Nietypowo nie będzie to felieton o premierze Kaczyńskim i „nowo-starym” gabinecie. Nie będzie, gdyż sądzę, że w Polsce nic specjalnego się nie stało. Jarosław Kaczyński został premierem, czego dawno domagała się opozycja, Antoni Macierewicz być może zajmie się likwidacją WSI. I jedno, i drugie uważam za rzecz pozytywną. Prezes PiS ma niewątpliwie więcej możliwości, by wprowadzać zapowiadane przez jego partię zmiany, a Macierewicz jest gwarantem, że reforma wojskowych specsłużb będzie dogłębna. W dodatku wiceministrem spraw zagranicznych został Paweł Kowal, człowiek inteligentny, młody, ale ze sporym doświadczeniem, a co więcej – znający się na Wschodzie. Cieszy mnie szczególnie to ostatnie. W przeciwieństwie bowiem do Polski za naszą wschodnią granicą – na Ukrainie sytuacja wyraźnie się pogarsza. Kłótnie w tzw. pomarańczowym obozie, czyli pomiędzy Blokiem Julii Tymoszenko, prezydencką partią Nasza Ukraina oraz socjalistami Ołeksandra Moroza, doprowadziły ostatecznie do rozpadu pomarańczowej koalicji, już szykującej się do stworzenia nowego rządu. Teraz, dzięki zdradzie Moroza, który w zamian za fotel marszałka parlamentu opuścił współtowarzyszy z „Majdanu”, do głosu doszli przeciwnicy pomarańczowych. Uważana za prorosyjską Partia Regionów Wiktora Janukowycza, nieukrywający swych związków z Rosją komuniści oraz secesjoniści z Partii Socjalistycznej, którzy zresztą w marcowych wyborach parlamentarnych startowali pod antynatowskimi hasłami. Pomarańczowi per fas et nefas starają się nie dopuścić Janukowicza do rządzenia. W efekcie ukraiński parlament zaczyna przypominać obrazki z Siczy zaporoskiej – bójki, blokowanie trybuny, syreny alarmowe, którymi jedni posłowie zagłuszają wystąpienia innych. Dochodzi do tego, że deputowany, prywatnie człowiek niegłupi i pełen ogłady, jako największy polityczny tryumf przedstawia guzik urwany koledze z przeciwnej opcji. Brzmiałoby to może zabawnie, gdyby nie było tak niebezpieczne. Ukraina jeszcze niezakotwiczona w zachodnich strukturach nie może sobie pozwolić na podobne spektakle. Teoretycznie zdaje sobie z tego sprawę prezydent Juszczenko, ale najwyraźniej brak mu zdecydowania, grozi więc tylko rozwiązaniem parlamentu i czeka. Tymczasem Rosja nie ukrywa satysfakcji, a Zachód patrzy na ukraińskie widowisko z niepokojem. Coraz częściej pojawiają się głosy, iż Juszczenko powinien starać się doprowadzić do powstania wspólnego rządu Partii Regionów i Naszej Ukrainy. Sprawa nie jest łatwa, bo obie partie musiałyby pójść na kompromis, a prezydent zaryzykować dalszą utratę popularności. Niemniej dla ratowania sytuacji takie działanie wydaje się konieczne. Dlatego cieszę się z ustabilizowania sytuacji w Polsce. Być może nasi politycy będą potrafili kolejny raz wspomóc wschodniego sąsiada.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













