Logo Przewdonik Katolicki

Złamanie przykazania

Marcin Jarzembowski
Fot.

W Bydgoszczy odbywały się obchody 68. rocznicy wybuchu II wojny światowej. We wspólnej modlitwie wzięli udział kombatanci, żołnierze, adwokaci oraz przedstawiciele władzy wojewódzkiej i samorządowej. Żołnierze oraz wierni podczas Eucharystii modlili się także o pokój i zgodę między narodami. W programie uroczystości znalazł się przemarsz pododdziałów i delegacji na plac Wolności....

W Bydgoszczy odbywały się obchody 68. rocznicy wybuchu II wojny światowej. We wspólnej modlitwie wzięli udział kombatanci, żołnierze, adwokaci oraz przedstawiciele władzy wojewódzkiej i samorządowej.

Żołnierze oraz wierni podczas Eucharystii modlili się także o pokój i zgodę między narodami. W programie uroczystości znalazł się przemarsz pododdziałów i delegacji na plac Wolności. Tam przed pomnikiem odbył się apel poległych i salwa honorowa. Zostały też złożone wiązanki kwiatów.

Dar wolności
Mszy św. w bydgoskiej katedrze oraz kościele garnizonowym przewodniczył dziekan Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej. – Z przeszłości mamy wyciągać wnioski dla teraźniejszości. Tragiczna, a zarazem bohaterska rocznica sprzed 68 lat, jak i ta związana z podpisaniem porozumień sierpniowych w Gdańsku, komponują się dzisiaj w jedną całość. Tam przed laty trzeba było krwią przypieczętować zwycięstwo, tutaj na szczęście nie, chociaż ofiara jest porównywalna. Problem w tym, byśmy z daru wolności umieli dobrze korzystać – powiedział ks. płk Józef Kubalewski. Zdaniem dziekana Pomorskiego Okręgu Wojskowego, najważniejsze powinno być życzliwe podejście do drugiego człowieka. – Patrzenie przez pryzmat przykazania miłości jest fundamentem wszystkiego. Gdyby było ono przestrzegane, nie mielibyśmy II wojny światowej i totalitarnego systemu komunistycznego – dodał.

Ksiądz porucznik Krzysztof Kara uważa, że rocznica jest i powinna być wymowną lekcją historii dla młodego pokolenia. – Każdy z nas powinien pamiętać o tych, którzy swoje życie oddali za Polskę. Patriotyzm polega na tym, by młodzi ludzie poznawali historię nie tylko z książek, ale przede wszystkim nieustannie dbali o tych, którzy byli kiedyś w ich wieku i złożyli ofiarę życia za ojczyznę – powiedział kapłan.


Spotkanie w katedrze wpisało się w program Dni Modlitw przed odpustem diecezjalnym

Najwyższy szacunek
Kapitan Bogumił Pawlikowski z 2. Batalionu Logistycznego podkreślił, że wojenna historia była mu wpajana od najmłodszych lat. – Pamiętam o tej rocznicy od małego dziecka. Kiedyś te obchody były bardziej widoczne i skupiały większą liczbę osób. Dla mnie była to zawsze najlepsza lekcja historii – powiedział. Zdaniem żołnierza-górnika Kazimierza Błażewicza wspomnienie tej rocznicy powinno żyć wśród młodych. – To była przecież tragedia. Dla nas, kombatantów, ta modlitwa to umocnienie.

Znany bydgoski adwokat Stanisław Sobieszczański uważa, że pamięć wśród żyjących Polaków jest, niestety, zawodna. – Niektórych faktów za kilka lat nie będziemy pamiętać. Dla młodych wydarzenia ze Starego Rynku, miejsca publicznych egzekucji, są kartą nie do odczytania – stwierdził. Dla Sobieszczańskiego uroczystości rocznicowe są ważną chwilą – także ze względów rodzinnych. – Mój ojciec brał udział w II wojnie światowej. Jest obecnie najstarszym w mieście kawalerem Orderu Virtuti Militari. Tego się za darmo nie dostawało. Te odznaczenia trafiały do ludzi godnych najwyższego szacunku – dodał. Cecylia Walter przez wiele lat była katechetką. Jej 24-letni brat został przewieziony z Kozielska do Katynia. Zginął w miejscu kaźni tysięcy polskich oficerów. – Dla współczesnych pokoleń ta modlitwa powinna być upomnieniem i podziękowaniem bohaterom, którzy oddali życie za ojczyznę. Ginęli na Wschodzie i Zachodzie. Tylko w ten sposób możemy im okazać nasz szacunek – powiedziała.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki