Bigos

Bigos nabierze smaku i aromatu przez wielokrotne podgrzewanie na małym ogniu, dzięki czemu straci płyny i zgęstnieje. A w międzyczasie najlepiej go przemrozić.
Czyta się kilka minut

Składniki:

·        mała główka kapusty, 2 kg kiszonej kapusty
 
·        po 1/2 kg kiełbasy, boczku, karkówki i wołowiny (lub dziczyzny)
 
·        po 5 dag suszonych śliwek, rodzynków i podgrzybków
 
·        2 łyżki powideł śliwkowych, 2 łyżki miodu
 
·        szklanka bulionu, 2 szklanki czerwonego wina
 
·        puszka pomidorów bez skórki, 2 cebule, smalec
 
·        sól, pieprz, majeranek, estragon, rozmaryn
 
·        po kilka listków laurowych, ziaren jagód jałowca i ziela angielskiego
 
 
 
Suszone śliwki oraz grzyby zalewamy wodą i moczymy. Kiszoną kapustę przelewamy wodą i odciskamy, aby nie była zbyt kwaśna. Następnie przekrawamy ją kilkakrotnie – wzdłuż i wszerz – zalewamy wrzątkiem i gotujemy na wolnym ogniu, pod przykryciem. Główkę białej kapusty szatkujemy, sparzamy bulionem i dusimy do miękkości. Obie kapusty łączymy, doprawiamy solą oraz pieprzem, dodajemy listki laurowe i dusimy. Na smalcu przesmażamy boczek oraz wszystkie rodzaje mięsa – pokrojone wcześniej w grubą kostkę – razem z pociętą, niezbyt drobno, cebulą. Suszone śliwki oraz grzyby osączamy, kroimy w paski i obgotowujemy w minimalnej ilości wody, a potem przekładamy do garnka – razem z wywarami i wodą, w której się moczyły – i doprawiamy: majerankiem, estragonem, rozmarynem, zielem angielskim oraz jałowcem. Przez sito przecieramy pomidory, wrzucamy rodzynki i wlewamy wino, np. malagę, dodajemy po 2 łyżki powideł śliwkowych oraz miodu. Bigos dusimy na małym ogniu, często mieszając, aby się nie przypalił.
 
 
 
 

 
I barwa, i aromat cudny
Ta potrawa z kapusty i różnych rodzajów mięsa oraz grzybów uchodzi za jedno z tradycyjnych dań kuchni polskiej, litewskiej i białoruskiej. Najsłynniejszy opis bigosu w literaturze polskiej znajduje się w Dyplomatyce i łowach, księdze czwartej Pana Tadeusza Adama Mickiewicza:
 
W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno
Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.
 
Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada
Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
I powietrze dokoła zionie aromatem.
 
Bigos już gotów.
 
 
 
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 4/2012