do swojego środowiska będzie kochane? Jaka będzie jego przyszłość? Warto zwrócić uwagę na wielki dramat rodzeństwa osób niepełnosprawnych – czy można je zniewolić, żeby swoje życie poświęciło opiece nad niesprawną siostrą lub bratem? – Mam wrażenie, że wiele problemów wynika ze strachu przed spotkaniem z osobą niepełnosprawną. Ten lęk jest w każdym. Pamiętam, kiedy pierwszy raz wchodziłem do klasy, gdzie były dzieci głuchoniewidome. Jak one mnie przyjmą? Jak mam im opowiadać o Bogu? To przerastało moje wyobrażenia, mimo że miałem teoretyczne przygotowanie i konsultowałem się z innymi nauczycielami. Potem okazało się, że ten lęk był nie do końca uzasadniony. Trzeba się uśmiechnąć, powiedzieć dobre słowo, nawet jeśli ktoś nie widzi czy nie słyszy. Trzeba być sobą – mówi ks. Buczkowski. Duszpasterz osób niewidomych diecezji bydgoskiej uważa, że państwo, choć pomaga, często zapomina o rodzinie. – Chodzi nie tylko o rehabilitację osób niepełnosprawnych, ale o wsparcie ich bliskich. By potrafili zaakceptować niepełnosprawność i stworzyć swoim dzieciom perspektywę godnego życia.
Dzieci pokazały ks. Piotrowi inne spojrzenie na świat. – To wręcz absurd, ale to one nauczyły mnie fotografować – zwłaszcza zaułki i bramy, miejsca, gdzie za odchylonymi drzwiami kryje się tajemnica. Te zdjęcia są wynikiem spotkania z dzieckiem głuchoniewidomym. To obrazy malowane światłem. W archiwum mam ich… kilka tysięcy.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













