Logo Przewdonik Katolicki

Bóg w ciemności, Bóg w ciszy

Monika Białkowska
FOT. HANNA CHMIELOWSKA-ŻUR. Hanna Pasterny.

Autobusy z Rybnika do Katowic zatrzymują się w różnych miejscach. – Tam, gdzie akurat jest wolne, ale to blisko! – tłumaczy kierowca. Jak wielu innych nie rozumie, że w świecie, który dla niego jest prosty, niewidzący się gubią.

Hanna Pasterny nie widzi od urodzenia. Nie przypomina sobie, kiedy zrozumiała, że jest inna niż reszta dzieci. Może wtedy, kiedy poszła do przedszkola? Jastrzębie od Lasek dzieli prawie czterysta kilometrów: na początku lat 80. taki dystans był trudny do pokonania, więc kilkuletnia Hania do domu przyjeżdżała tylko na święta i ferie.
– Kiedy Hania wracała z internatu do domu, uczyła nas pisania brajlem – wspomina pani Zofia. – Ustawiała sobie stolik, na stoliku był dzwonek, a tata zawsze uciekał jej z lekcji.
Z czasem pani Zofia nauczyła się brajla na tyle dobrze, że swobodnie czytała i mogła pisać do córki listy. – Dostawałam ich najwięcej! – śmieje się Hanna. – To było ważne, gdy można było czytać listy samodzielnie. Miałam większe poczucie intymności niż ci, którym listy musieli czytać wychowawcy. Ale moja mama nie była wyjątkiem, inni rodzice też się uczyli. Jedna z koleżanek miała ojca w więzieniu, nawet on pisał do niej brajlem!

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 37/2017, na stronie dostępna od 27.09.2017

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki