Ukraińska wańka-wstańka

Sytuacja na Ukrainie zaczyna przypominać kryzys polityczny z czasów pamiętnej pomarańczowej rewolucji. Bezpośrednią przyczyną tego jest dekret ukraińskiego prezydenta Wiktora Juszczenki o rozwiązaniu parlamentu.

Moja decyzja ma na celu utrzymanie suwerenności Ukrainy. Uczynienie tego było moim obowiązkiem. Działania, których dopuścił się parlament, stwarzają...
Czyta się kilka minut

Sytuacja na Ukrainie zaczyna przypominać kryzys polityczny z czasów pamiętnej „pomarańczowej rewolucji”. Bezpośrednią przyczyną tego jest dekret ukraińskiego prezydenta Wiktora Juszczenki o rozwiązaniu parlamentu.

„Moja decyzja ma na celu utrzymanie suwerenności Ukrainy. Uczynienie tego było moim obowiązkiem. Działania, których dopuścił się parlament, stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla państwa” – oświadczył Juszczenko i zapowiedział rozpisanie nowych wyborów parlamentarnych. Prezydent zarzucił koalicji Partii Regionów, socjalistów i komunistów łamanie konstytucji poprzez kupowanie poszczególnych deputowanych z opozycyjnych ugrupowań, a także łamanie zawartych porozumień.

W reakcji na rozwiązanie parlamentu deputowani prorosyjskiej koalicji na zwołanym nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Najwyższej orzekli, że decyzja prezydenta Juszczenki o rozwiązaniu Rady jest „przestępcza” i nie podporządkują się jej. W tej sytuacji konfrontacja zwaśnionych od dawna stron wisi w powietrzu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2007