Na placki najlepsze są, oczywiście,...
Smażyliśmy już kiedyś placki z ugotowanych ziemniaków, możemy je również przygotować mieszając – pół na pół – ugotowane i surowe ziemniaki. Ale dzisiaj zapraszam do placków, które przyrządzimy wyłącznie z surowych ziemniaków, a podamy je nie na słodko – z cukrem i śmietaną – lecz na pikantnie, z kolorowymi dodatkami.
Na placki najlepsze są, oczywiście, ziemniaki duże i mączyste. Obieramy je, kroimy na kawałki i ścieramy na tarce – albo w malakserze – razem z marchewką, cebulą i czosnkiem. Masę przekładamy na sito, aby ociekła z nadmiaru wody i przykrywamy, aby nie sczerniała. Przed smażeniem wbijamy do masy jajko i doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem oraz słodką papryką. Jeśli masa jest zbyt rzadka, zagęszczamy ją odrobiną mąki albo mleka w proszku.
Na rozgrzany olej nakładamy łyżką niewielkie porcje ciasta i spłaszczamy, aby nadać im owalny kształt. Placki smażymy z obu stron na złocisty kolor – odwracamy je tylko raz – a następnie przekładamy na papierowy ręcznik, aby osączyły się z nadmiaru tłuszczu. Jeśli chcemy, aby nie wystygły, trzymajmy je na talerzu nad garnkiem z wrzątkiem. Przed podaniem układamy na plackach przesmażone na maśle pieczarki, plasterki sera i szynki, jajko sadzone, kawałki marynowanej papryki i oliwek, przesmażony na oliwie zielony groszek, czy plastry ananasa. Możemy również podać je z jogurtem i listkami bazylii; im bardziej kolorowo, tym lepiej, bo wiadomo, że jemy także oczami.
Składniki:
• 1 1/2kg ziemniaków
• jajko, marchewka
• 2 cebule, 2 ząbki czosnku
• po kilka plastrów żółtego sera i szynki
• 1/3 puszki mrożonego groszku
• marynowana papryka i oliwki
• kilka plastrów ananasa, kilka pieczarek
• olej, oliwa, masło
• jogurt, kilka listków bazylii
• sól, pieprz, cukier, tymianek, słodka papryka
A może „bambrzoki”?
To gwarowe określenie zarezerwowane było dla placków ziemniaczanych pieczonych bezpośrednio na blaszce z pieca. Czasem „bambrzoki” podawano z kaszanką przesmażoną na smalcu z cebulką. Nazwa „bambrzoki” przywołuje pamięć o osadnikach niemieckich, którzy w 1719 r. przybyli z okolic Bambergu do wyludnionych po zarazie podpoznańskich wsi. Bambrzy, jako katolicy, szybko się zasymilowali i z czasem stali się poznaniakami.
Plendze, pyrczoki, deruny...
Placki ziemniaczane nie są wyłącznie specjalnością kuchni polskiej. Można je spotkać pod różnymi nazwami także w innych krajach europejskich. Mają więc Ukraińcy swoje deruny, Niemcy – kartoffelpuffery, Czesi – bramboraki, Irlandczycy – boxty, a Żydzi – latkesy. U nas, w Poznańskiem, mało kto nazywał je plackami ziemniaczanymi czy kartoflanymi; najczęściej mówiono swojsko: „plendze” albo „pyrczoki”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













