Udziec sarni pieczony

Rozpoczynamy od przygotowania marynaty, mieszając podane składniki, przy czym cebulę kroimy w krążki, ząbki czosnku rozcieramy z solą, natomiast ziarna jałowca, ziela angielskiego i pieprzu tłuczemy w moździerzu. Dziczyznę dokładnie myjemy, osuszamy, a następnie filetujemy, oczyszczając ją mozolnie z tłuszczu, błon i żyłek. Za pomocą ostrego, szpiczastego noża wyluzowujemy z udźca...
Czyta się kilka minut

Rozpoczynamy od przygotowania marynaty, mieszając podane składniki, przy czym cebulę kroimy w krążki, ząbki czosnku rozcieramy z solą, natomiast ziarna jałowca, ziela angielskiego i pieprzu tłuczemy w moździerzu. Dziczyznę dokładnie myjemy, osuszamy, a następnie filetujemy, oczyszczając ją mozolnie z tłuszczu, błon i żyłek. Za pomocą ostrego, szpiczastego noża wyluzowujemy z udźca kość. Mięso przez dłuższą chwilę wygniatamy starannie, a potem nacieramy świeżo zmielonym pieprzem i sokiem z cytryny oraz szpikujemy słoniną i – pokrojonym w słupki – czosnkiem. Sarninę przekładamy do miski, zalewamy marynatą, przykrywamy i wstawiamy minimum na trzy dni do lodówki. W tym czasie mięso należy przewracać dwa razy dziennie, aby się równomiernie zamarynowało.

Wyjmujemy sarninę z lodówki na kilka godzin przed pieczeniem, aby osiągnęła temperaturę pokojową; jeśli tego nie uczynimy, może być łykowata i twardawa. Po osączeniu i osuszeniu obsmażamy mięso na smalcu w brytfannie. Boczek wędzony kroimy w plastry, a cebule w krążki i obkładamy nimi sarninę. Wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do temperatury 250 stopni i przez pół godziny pieczemy pod przykryciem. Potem obniżamy temperaturę do ok. 180 stopni i nadal pieczemy, podlewając co jakiś czas przecedzoną przez sito marynatą oraz wytworzonym sosem, do chwili aż mięso będzie miękkie.

Na zakończenie na kwadrans uchylamy drzwiczki piekarnika, aby sarnina „doszła” i nic nie straciła na soczystości. Po wyjęciu kroimy udziec w poprzek włókien na plastry, układamy na półmisku, dekorujemy marynowaną jarzębiną i podajemy na stół z konfiturą żurawinową. Sos zaciągamy śmietaną, doprawiamy solą oraz pieprzem i przelewamy do sosjerki.

Składniki:

• udziec sarni (ok. 2-2,5 kg)

• 25 dag boczku wędzonego

• 15 dag słoniny

• 2 cebule, kilka ząbków czosnku

• jarzębina marynowana, konfitura z żurawiny

• sól, pieprz

• oliwa z oliwek, 2 łyżki smalcu

Marynata:

• łyżka oliwy z oliwek

• 2 szklanki czerwonego wytrawnego wina

• 2 cebule, 3 ząbki czosnku

• 1/2 cytryny (sok i starta skórka)

• po kilka ziaren jałowca i ziela angielskiego

• 2 listki laurowe, 2 goździki

• 1/2 łyżeczki kolendry, 2 gałązki rozmarynu

• łyżeczka cukru

Pod patronatem św. Huberta

3 listopada, w dniu wspomnienia św. Huberta, myśliwi, leśnicy i jeźdźcy biorą udział w „Hubertusach”, czyli gonitwach konnych za tzw. lisem – jeźdźcem, który do lewego ramienia ma przypięty ogon lisa. Komu uda się go zerwać, ten za rok sam wystąpi w roli „lisa”. A potem zacznie się biesiadowanie, bo jak głosi przysłowie: „Kiedy las goły nastaje, święty Hubert obiad daje”.

Ach, ta sarnina!

Udziec sarni jest uznawany za najcenniejszą i najdroższą dziczyznę. To chude mięso należy przed pieczeniem naszpikować słoniną, aby nazbyt się nie przesuszyło. Z tego samego powodu nie warto również przed pieczeniem dzielić go na porcje. Możemy, oczywiście, upiec udziec razem z kością, jednak nadaje ona mięsu specyficzny posmak, nie przez wszystkich lubiany. I dlatego najlepiej wyluzować kość, a drobne kawałki obwiązać bawełnianą nicią, aby się razem zapiekły. I nie przesadzajmy z ilością przypraw, bo przytłumią nam smak tego delikatnego mięsa.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 41/2007