Logo Przewdonik Katolicki

Agresja i strach

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TCHR
Fot.

Ciekawe rzeczy dzieją się w Polsce i trudno przejść obok nich milcząc. Istotą tych spraw jest to, że coś się z nich wyłania tworzenie koalicji, nowe wybory, upragnione przez Platformę zamanifestowanie obywatelskiego nieposłuszeństwa (choćby w postaci wiecu i marszu-protestu). Ale nawet ten zgiełk polityczny nie zagłuszy wrzawy świata islamskiego (bardziej skrzekliwego niż...

Ciekawe rzeczy dzieją się w Polsce i trudno przejść obok nich milcząc. Istotą tych spraw jest to, że coś się z nich wyłania – tworzenie koalicji, nowe wybory, upragnione przez Platformę zamanifestowanie obywatelskiego nieposłuszeństwa (choćby w postaci wiecu i marszu-protestu). Ale nawet ten zgiełk polityczny nie zagłuszy wrzawy świata islamskiego (bardziej skrzekliwego niż liderzy Platformy). Wrzawy wokół już nawet nie tyle słów Papieża Benedykta, ile wobec niego samego. Chyba nikt już nie oczekuje przeprosin, nikt nie oczekuje cofnięcia czy anulowania tamtego słynnego przemówienia z Ratyzbony (cokolwiek by to miało znaczyć). Część środowisk muzułmańskich domaga się abdykacji Papieża, postawienia go przed sądem, ewentualnie – przejścia na islam. Jak widać, sankcje karne są tutaj niezwykle ostre.

A Europa co najwyżej kibicuje temu pojedynkowi słowa wykładu z lawiną słów agresji i nienawiści. Europa, która kibicować nie powinna, ba, to właśnie my, Europejczycy – jak śmiem twierdzić – winniśmy być sami najbardziej zainteresowani wymową tych słów. Ojciec Święty Benedykt XVI był – o czym trzeba pamiętać – nie tylko w Ratyzbonie, ale i w Monachium. Tu i tam powiedział ważne rzeczy. Powiedział o Europie, o Kościele w Europie, o tym, że nasz kontynent zatraca Boga, a Kościół staje się niekiedy bardziej instytucją charytatywną niż wspólnotą wiary. W takiej przestrzeni nihilizmu, sekularyzmu, poprawności politycznej (nie zapominajmy, że w dokumentach unijnych nie ma na przykład pojęcia „sekty religijne”, wszystkie religie, wyznania i sekty są zrównane pojęciowo, a przez to wartościująco), coś jednak chce zaistnieć. W przestrzeni unicestwienia i pustki najłatwiej zająć miejsce agresji i strachowi. Strachowi i agresji. Człowiek, który się lęka, jest zarazem bardzo często agresywny. To także dlatego islam znajduje w Europie takie miejsce i taką przestrzeń do egzystencji. Dla człowieka myślącego oznacza to pewne wnioski, i co do przestrzeni życia publicznego na przykład we Francji, i co do choćby obecności Turcji w Unii. Ale co dziś oznacza pojęcie „człowiek myślący” w społeczności myślących inaczej?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki