Klątwy i bomby

Papieskie słowa na temat islamu wywołały gniew, klątwy i zamachy bombowe wymierzone przeciw chrześcijanom, nie tylko katolikom. Wszystko to w imię podkreślenia, że islam jest religią pokoju, litości i miłosierdzia.

Benedykt XVI w swoim przemówieniu cytował teksty średniowieczne, a więc fragment dysputy z czasu, kiedy to chrześcijaństwo wiązało swą działalność misyjną ze sferą...
Czyta się kilka minut

Papieskie słowa na temat islamu wywołały gniew, klątwy i zamachy bombowe wymierzone przeciw chrześcijanom, nie tylko katolikom. Wszystko to w imię podkreślenia, że islam jest religią pokoju, litości i miłosierdzia.

Benedykt XVI w swoim przemówieniu cytował teksty średniowieczne, a więc fragment dysputy z czasu, kiedy to chrześcijaństwo wiązało swą działalność misyjną ze sferą militarną. A jednak nawet wtedy istniała widać różnica pomiędzy ekspansją chrześcijaństwa a agresją islamu. Ta różnica staje się dziś zagrożeniem totalnym, gdyż – jak zauważał Ojciec Święty w Monachium – żyjemy w świecie zachodnim o ogromnym deficycie Boga. Właściwą zatem postawą wobec agresji i ekspansji niektórych gałęzi islamu pozostaje trwanie z mocą we własnej wierze. Myślę, że zamiast skupiać się w tej chwili na potencjalnych zagrożeniach ze strony islamu, zamiast analizować trafność i medialność papieskich słów, warto zastanowić się, skąd się to wszystko bierze? Dlaczego reakcja islamu jest dla nas tak wstrząsająca? Czyż nie dlatego, że fundamentalizm religijny toczy walkę ze zeświecczeniem i to w wersji radykalnej?

Papieskie przesłanie, o wiele bardziej niż w stosunku do islamu, jest krytyką naszego stylu życia na Zachodzie, naszej laicyzacji, naszej obojętności. Pod płaszczykiem tolerancji, poprawności politycznej godzimy się na zafałszowanie rzeczywistości. W przestrzeni unijnej nie ma miejsca w oficjalnym języku na „sekty” – wszystkie, nawet najbardziej agresywne i niszczące człowieka ideologie parareligijne są „ruchami religijnymi” czy „związkami wyznaniowymi”. Niedawno miałem okazję wysłuchać znakomitego i pięknego oratorium z podtytułem „Janowi Pawłowi II z miłością”. Tuż za mną siedział producent tego dzieła, Janusz F. z Krakowa, cierpiący na zaburzenia projekcji seksualnych, którymi dzielił się z sąsiadką. Do dziś zastanawiam się, czy wytoczyć panu F. proces o znieważenie uczuć religijnych. Wiem, iż w naszej kulturze jest szalenie trudno udowodnić to, co rani przekonania religijne. Reakcja islamu na słowa papieskie może wywoła w nas wrażenie, że są wartości religijne naprawdę ważne dla człowieka.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2006